690 680 960

Lubelski sąd wydał nakaz zapłaty, wkroczył komornik. Mężczyzna został ubezwłasnowolniony, jest reakcja Prokuratora Generalnego

Sąd Najwyższy zajmie się skargą na orzeczenie lubelskiego sądu wobec mężczyzny, który jak twierdzi prokurator generalny, nie mógł bronić swoich praw, w tym również zaskarżyć wydanego przez sąd nakazu zapłaty. To wszystko godzi w konstytucyjne prawo pozwanego do sądu.

Prokurator Generalny skierował do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną wobec orzeczenia wydanego w 2010 roku przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie. Chodzi o sprawę mężczyzny, który z uwagi na chorobę nie był w stanie zrozumieć kierowanej do niego korespondencji sądowej. Pomimo tego, sąd na wniosek spółki skupującej wierzytelności orzekł, że pozwany w ciągu dwóch tygodni od doręczenia nakazu ma zapłacić kwotę 2.414,57 złotych wraz z ustawowymi odsetkami.

Dług pochodził z umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Ponieważ od nakazu nie został wniesiony sprzeciw, sąd nadał mu klauzulę wykonalności. W efekcie wkroczył komornik, który prowadził postępowanie egzekucyjne.

Jak się okazało, mężczyzna wobec którego zapadł wyrok, niebawem został ubezwłasnowolniony. Już w momencie, kiedy zapadał wyrok, Prokuratura Rejonowa w Grudziądzu prowadziła postępowanie w sprawie niepłacenia przez niego alimentów. Biegli orzekli jednak, że mężczyzna miał całkowicie zniesioną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem.

Dlatego też jego rodzice zainicjowali postępowanie mające na celu ubezwłasnowolnienia syna. Biegli wskazali, że nie jest on w stanie podejmować decyzji i kierować swoim postępowaniem. Do tego z uwagi na chorobę nie jest w stanie zrozumieć korespondencji sądowej.

W związku z tym Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand zarzucił, że orzeczenie narusza konstytucyjne prawo do sądu i wynikającego z niego prawa do odpowiednio ukształtowanej procedury sądowej, prawa do wysłuchania, prawa do obrony, prawa do zapewniania udziału zainteresowanych podmiotów w postępowaniu sądowym i prawa do zaskarżenia orzeczenia.

Jak podniesiono w skardze, ustalone w sprawie okoliczności bezsprzecznie wskazują, że już w dacie zainicjowania postępowania o zapłatę, a tym w bardziej w dacie wydania kwestionowanego nakazu, pozwany cierpiał na chorobę zaburzającą jego funkcje poznawcze. Mężczyzna w toku całej sprawy nie miał rozeznania co do swojego postępowania i możliwości kierowania nim i znajdował się w stanie wyłączającym świadome oraz swobodne powzięcie decyzji, a zatem miał całkowicie wyłączoną możliwość samodzielnego i osobistego działania. Ponadto nie posiadał pełnomocnika procesowego, który mógłby reprezentować jego prawa, a w postępowaniu tym nie występował – jako strażnik praworządności i ochrony obywateli – prokurator.

Wskazano jednocześnie, że gwarancje procesowe pozwanego w postępowaniu miały wymiar jedynie iluzoryczny, albowiem nie mógł on wiedzieć o toczącym się postępowaniu i podjąć w nim obrony podnosząc choćby zarzut przedawnienia, który niewątpliwie w realiach sprawy uznać należy za uzasadniony, co godzi w jego konstytucyjne prawa. Dlatego też wniesiono o uchylenie nakazu zapłaty i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

(fot. archiwum)

4 komentarze

  1. Nigdy nie wierzyłem w źadną sprawiedliwość , będzie jedna przed Bogiem . Wszystko co stworzył człowiek , jest tylko dla jego fanaberii .

  2. Tak od 30 lat działa styropianowo kleszy bantustan. Silny wobec słabych i małych, słaby wobec wielkich i mocnych..

  3. A gdzie konstytucyjna wolność? Gdzie był prokurator generalny w noc sylwestrową? Czemu jednym zamyka się biznesy a innym nie? Ten cały lokdałn to jedna wielka ściema!

  4. Plandemia nielegalna a teraz to…Państwo Bezprawie i Niesprawiedliwości

Kursy walut

  • USD 4.3258zł 0.01%
  • GBP 5.3609zł 0.19%
  • EUR 4.716zł 0.18%
  • CHF 4.7054zł 0.2%

Polub nas