Miał prawo jazdy od 5 dni. W niedzielę dachował hondą (zdjęcia)
11:25 04-03-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę przed godziną 15.00. Służby ratunkowe otrzymały informację o dachowaniu samochodu osobowego marki Honda na ul. Partyzantów w Radzyniu Podlaskim. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
– Na miejsce zostali skierowani policjanci drogówki. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący autem marki Honda CRV 18-latek nie dostosował prędkości do warunków ruchu, stracił panowanie nad pojazdem, a następnie dachował. Na szczęście kierowca i pasażerowie nie odnieśli obrażeń. Kierowca był trzeźwy – informuje starszy aspirant Piotr Woszczak z radzyńskiej Policji.
Jak się okazało 18-latek siedzący za kierownicą hondy pojazd prawo jazdy posiadał zaledwie od 5 dni. Młody kierowca został ukarany mandatem w wysokości 1500 zł oraz otrzymał 10 punktów karnych.
– Apelujemy do kierowców o wzmożoną czujność i ostrożną jazdę, a także dostosowanie prędkości do warunków zarówno atmosferycznych, jak i drogowych. Niestety nadmierna prędkość to wciąż jedna z głównych przyczyn zdarzeń drogowych do jakich dochodzi na naszych drogach – dodaje starszy aspirant Piotr Woszczak.

fot. Policja Radzyń Podlaski

fot. Policja Radzyń Podlaski

fot. Policja Radzyń Podlaski
1500 PLN mandatu.
Ale, gdyby jechał rowerem (bez spowodowania kolizji) po 2 piwach, to było 2500PLN.
W punkt
I jeszcze doliczyć 500 zeta za trykoty, za zad wypięty tym rowerzyztom~!
Nie, jakby jechał jak ta babol, co wjechała wczoraj elektrykiem do budynku szkoły przez drzwi i kawałek ściany, bo jej się pedały pomyliły – mandat 300 zł. I teraz porównanie babol narobiła szkód na tysiące pojazdem, którym nie umie się posługiwać, tu małolat nie narobił szkód oprócz swojego wozidła.
Miał prawo jazdy od 5 dni, widocznie Bóg uznał, że wystarczy, jak w niedzielę dachował hondą
I co, pj posiada może chociaż nie ubezpieczony pojazd.
Ale organów żal.
policjanci apelują do kierowców
ten 18-latek z prawkiem od 5 dni to żaden kierowca
dzieciak dostał samochód i się przejechał
na jakiś czas mu starczy
Ta ostatnia niedziela…
Teraz już wie dlaczego na kursie i egzaminie musiał jechać zgodnie ze znakami. Oby ta nauka nie poszła w las, a ojce nie kupili mu ałdicy jako kolejnego pojazdu.
Dachowanie na świeżo po zdaniu prawa jazdy i 1500zl na dzień dobry całe szczęście że nikomu nic się nie stało
Honda, Honda lepiej jeździ niż wygląda
Kiedyś jak małolat na osiemnastkę dostał tort to był zadowolony, a teraz jak samochodu i paczki czipsów z prawem jazdy nie dostanie to wrzeszczy, że mu rodzice życie zmarnowali.
Jak ja skończyłem 18 lat to musiałem pójść do pracy. Po 10 latach pracy udało mi się uciułać na motorower (poczułem się majętnym człowiekiem). A kiedy po 20 latach dostałem gratyfikacje za 20 lat owej pracy, to mogłem sobie pozwolić na 15 letniego „malucha”. Jaki ja byłem szczęśliwy, ludzkie słowo tego nie wypowie.
A teraz małolat jak nie dostanie samochodu, albo chociaż quada, to uważa, że jego rodzina jest biedna i miał pecha, że w takiej rodzinie się urodził.
Egzamin zdany, plastik odebrany, auto rozbite, pierwsze punkty karne. Teraz nauczka, która – daj Boże – zaprocentuje w przyszłości i z młodego drajwera będzie przezorny i pokorny kierowca.