Czwartek, 25 kwietnia 202425/04/2024
690 680 960
690 680 960

Pechowa wycieczka uczniów z lubelskiej podstawówki. Autokar stanął w płomieniach (zdjęcia)

Po południu zapalił się autokar, którym podróżowali uczniowie z lubelskiej szkoły podstawowej. Na szczęście zdołali w porę opuścić pojazd. Nikt nie ucierpiał.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godz. 14 w miejscowości Nowy Stręczyn w gminie Cyców w powiecie łęczyńskim. Na lokalnej drodze zapalił się autokar przewożący dzieci. Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja.

Jak nam wyjaśnia st. asp. Magdalena Krasna z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej, autokarem podróżowało 40 dzieci z jednej ze szkół podstawowych z Lublina. W momencie, kiedy pojazd zaczął się palić, kierowca natychmiast zatrzymał się, a uczniowie wraz z opiekunami i przewodnikiem bezpiecznie się ewakuowali.

Na szczęście nikomu nic się nie stało. Akcja gaśnicza dobiegła już końca. Obecnie trwa ustalanie przyczyn pojawienia się ognia. Natomiast dzieci, znalazły bezpieczne schronienie na jednej z pobliskich posesji. Oczekują na przyjazd pojazdu zastępczego, którym wrócą do domu.

Pechowa wycieczka uczniów z lubelskiej podstawówki. Autokar stanął w płomieniach (zdjęcia)

Pechowa wycieczka uczniów z lubelskiej podstawówki. Autokar stanął w płomieniach (zdjęcia)

Pechowa wycieczka uczniów z lubelskiej podstawówki. Autokar stanął w płomieniach (zdjęcia)

Pechowa wycieczka uczniów z lubelskiej podstawówki. Autokar stanął w płomieniach (zdjęcia)

Pechowa wycieczka uczniów z lubelskiej podstawówki. Autokar stanął w płomieniach (zdjęcia)

Pechowa wycieczka uczniów z lubelskiej podstawówki. Autokar stanął w płomieniach (zdjęcia)

Pechowa wycieczka uczniów z lubelskiej podstawówki. Autokar stanął w płomieniach (zdjęcia)

Pechowa wycieczka uczniów z lubelskiej podstawówki. Autokar stanął w płomieniach (zdjęcia)

(fot. policja, nadesłane – Aneta)

18 komentarzy

  1. Autobusy mają przeglądy co 6 m-cy. Gaśnice są według przepisów min 2 szt. Jak się auto zapali czy to osobowe czy autokar to nie ma szans aby gaśnicą cokolwiek ugasić. Podobnie jak z palącą się oponą lepiej jest jechać i podmuch wiatru studzi niż się zatrzymać i wtedy to już kaplica.

    • Tak naprawdę, to wybór między kiłą a dżumą – i tak źle i tak niedobrze.
      Ale był artykuł, gdzie kolesiowi zapaliła się guma chyba w ciągniku i jechał jak ta kula ognia i w międzyczasie wydzwonił strażaków i uratowali i ciągnik i naczepę, ale niebezpieczeństwo jakie stwarzał raczej nie było tego warte.

  2. Najważniejsze, że nikomu się nic nie stało kierowca szybko zareagował.No cóż takie sytuacje mogą zdarzyć się nawet mercedesom,ale ludzie komentujący jak zwykle wiedzą najlepiej…

Dodaj komentarz

Z kraju