Mieszkańcy mieli rację, to myśliwy strzelił do 16-latka. Mężczyzna trafił do aresztu (zdjęcia)
10:49 05-11-2020 | Autor: redakcja
W minioną niedzielę przed godziną 21 dyżurny opolskiej policji otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że nieznany sprawca postrzelił z broni chłopca, który wraz ze znajomymi przebywał w pobliskim sadzie w Kluczkowicach.
Mundurowi ustalili, że do zdarzenia doszło, gdy grupa 3 nastolatków mieszkających w miejscowym internacie poszła do szkolnego sadu zerwać sobie jabłka. W pobliże nastolatków podjechał pojazd, z którego w kierunku nastolatków padł strzał. Jeden z nastolatków został postrzelony. Sprawca po oddaniu strzału odjechał z miejsca. Przybyli na miejsce policjanci próbowali reanimować chłopca, jednak pomimo ich starań, jego życia nie udało się uratować.
Kryminalni z Lublina oraz policjanci z Opola Lubelskiego rozpoczęli intensywne czynności zmierzające do ustalenia, kto oddał strzał w kierunku 16-latka. Na miejsce została skierowana grupa zdarzeniowa, która przez całą noc pracowała zabezpieczając ślady i zbierając dowody.
– Śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie doprowadziło do ustalenia i zatrzymania podejrzanych. To 51-latek, który oddał strzał z broni myśliwskiej oraz jego 41-letni kolega, który mu pomagał. Policjanci potwierdzili, że 51–latek ma dostęp do broni i należy do koła łowieckiego. Wczoraj został doprowadzony do prokuratury okręgowej gdzie usłyszał zarzuty a następnie do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt – informuje kom. Andrzej Fijołek z KWP Lublin.
Jak wyjaśniał nam jeden z mieszkańców Kluczkowic, w momencie zdarzenia było ciemno, osoba która strzelała nie miała szans aby rozpoznać, czy to mieszkaniec internatu, czy na przykład któryś z mieszkańców miejscowości. Dlatego też od początku podejrzewano, że był to myśliwy albo kłusownik, który mógł zobaczyć, że wśród drzew coś się rusza i strzelił. Kiedy zaś usłyszał krzyki chłopców, rzucił się do ucieczki – tłumaczył mężczyzna.
Podobna wersja wydarzeń krążyła wśród wielu osób, zwłaszcza, że myśliwi niejednokrotnie polowali na tym terenie. Ustaliliśmy jednak, że tego dnia nie odbywało się żadne zbiorowe polowanie. Najbliższe jest zaplanowane na sobotę 14 listopada, kiedy to celem ma być zwierzyna gruba, jak też bażanty, lisy i zające. Również żaden z myśliwych nie zgłosił polowania indywidualnego. To oznacza, że myśliwy polował nielegalnie.
Decyzją Sadu Rejonowego Lublin Zachód 51-latek został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.



(fot. Policja Lublin)
Z delegalizować to szemrane towarzystwo kłusowników myśliwych będzie spokoj
i pijaków…
Komor myśliwy by go ułaskawił ale jest inny prezydent.
Opublikować ryj w mediach i wypuścić.
Co to da??? Może żałuj zła jakie wyrządził… A i tak to życia młodemu chłopcu nie zwróci… A cierpienie bliskich jest niewyobrażalne.
To teraz będą gostkowi czyścić lufę w celi. Tylko przydzielić go do chłopaków z dobrymi wyciorami.
Myśliwy to stan umysłu tego nie da sie wyleczyć to choroba śmiertelna.
Wyrazy współczucia dla bliskich zabitego chłopaka.
Za coś takiego nie widzę innego wyjścia jak kilka gram ołowiu, niestety pewnie się wyśliźnie i wyjdzie maks po 5 latach, a będąc cynicznym to czy według pis na takie polowania też mają zabierać dzieci?
Dostanie karę w zawieszeniu, a za niesłusznie zastosowany areszt jeszcze dostanie odszkodowanie.
„On nie chciał, nie zauważył, oślepił go księżyc, żadna kara życia nie zwróci, to był wypadek, nie był wcześniej karany.
Nie zapominajmy, że to dla sprawcy także tragedia.”
Jakbyś nie wiedział kto tak uważa – to przypominam Ci,że sam takie bzdury nieraz wypisywałeś..
za dużo tvpis oglądasz,
i zmień lekarza bo ten ci nie pomaga
Cytuje, przypominam Twoje wypowiedzi. Też bym się ich wstydził i starał się zmienić temat. Ale w necie nic nie ginie i każdy może to sprawdzić.
Dokładnie Olo w poprzednich komentarzach był zwolennikiem strzelania. Jak trzeba być fałszywym żeby po 2 dniach wyprzeć się z tego jakie perfidne rz3czy się pisało.
który Olo?
Zasadnicze pytanie czy zastrzelił celowo, z premedytacją, bo skoro nie zastrzelił dzika to musiał kogoś zaje…wszystko jedno czy zwierzę np. pies czy człowiek i zrobił to świadomie z pełną premedytacją czy myślał, że strzela do zwierzęcia i był to wypadek.
No to skoro to był wypadek i zginęła tylko jedna osoba to można uznać, że nic się nie stało. Sorry młody. Zdarza się.
dziecko idź zmień pieluchę
Co to znaczy „myślał, że strzelał do zwierzęcia”? To można tak sobie chodzi i strzelać do czegoś, co się rusza, bo się pomyśli, że to zwierzę?
Z samochodu nie wolno strzelać do zwierząt.
Jak to jest możliwe, żeby polować w sadzie, czy podobnej bliskości zabudowań? Jak można strzelać do nierozpoznanego celu? Jak można się oddalić od „zlikwidowanego” celu, bez zidentyfikowania go? W takim razie po co strzelać, skoro nawet nie wiadomo czy się trafiło/coś odstrzeliło?
Myślę, że po strzale, cele zidentyfikowały się nadzwyczaj wyraziście. Zamiast ratować człowieka, to w nogi. Dla mnie są pospolitymi tchórzami, co to po piwsku robią za chojraka. Znam takich mocnych w gębie i wobec słabszych. Polowali bez zgłoszenia, żeby nie dzielić się z kołem i bogacić kasy. Wiadomo, nie ma kasy, nie ma odszkodowań za szkody. Strzela nie wiedząc do czego? To jak jechać bez świateł.
Całkowicie zakazać tego „hobby”. Prawo do zastrzelenia zwierzęcia powinien mieć wyłącznie leśniczy, weterynarz, a w sytuacji ekstremalnej jak teraz z Asf ewentualnie żołnierze WOT. Plus jeszcze ewentualnie rolnik, ale tylko i wyłącznie na własnym polu i pod warunkiem uzyskania odpowiednich uprawnień. A nie, że pan adwokat, pan lekarz, pan milicjant, pan wojskowy czy inny biznesmen jest w kole bo lubi sobie postrzelac. Tylko leśnicy i weterynarze. Taki zawód. Działają na rzecz ochrony przyrody, pomagają zwierzętom, ale czasem zabić trzeba.
Pominąłeś jeden aspekt…grubasy z góry lubią ten „sport” dlatego nie zniknie…niestety…
Tyle dałeś wyjątków od zakazu ostrzału, że wychodzi na to, że mógłby polować niemal każdy.
Dobrze ujęte, dodałbym pan ,, wymiar sprawiedliwości w szerokim tego słowa znaczeniu,, , pan były UB,SB, pan ,, złe pomioty dawnego złego systemu,, i cała reszta nietykalnych.
Zabranie uprawnień myśliwskich to zbyt daleko idąca kara. Uważam, że upomnienie będzie wystarczającą karą.
Myśliwy miał pozwolenia na broń, mógł strzelać, za to chłopak nie miał OC, oświetlenia, ani nawet kamizelki. Powinien bardziej uważać. Sam jest sobie winien. Wcale mi go nie żal. Jeżeli ktoś nie jest w stanie zadbać o swoje bezpieczeństwo, to nie licz, że ktoś zrobi to za Ciebie. Tak działa selekcja naturalna.
Nie sądziłem, że tak szybko będę w stanie przyjąć punkt widzenia tak często prezentowany na tym forum.
W dodatku chłopak był ubrany na ciemno, na głowie miał kaptur a na uszach słuchawki.
A ty jesteś ułomny ale to akurat od dawna wszyscy wiedzą.