Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Miasto to od lat mocno ogranicza dostęp do alkoholu. Tym razem radni wprowadzili nocną prohibicję

W liczącym 23 tysiące mieszkańców Łukowie tylko w 22 sklepach sprzedawany był wysokoprocentowy alkohol. Radni przez wiele lat nie chcieli się zgodzić na zwiększenie tej liczby. Tym razem postanowili to uczynić, jednak jednocześnie wprowadzili nocną prohibicję.

fot. lublin112.pl

Na ostatniej sesji Rady Miasta Łuków po raz kolejny wróciła sprawa sprzedaży alkoholu. Chodzi głównie o liczbę zezwoleń na jego sprzedaż, co od lat stanowi niezwykle kontrowersyjny temat wśród radnych. Od 1993 roku w tym liczącym 23 tysiące mieszkańców mieście znajdowało się 11 sklepów, w których można było kupić wysokoprocentowe trunki. W 2005 roku liczbę tą zmieniono na 22 i pomimo wielokrotnych prób kolejne wnioski o zwiększenie punktów handlowych mogących je sprzedawać, sprawa zawsze upadała.

O postawie łukowskiej rady miasta na temat alkoholu głośno było niejednokrotnie w całym kraju. Szczególnie w okresie, kiedy ekspansję prowadziły sieci handlowe. Gdy w mieście wybudowano markety Tesco i Kaufland, tylko ten ostatni uzyskał koncesję. To sprawiło, iż pojawiły się nawet zarzuty dotyczące korupcji a sprawą zajmowała się prokuratura o Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Przez wiele lat o to samo z urzędnikami walczyła też sieć MarcPol. Zbierane były nawet podpisy wśród mieszkańców a także obie strony publicznie oskarżały się nawzajem, niejednokrotnie nie szczędząc przy tym ostrych słów.

W grudniu ub.roku Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wskazała, że sieć ta kieruje się tylko „własnym interesem materialnym zupełnie zaś nie zwraca uwagi na interes o większej doniosłości, znaczeniu i skutkach społecznych jakim jest właśnie ograniczanie spożywania alkoholu wśród mieszkańców„. Wyjaśniano, iż „ograniczenie dostępności fizycznej napojów alkoholowych poprzez racjonalne wyznaczenie liczby punktów sprzedaży na terenie miasta powoduje obniżenie poziomu konsumpcji i redukcję szkód zdrowotnych i społecznych.”

Tym razem jednak radni zdecydowali się zwiększyć liczbę miejsc, w których sprzedawany będzie wysokoprocentowy alkohol z 22 do 44. Oczywiście nie obywało się bez długiej i burzliwej dyskusji na ten temat. Część radnych zaznaczało, że temat jest na tyle poważny, iż potrzebne są wielomiesięczne analizy dotyczące ewentualnych skutków tej decyzji.

Jednocześnie tą samą ustawą radni wprowadzili w mieście nocną prohibicję. W godzinach od 23:00 do 6:00 rano sklepy jak też np. stacje paliw nie będą mogły handlować wódką i innymi trunkami mającymi więcej niż 18 proc. alkoholu. Jak wskazywano, ma na celu ograniczenie liczby incydentów związanych z nadmiernym spożyciem alkoholu, co z kolei ma się przyczynić do poprawy bezpieczeństwa publicznego.

Tu także nie brakowało kontrowersji. Pojawiły się obawy, iż przyczyni się to do zwiększenia szarej strefy i zaczną powstawać tzw. meliny z alkoholem niewiadomego pochodzenia. Ostatecznie jednak radni 11 głosami za przy 7 sprzeciwiających się wprowadzili nowe przepisy. Uchwała ta wejdzie w życie 14 dni po tym, jak zostanie opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego.

34 komentarze

  1. Widz
    Odpowiedz

    Trochę danych o sprzedaży alkoholu w Polsce. Do godziny 12-ej sprzedaż,,małpek,, 1 mln szt.! Codziennie 2-3 mln sztuk… Do tego dochodzi sprzedaż większych objętości, piwa i taniego wina. Wystarczy przejść blisko budowy, wielu Żabek. Wszędzie leżą butelki, a ilu potem wsiądzie za kółko i do domu… Koszmar rodziny, kodekwencje finansowe, często prawne oraz wi,ja nowotworów, alkoholikom nie przeszkadza w piciu codzień lub oare dni w tygodniu. Czeste dostarczanie alkoholu nawt w makej postaci to jest alkoholizm! Kolejne stadium, to kierowanie po pijaku, szukanie czasu i miejsca do wypicia oraz usprawiedliwianie siebie przed bliskimi..

  2. kacha
    Odpowiedz

    Nocna prohibicja powinna obejmować cały kraj, a małpek powinni w ogóle zakazać

  3. Bydlak
    Odpowiedz

    Wystarczy poczytać komentarze i wniosek sie sam nasuwa. Nasze społeczeństwo ma problem z alkoholem. I w sumie od zawsze tak było,niestety.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Nie od zawsze, a od czasów pierwszej „rzepy”, kiedy na wsiach był tzw. przymus propinacyjny (wprowadzony już pod koniec XV wieku z tego co pamiętam, ale najbardziej rozpowszechniony wraz z powolnym upadkiem Polski, czyli od XVII wieku).
      Pan miał gorzelnię, Żyda na arendzie w karczmie, a chłop miał obowiązek wypić swój „przydział”.

  4. Ba'al Zebûb
    Odpowiedz

    w czym problem, nie rozumiem? można kupić mocniejszy alkohol przed 23 i mieć zawsze awaryjną flaszkę w domu. no tak, alkoholiki. jak ktoś ma problem z doniesieniem pół litra do domu, o przetrzymaniu flaszki w barku nie wspominając, powinien się leczyć.

  5. CBA
    Odpowiedz

    Prohibicja przez cały rok dla Polaków,żaka sprzedaY alkoholu przez cały dzień.

  6. Widz
    Odpowiedz

    Fajnie, ale raczej to niczego nie zmieni. W Polsce jest ok. 3,5 – 4 mln alkoholików..! Oczywiście duża część nie chce się leczyć, a nawt nie widzi potrzeby. Cierpiących przez nich szacuje się na ok. 8 ml osób… To rodzina, dzieci, rodzice. Potrzeba edukacji o zagrożeniu, chorobach i konsekwencjach społeczności prawnych. Tylko tak można zmienić za 10 lat obecne nawyki..

    1. On
      Odpowiedz

      Niestety ale niektorzy yntelygenci mysla ze nocna prohibicja ogranicza alkoholizm i tacy ludzie sa radnymi 🙁

  7. Ja
    Odpowiedz

    Jaka prohibicja…???? :):):)
    Przecież Łuków zalany jest bimbrem i nalewkami….
    W niektórych domach to już pewnie nawet z kranu płynie….:)
    Nagłówek powinien brzmieć: „Łuków jeszcze bardziej wspiera lokalnych bimbrowników” :):):)

  8. obywatel
    Odpowiedz

    czyli wino to nie alkohol i można je kupować, pić i jechać autem…

    1. Tomek
      Odpowiedz

      Jessssu, że tacy ludzie mają prawa wyborcze. Prostego tekstu ze zrozumieniem nie potrafi przeczytać.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        O sobie piszesz?
        W artykule wyraźnie napisano, że chodzi o koncesje „C” na wysokoprocentowy alkohol.
        Do sprzedaży wina wystarczy „B” (napoje alkoholowe o zawartości alkoholu do 18%).

  9. edgar
    Odpowiedz

    Pijanymi łatwo manipulować tylko 20 procent Polaków rozumie co się dzieje w polityce kraju..!!

    1. Widz
      Odpowiedz

      Tu masz rację! Może dlatego PiS zamykał organizacje które pomagały i mówiły o problemie… To powiedział chyba Car czy Kanlerz,; dajcie Polakom wódkę i trochę władzy, to sami się wykończą… Do tego tak jak Stalin i prezes PiS, który dzieli społeczeństwo, napuszcza grupy na siebie, łatwiej wtedy rzadzic podzielonym narodem i manipulować…

  10. Abukk
    Odpowiedz

    Ciekawe kiedy wpadną na to, że alkohol można kupić na zapas. Tak jak papier toaletowy który zazwyczaj kupuje się przed, a nie w trakcie lub po fakcie.

    1. Zadziwionyy
      Odpowiedz

      Ci którzy piją i potem rozrabiają nie kupują na zapas. Uzupełniają stół na bieżąco i im zamknięcie sklepów utrudni sprawę. Tylko powinno być od 22 a nie od 23.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Żabka jest do 23, nie chcą im robić w poprzek najwyraźniej.
        Przecież nie o dobro mieszkańców tutaj chodzi.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy