Piątek, 12 czerwca 202612/06/2026
690 680 960
690 680 960

Polskie F-16 przechwyciły rosyjskie Su-30 nad Bałtykiem. Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni

Para dyżurna polskich myśliwców F-16 przechwyciła nad Morzem Bałtyckim dwa rosyjskie samoloty bojowe Su-30. Maszyny leciały w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, bez złożonego planu lotu i z wyłączonymi transponderami. Wojsko Polskie podkreśla, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a działania pilotów były standardową procedurą bezpieczeństwa.

Jak przekazało Ministerstwo Obrony Narodowej, 24 kwietnia, para dyżurna myśliwców F-16 Sił Powietrznych RP przechwyciła, zidentyfikowała wizualnie i monitorowała dwa rosyjskie wielozadaniowe samoloty bojowe Su-30 nad Morzem Bałtyckim. Informację przekazało Wojsko Polskie, podkreślając, że bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej pozostaje jednym z priorytetów Sił Zbrojnych RP.

Rosyjskie maszyny wykonywały lot w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Nie miały jednak złożonego planu lotu, a ich transpondery były wyłączone. To urządzenia, które pozwalają służbom kontroli ruchu lotniczego identyfikować statek powietrzny oraz śledzić jego pozycję. Brak aktywnego transpondera utrudnia bieżące monitorowanie samolotu i może wymagać reakcji sił dyżurnych.

Wojsko Polskie zaznaczyło, że podczas zdarzenia nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Oznacza to, że rosyjskie samoloty nie przekroczyły granic przestrzeni kontrolowanej przez Polskę. Ich lot odbywał się nad wodami międzynarodowymi Morza Bałtyckiego.

Czym jest przechwycenie samolotu? W praktyce jest to procedura polegająca na poderwaniu dyżurnych myśliwców w celu zbliżenia się do niezidentyfikowanego lub nieprawidłowo zgłoszonego statku powietrznego. Piloci dokonują identyfikacji wizualnej maszyny, sprawdzają jej typ, oznaczenia, zachowanie oraz kierunek lotu. Następnie mogą monitorować jej dalszy ruch, a w razie potrzeby przekazywać sygnały załodze przechwyconego samolotu.

Takie działania nie oznaczają automatycznie zagrożenia ani rozpoczęcia działań bojowych. Są standardowym elementem systemu ochrony przestrzeni powietrznej. Ich celem jest kontrola sytuacji, ocena potencjalnego ryzyka oraz zapewnienie bezpieczeństwa w rejonie odpowiedzialności państwa i sojuszu.

Tego rodzaju reakcje mają szczególne znaczenie w przypadku maszyn, które nie stosują się do międzynarodowych procedur lotniczych. Brak planu lotu oraz wyłączone transpondery powodują, że samoloty stają się trudniejsze do identyfikacji w cywilnych systemach kontroli ruchu. W takich sytuacjach konieczne jest sprawdzenie, z jakim obiektem mają do czynienia służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo nieba.

Siły Zbrojne RP utrzymują stałą gotowość do natychmiastowej reakcji. Żołnierze pełniący dyżury w systemie obrony powietrznej monitorują sytuację przez całą dobę. Dzięki temu możliwe jest szybkie poderwanie maszyn dyżurnych i sprawdzenie każdego zdarzenia, które może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.

Wojsko Polskie podkreśla, że wysoki poziom wyszkolenia pilotów oraz gotowość operacyjna pozwalają skutecznie reagować na podobne sytuacje. Przechwycenie rosyjskich Su-30 nad Bałtykiem było elementem rutynowych działań związanych z ochroną polskiej przestrzeni powietrznej i monitorowaniem aktywności lotniczej w regionie.

Źródło: MON

5 komentarzy

  1. PYTAM SIE po chu chu to zbędne wyrzucanie pieniędzy podatników co by TYLKO przedmuchać wydech w f-16 50 tysi za godz ?

  2. Ocena: 5

    Czy jest Ktoś myślący i mądry w tym MONie ? Po co wrzucać dyżurne samoloty i szukać ruskich jak sobie lecą w międzynarodowej przestrzeni ? Czy jest to zabronione ? Ludzie obudźcie się ! Wydawanie kolejnych tysięcy złotych bez sensu ! Jak wleci w naszą przestrzeń powietrzną i nie reaguje na wezwania – TO ZESTRZELIĆ !!!

  3. STRASZENIE Ludzi przez nieudaczników z PSL , KO i PO mają słupki POporawić przed wyborami!

  4. Takie sprzęty maja za miliardy złotych a nie są w stanie ocenić czy drony przylecą do Polski czy też nie i za każdym razem podrywają sprzęt bojowy który przepala polskie i natowskie pieniądze. Boja się opinii publicznej i wszystko robią na zapas.

  5. oj tam jakiś pociotek zarobi na paliwie lotniczym trzeba robić pozory xD

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia