Czwartek, 29 lutego 202429/02/2024
690 680 960
690 680 960

Mieszkańcy w ramach protestu po raz kolejny wyszli na drogę. Oberwało się posłom i Sasinowi (zdjęcia)

Stanęli w obronie swoich domów, nie zgadzają się na „złodziejskie wywłaszczania” i zapewniają, że będą walczyć aż do skutku. Na trasie Lublin – Zamość odbył się protest mieszkańców powiatu krasnostawskiego.

W niedzielę w Łopienniku Górnym odbył się kolejny protest przeciwko budowie planowanej linii kolejowej z Trawnik przez Krasnystaw, Zamość, Tomaszów Lubelski, Bełżec do granicy z Ukrainą. Jest to tzw. szprycha nr 5 CPK. Inwestycja zakłada budowę w sumie ok. 100 km nowych torów. Będą to odcinki od Trawnik do Krasnegostawu i z Wólki Orłowskiej przez Zamość i Tomaszów Lubelski do granicy kraju.

Mieszkańcy podkreślają, że nie zgadzają się na realizację projektu w takiej formie, jaka jest proponowana a wręcz nawet narzucana. Tłumaczą, że inwestycja realizowana na krzywdzie ludzkiej nie zyska nigdy akceptacji wśród społeczeństwa. Zaznaczają jednocześnie, że nie są przeciwko rozwojowi. Lecz rozwój ten powinien być przemyślany oraz dokładnie przeanalizowany z samorządami, które mają największą wiedzę co do ukształtowania terenu, warunków środowiskowych.

Żaden samorząd gdyby miał możliwość ingerencji w projektowaną linię nie dopuściłby do takich zniszczeń jakie będą miały miejsce podczas realizacji inwestycji. A tym samym nie doszłoby do tak ogromnego niezadowolenia społeczeństwa. Społeczny Komitet Przeciwników Budowy Torowiska w powiecie krasnostawskim wystosował w ostatnich dniach kolejne pismo do Spółki CPK,

-Z uwagi na brak jakichkolwiek efektów spotkań ze spółką CPK, jakie miały miejsce w ostatnim czasie stwierdzamy, że nie jesteśmy usatysfakcjonowani postępem i kierunkiem współpracy. Zarówno komitet, jak też społeczność powiatu krasnostawskiego, nie widzą chęci jakichkolwiek zmian ze strony spółki i przychylnego podejścia do naszych próśb. Warianty społeczne zaproponowane przez samorządy nie są brane pod uwagę, nie nawet analizowane, gdyż ich odrzucenie ich było z góry przesądzone. Żądamy m.in. przyjęcia wariantów społecznych do opracowania a także poważnego podejścia do problemów ludności – mówiła przedstawicielka komitetu protestacyjnego.

Poseł Krzysztof Grabczuk przypomniał, że jest to już kolejny protest i na pewno nie ostatni. Podkreślił, że żadna inwestycja w tym kraju nie powinna powstawać na krzywdzie ludzkiej. Zaznaczył, że nikt nie jest przeciwko rozwojowi naszego kraju. Mieszkańcy tylko walczą o dobytek swój, swoich rodziców i dziadków, który chcą pozostawić swoim potomkom.

– Apelowaliśmy wiele razy o dialog, o rozmowy z ludźmi, tylko tyle. Tymczasem przyjechało kilku panów dobrymi samochodami na warszawskich rejestracjach i przedstawiło warianty wymyślone w Warszawie. A to tutaj powinno się ustalać warianty i tutaj rozmawiać o tym projekcie – mówił Krzysztof Grabczuk dodając, że gdyby nie te protesty mieszkańców, proces wywłaszczeń byłby daleko posunięty. Zapewnił, że będzie z lokalną społecznością do końca, aby bronić ich interesów, gdyż w starciu z rządem są oni w słabszej pozycji, a takiej sytuacji nie powinno być.

Jeden z mieszkańców, Zygmunt Karczewski mówił, że mijają właśnie dwa lata od dnia, kiedy dowiedzieli się o planach CPK. W tym czasie lokalna społeczność wystąpiła na przeciw spółce i nie podda się do końca. Zaapelował też do posłów, aby wreszcie zaczęli służyć mieszkańcom, gdyż to nie prezes Kaczyński ich wybrał, lecz głosowali na nich obywatele. Przysięgali też na wierność konstytucji a nie na wierność prezesowi. Dodał, że jest jeszcze czas, aby odkupili swoje winy. Wyjaśnił jednocześnie, że od pół roku protestujący „polują” na Jacka Sasina, jednak z mizernym skutkiem. Chodzi o to, że obiecał on, że będzie on wybawiał Lubelszczyznę.

-Musimy się teraz modlić o jak najszybsze zakończenie działań wojennych za naszą wschodnią granicą. Aby Jacek Sasin pojechał odbudowywać Ukrainę, gdyż ponoć jest on jednym z ekspertów, Wtedy mielibyśmy święty spokój – mówił Zygmunt Karczewski.

Wójt Gminy Łopiennik Górny Artur Sawa również wskazał, że lekceważeni są mieszkańcy jak też lokalne samorządy. Plany CPK to z kolei niszczenie gospodarstw oraz osób, które się tu wychowały. Zaznaczył, że jest to ziemia rolników i gospodarzy i nie można w ten sposób odbierać jej specustawą, zwłaszcza na tak niekorzystnych warunkach i przepisach. Jest to strata bezpowrotna nie tylko dla lokalnej społeczności i samorządów, lecz również dla mieszkańców odebranie dorobku i chleba.

Protestujący zaznaczyli, że ich jedynym celem jest obalenie niszczycielskich projektów spółki. Gotowi są do podjęcia dalszych rozmów, a do tego czasu zapowiedzieli, że ich protesty będą częstsze oraz bardziej dotkliwe.

(fot. wideo – lublin112)

40 komentarzy

  1. Blokować do skutku. Nie pozwolić pisowskim złodziejom rozkraść Polskiej ziemi! Tam już nie jeden kaczmarek czeka na waszą ziemię.

  2. inwestować nie blokować

    Za POprzedników i gumofilcowych nie było takich problemów bo nie było inwestycji, likwidowano lokalny przemysł a obszary miały być traktowane podobnie jak rezerwaty. Obecnie jak inwestycje są planowane to są potrzebni tacy chodziarze co są wszystkiemu przeciwni i nie zastanawiają się że ich latyfundia 2 hektarowe bez dojazdu też wartości nie będą miały. Koleje rozwijały regiony od wielu pokoleń i jest to obecnie najtańszy, najefektywniejszy i najbardziej ekologiczny system transportu zbiorowego i czasami warto ponieść koszty jednostkowe aby nam wszystkim żyło się lepiej.

  3. Jeszcze nie wygrali a już kolej budujemy? i to na krzywdzie obywateli?

  4. do inwestować nie blokować, w d byłeś i g widziałeś, te nieruchomości mają dojazd i nie potrzebują kolejowego. Widać nic nie masz dziodu jeden skoro tak łatwo przychodzi ci rozprawianie o cudzym.

  5. Redakcjo czegoś brakuje w tym zdaniu : „A tym samym nie doszłoby do tak ogromnego społeczeństwa.”

  6. „… protest wywłaszczeń byłby daleko posunięty…” Chyba proces, a nie protest?
    Dobrze by było gdyby ktoś z redakcji jeszcze raz przeczytał tekst i naniósł poprawki. Rozumiem, że jest poniedziałek, ale pora się obudzić 🙂

Z kraju

Polityka i społeczeństwo