Niedziela, 16 sierpnia 202616/08/2026
690 680 960
690 680 960

Kierowca przesadził z prędkością. Opel z przyczepką wpadł na hotelowy parking

Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze jest wstępną przyczyną zdarzenia, jakie miało miejsce na wjeździe do Parczewa. Sytuacja wyglądała groźnie, ale na szczęście nikomu nic się nie stało.

Do zdarzenia doszło w środę, 15 lipca, w Parczewie. Około godziny 13, na ul. Lubartowskiej, czyli drodze wojewódzkiej nr 815, przewrócił się samochód osobowy z przyczepką. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.

Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, kierujący Oplem Zafirą z przyczepką samochodową poruszał się od strony Lubartowa. Mężczyzna nie dostosował jednak prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem.

Auto zjechało na pobocze, a następnie wypadło z drogi, uderzyło w zaparkowany na hotelowym parkingu samochód i przewróciło się na bok.

Kierowca wraz z pasażerem nie wymagali pomocy medycznej. Badanie alkomatem wykazało, że 46-latek był trzeźwy. Sprawca kolizji został ukarany mandantem w kwocie 1500 złotych.

10 komentarzy

  1. Ocena: 12

    Raczej nie dostosował myślenia do ładunku przewożonego na przyczepce. W pewnym momencie to przyczepka zaczęła rządzić autem.

  2. Ocena: 11

    Redakcjo…powiedzcie mi co Wy pierniczycie?do jakich warunków nie dostosowal prędkości? Deszczu nie było, mokrej drogi nie było…zapier….ł i tyle w temacie, tu żadne warunki nie mają nic do tego

  3. Ocena: 10

    Niby do jakich „warunków panujących na drodze” nie dostosował się?
    Noc, mgła, gołoledź, intensywne opady śniegu?
    W środku dnia (bez żadnych anomalii pogodowych) zjechał na pobocze itd…
    Raczej zlekceważył wszelki przepisy w ruchu drogowym (szczególnie te związane z ograniczeniem prędkości) a nie „warunki panujące na drodze”.
    Czyli bardziej kolejny bandyta za kierownicą !

  4. Ocena: 9

    Śmiechu warte niedostosowal prędkości do warunków ale jakie były śnieg niepadal ani deszcz po prostu miernota za kółkiem

  5. Ocena: 4

    Rusztowania na przyczepce. Stan umysłu budowlańców. Pewnie po małpki się spieszył po robocie i to były szczególne warunki.

  6. Ocena: 3

    Redakcjo to jakieś szczególne-trudne warunki panowały???
    Może był problem „kierowcą”?

  7. Ekipa komentatorów nie ogarnia, że warunki na drodze to nie tylko warunki pogodowe.

    • No jeszcze wyboje, wykopy,rowy. To był Janusz budowlanki. Przyczepa więcej ważyła niż auto. Skutek wiadomy.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia