Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Klientom banku zniknęły pieniądze z kont. Sprawą zajmuje się policja, nieoficjalnie w sprawę zamieszana jest pracownica

Kiedy chcieli wypłacić pieniądze okazało się, że ich oszczędności zniknęły. Takich osób ma być wiele. Sprawa dotyczy jednego z banków posiadających swoją filię koło Lublina.

Od kilku dni otrzymujemy sygnały od mieszkańców gminy Jastków, że z ich kont zniknęły pieniądze. Chodzi o osoby, które posiadają rachunki w banku w Tomaszowicach. Wymieniane są różne kwoty, 28 czy też 50 tys. złotych. Jak wskazują pokrzywdzeni, z tego co im przekazano, za sprawę ma odpowiadać jedna z pracownic banku.

– Wiadomość o sytuacji błyskawicznie obiegła całą gminę. Ponieważ ten sam bank posiada również oddział w Jastkowie, część osób postanowiła sprawdzić, czy ich środki są bezpieczne. Tam jednak usłyszeli, że wszystko jest w porządku, a cała sprawa jest tylko plotką – przekazał nam jeden z mieszkańców gminy.

Tymczasem sprawą zajmuje się już policja. Wszystko dlatego, że zgłaszają się kolejne osoby, które straciły pieniądze. Mł. asp. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie wyjaśniał nam, że wczoraj przyjęto jedno zawiadomienie w tej sprawie, dzisiaj kolejne dwa.

Przekazano nam również, że na razie trudno powiedzieć jak dużo osób mogło zostać pokrzywdzonych i na jaką kwotę. Wszystko to będzie ustalane w trakcie postępowania. Wyjaśniane ma być również, czy rzeczywiście środki z rachunków zniknęły z powodu przestępczego działania wieloletniej pracownicy banku, czy też z innych przyczyn.

(fot. lublin112)

43 komentarze

  1. Tymek
    Odpowiedz

    Poprostu trzymanie pieniędzy przy dzisiejszym oprocentowaniu jest nieopłacalne.

  2. PM
    Odpowiedz

    Może zamiast oceniać z góry, to trzeba poczekać na rozwiązanie sprawy. Każdy mądry w internecie ciekawe czy wszyscy co to piszą byłoby takimi kozakami na żywo . A co do tej sprawy jest już tyle plotek i przekręconych informacji, że naprawdę nie wiadomo jak to wygląda lepiej wstrzymać się od szerzenia coraz bardziej przekręconych informacji i poczekać aż wszystko się wyjaśni a nie oceniać kobietę z góry. Dopóki nie udowodniona zostanie wina pracownicy w świetle prawa jest ona niewinna.

  3. ZS
    Odpowiedz

    Trzeba przede wszystkim zauważyć, że pieniądze na rachunku bankowym nie stanowią Twojej własności a własność banku, ponieważ z chwilą wpłaty pieniędzy na rachunek bankowy tracisz ich własność na rzecz banku prowadzącego rachunek a nabywasz roszczenie, wierzytelność o zwrot takiej samej ich wartości taki mały niuansik a jak bardzo istotny.

  4. NIBY TECHNIK
    Odpowiedz

    bank jest taki sam jak wszędzie ale ludzie inni każdy kombinuje jak może gdzie się drewno dziabie tam wióry się sypią.

  5. Paweł
    Odpowiedz

    Ola straciłaś coś ?

  6. Chłopek Roztropek
    Odpowiedz

    W Banku Pekao S.A. 20 lat temu mojej żonie też ginęło co miesiąc ,,tylko” 200 zł…
    Nie dostała żadnych wyjaśnień i była zbywana.
    No i układanka zaczęła nabierać kształtów, bo
    potem głośno było o pracownicy banku Pekao, ktora wypłacała sobie z kont pieniążki…
    Z informacji, które zdobyłem wiem, że we wsi Piotrków miała dom/rancho gdzie nikt nie zaglądał… Może to tam składowała swoje łupy???
    Jej matka zajmowała się tym samym w tym samym banku…
    To była prawdziwa sitwa
    Matce nikt nic nie udowodnił..
    Córka poszła na całość… i wpadła…
    Takich ,,pracownic” mogło być o wiele więcej…

    1. Yeri
      Odpowiedz

      Ja też znałem taka pracownicę 3literowego banku tylko ona wypłacana kasę ludzi którzy umarli i wypłacana dla siebie. Sprawa wyszła na jaw jak dzieci zmarłej zauważyli nie zgodność.
      Teraz pani bankier siedzi ale w celi.
      Takich przestępstw w pl jest dużo.

  7. Kk
    Odpowiedz

    Poczekajmy na wyjaśnienie sprawy przez odpowiednie służby. Dopiero wtedy wieszajcie psy na danej osobie.

  8. Kk
    Odpowiedz

    W życiu nie uwierzę w winne tej pracownicy, jest to osoba która sama drugiemu oddałaby ostatni swój grosz niż okradł ludzi których zna! Jak można oskarżać kogoś bez jakichkolwiek dowodów, a w systemie bankowym nic nie ginie, przecież każda transakcja musi być zatwierdzona przez właściciela rachunku lub osobę upoważniona. Ciekawe czy osoby, które teraz szkalują tą Panią, po wyjaśnieniu się sprawy ustawia się w rzędzie i przeproszą za swoje słowa. A wiadomo, że słowa i to jeszcze tak krzywdzące mają dużą moc. Może ktoś po prostu chce pracownice specjalnie w to wplątać? Niech odpowiednie organy się tym zajmą, a my pamiętajmy że istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności, jeżeli ktoś nie wie co to oznacza wujek Google chętnie wytłumaczy. Dla całej rodziny Pani pracownicy- trzymajcie się, nie wszyscy wierzą w te brednie!!!!!!!!!

    1. Mieszkaniec
      Odpowiedz

      Słuchaj, nie znasz sprawy, znasz Panią. Niestety nie znasz jej tak dobrze, jak ona konta swoich klientów. Kłamała im w oczy ile mają pieniędzy na koncie nie dając wydruków. Ta Pani upodobała sobie lokaty i konta ludzi bez dostępu do internetowego monitoringu, czy powiadomienia SMS.

      1. Chichot Losu
        Odpowiedz

        Mieszkańcu – rzeczywiście nie znam sprawy (tej sprawy), ale znam życie i wiem, że w kryminałach siedzą sami niewinni – także pracownice/cy banków.
        Wiem też, że z omawianego banku zrezygnuje na tyle klientów ze placówka padnie. To tylko kwestia czasu.

    2. Chichot Losu
      Odpowiedz

      Wiem, wiem… trudno się z taką skrajnością zgodzić, ale w każdej plotce tkwi ziarnko prawdy.
      Tak czy siak ów bank jest jakby trochę spalony, bo kto tam teraz zechce mieć rachunek ???

  9. Mieszkaniec
    Odpowiedz

    Ludzie, kobietka (wieloletnia pracownica) znajoma swoich klientów zamykała lokaty, przyjmowała wpłaty bez pokwitowań niby awaria, wypłacała pieniądze w kasie podrabiając podpisy klientów a również i swoich sąsiadów i znajomych. Przykład tego banku pokazuje jak w żadnym wypadku nie wolno ufać człowiekowi, który opiekuje się Twoją walutą. Tylko na moich znajomych posiliła się o 200 tys. 4 osoby. Będzie dużo więcej, waga tej pani szła równo z jej apetytem na cudze pieniądze

  10. Klient banku
    Odpowiedz

    Tym powinna się również zająć prokuratura.
    Osoba która to zrobiła to powinna pójść siedzieć….
    Podejrzewam że to zrobił pracownik banku z długoletnim stażem i widział jak to zrobić. Dziwi mnie tylko to że przez taki okres nikt nie zgłaszał że mu pieniądze giną z konta.
    Podejrzewam że będzie bardzo dużo osób pokrzywdzonych.

    1. .
      Odpowiedz

      a dlaczego z długoletnim stażem? młody kasjer myślisz, że by sobie nie poradził schować pieniądze do kieszeni czy przelew zrobić?
      pieniądze ginęły i nic nie zgłaszali? pewnie klienci to osoby starsze, ufne, które przychodzą do banku, robią wpłatę na swoje konto, a pokwitowań nie chcą, nie mają dostępu do kont internetowych itp. z takiego konta, na które przychodzi powiedzmy od 10 lat 1,500zł emerytury, a wypłacane jest 500zł na jedzenie, można praktycznie niezauważonym wypłacić 120 tysięcy. i to nie wyjdzie na jaw w banku, gdy podpis klienta na fikcyjnej wypłacie gotówkowej zostanie podrobiony, a klient nie przyjdzie podjąć większej niż zwykle sumy.
      dlatego w większości banków jest zawsze monitoring za ramieniem kasjera na salę.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy