Czwartek, 04 czerwca 202604/06/2026
690 680 960
690 680 960

Pikieta przed siedzibą PGE Dystrybucja w Lublinie. Pracownicy walczą o godne płace i lepsze warunki (zdjęcia, wideo)

Kilkaset osób wzięło udział w pikiecie przy siedzibie PGE Dystrybucja ul. Garbarskiej w Lublinie. Uczestnicy przyjechali z kilku województw. Jak podkreślali, bez pracowników ta firma po prostu nie będzie istnieć.

W środę przed siedzibą PGE Dystrybucja przy ul. Garbarskiej w Lublinie odbyła się pikieta, w której wzięło udział kilkuset zatrudnionych. Uczestnicy przyjechali nie tylko z naszego regionu, lecz również innych województw m.in. z podlaskiego, podkarpackiego czy świętokrzyskiego. W tej sposób postanowili okazać swoje niezadowolenie wobec sytuacji, jaka ma miejsce w spółce oraz braku skutecznego dialogu i hipokryzji ze strony zarządu.

Jak zaznaczano, Dystrybucja i Obrót to nie są tylko spółki, na których się zarabia, lecz są to spółki które służą ludziom i w których muszą pracować wykształceni oraz dobrze przygotowani ludzie. Co ważne tacy, którzy mają zaszyte we krwi, że to jest służba. Bowiem bez pracowników ta firma po prostu nie będzie istnieć.

-Jest nas coraz mniej, a coraz więcej robimy. I za to naszą cięższą pracę oferuje się nam coraz mniej. Nie możemy się tak dać traktować – mówili zgromadzeni.

Załoga wyjaśnia, że zaproponowana im podwyżka jest niższa niż wskaźnik inflacji. Dlatego żąda wzrostu płac proporcjonalnie do odpowiedzialności i ryzyka. Do tego dochodzi zakup nowego sprzętu i modernizacja parku transportowego. Stare pojazdy mają bowiem stanowić zagrożenie.

– Brakuje podstawowych środków do pracy. Zespoły pogotowia i eksploatacji coraz częściej mają problem ze skompletowaniem niezbędnego wyposażenia. W magazynie brakuje złącz, muf, narzędzi czy podstawowych części zamiennych. Przez to naprawy awarii często się opóźniają. U nas w oddziale średni wiek pojazdów technicznych potrafi przekraczać 15-20 lat. Na awarie wyjeżdżają pojazdy o daleko wątpliwym stanie technicznym, a są dopuszczone do pracy tylko dlatego, że innych nie ma. Przez to zagrożone jest życie i zdrowie zarówno pracowników, odbiorców jak też innych uczestników ruchu drogowego – mówiła Marta Nowosad.

Komitet Obrony Dystrybucji i Obrotu postanowił złożyć petycję do zarządu spółki. Pikietujących poinformowano jednak, że prezesa nie ma. Określili to, że zarząd nie ma odwagi spojrzeć pracownikom w oczy. Ostatecznie dokument przekazano osobie uprawnionej do reprezentowania prezesa.

W petycji zwrócono się m.in. o natychmiastowe odstąpienie od likwidacji miejsc pracy. Do tego dochodzi zakończenie: świadomego nadużywania pozycji dominującej przez centralę grupy kapitałowej PGE wobec PGE Dystrybucja, drastycznego ograniczania środków na inwestycje infrastrukturalne, degradacji infrastruktury energetycznej co zagraża bezpieczeństwu energetycznemu ściany wschodniej.

Zaapelowano również o zakończenie permanentnego pozorowania dialogu społecznego i stosowania patologicznych standardów braku współpracy ze związkami zawodowymi, niepamiętnego nawet z czasów poprzednich kolekcji rządowych PO-PSL oraz PIS. Wzywano jednocześnie do natychmiastowego zakończenia sporów zbiorowych poprzez podpisanie porozumień i wypłacenia gratyfikacji satysfakcjonujących pracowników, przywrócenie dyrektorom generalnym oddziałów kompetencji do podejmowania decyzji finansowych oraz inwestycyjnych czy zagwarantowanie pracownikom stabilnych i bezpiecznych miejsc pracy.

Podczas pikiety zaznaczono, że jest to wstęp do znacznie szerszej akcji protestacyjnej. Związkowcy jednak mają nadzieję, że zarząd w końcu zacznie zauważać sytuację załogi, a tym samym do strajku nie dojdzie.

38 komentarzy

  1. Ocena: 32

    Gdzie była solidarność jak nam obywatelom PiS podniósł rachunki za prąd o prawie 50% i to mimo tarczy ochronnej, dlaczego wtedy byliście cicho?

  2. Ocena: 28

    8 k na łapę to mało.

    • Ocena: 2

      w centrali może i mają ale w oddziałach nie zobaczysz takiej kasy…średnia 13 tyś?! liczona chyba z pensjami dyrektorów i kierownictwa!!! m. in. chłopy robią pod napięciem 15 000V i coooo…i jajco…narażają życie! tam prąd nie kopnie tylko pali na popiół…robią w minus 25 i plus 30 stopni przez kilkanaście lat jeżeli za młodego się załapał do roboty marnując organizm…a biurowi znowusz zmagają się z kosmiczną wręcz papierologią, mnóstwem niepotrzebnych zestawień, tabelek i obliczeń, procedur, wymagań wew. i chaotycznych zasad organizacji pracy; i tu znowu siada psycha..i kręgosłupy.

    • Ocena: -3

      Kto tyle ma ? W 13 kat zaszeregowania na wylocie tyle nie mają

    • Ocena: -8

      Za dużo to nie jest.

  3. Popłuczyny po Solidarności
    Ocena: 23

    Za pisu to związki siedziały cichutko i liczyły pisowskie srebrniki i nic nie trzeba było działać, nic załatwiać oj słuchajcie dobrze jest, ważne żeby praca była no ale jak przyszła koalicja i się zmieniły twarze w zarządzie, to już nagle wszystko be i chcemy godnej pracy i płacy. Gardzę wami tak mocno.

  4. Znowu PiS-owskie bojówki przypomniały sobie o strajkach jak władza się zmieniła. 8 lat cicho siedzieli.

  5. Za flagi gloryfikujące mafię o nazwie solidarność powinni zostać spałowani i rozgonieni.

  6. zastraikujmy wszyscy?
    Ocena: 10

    Płace określa rynek i nikt do pracy nie zmusza a jeżeli wszyscy zaprzestaniemy pracy i będziemy się domagali tylko przywilejów to kolejna komuna wykończy nas wszystkich. PGE działało politycznie dając zatrudnienie przyjaciołom króliczka a brak inwestycji doprowadzi do zapaści.

  7. Drogi prąd a może być jeszcze droższy.
    Ocena: 7

    Miejcie trochę honoru, bo zapewne znane są wam warunki pracy vel płacy w sektorze prywatnym, ale co tam najłatwiej z państwowego koryta się doi, fujjjj.

  8. Ocena: 6

    Obecność w pracy 8 godzin. Praca pewno jakieś 5 dziennie. 5-cio dniowy tydzień pracy. Wypłata , że wielu może pomarzyć i jeszcze narzekają ?!? Odejdźcie z tej służby znajdą się setki chętnych na wasze miejsca.

    • Ocena: 3

      jeśli ktoś pracuje pow 8h dziennie i 40h/tydzień polecam udać się do PIP

      • Ocena: 0

        Każda jednoosobowa firma musi na siebie nakablować? Nie mają też zapewnionej minimalnej pensji?

    • Ocena: 1

      o nowych pracowników ciężko jak ciort – każdy się odwraca jak słyszy ile może zarobić

  9. Ocena: 6

    Dla wszystkich piszacych negatywne komentarze trzeba było sie uczyć , wy myslicie ze praca elektromontera w PGE to bajka? Zarobki marne,sprzet bhp niezakupowany a za rogiem bhpowiec,brak rąk do pracy tylko redukcje,wiedza i doswiadczenie nabywane latami,a zarobi 5000 tysiecy na rękę kto wam naopowiadal ze tu sie kokosy zarabia.

  10. Ocena: 4

    W PGE slabo płacą? Naprawdę??? To szukajcie se nowej roboty. Znajdą się chętni by Was zastąpić.

    • Ocena: -3

      Chyba inzyniery z Afryki których Angela Merkel nadciągała..Kto pójdzie pracować do PGE z fachem e ręce za 5 na rękę?

    • Ocena: -4

      Też bym chciał, ale trzeba mieć coś we krwi, a u mnie z tym słabo…

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia