Hulajnogi elektryczne pod lupą policji w Zamościu. Alkohol, brak kasku i jazda z pasażerem
08:57 07-07-2026 | Autor: redakcja
Hulajnogi elektryczne stały się popularnym środkiem transportu, jednak nie wszyscy użytkownicy pamiętają, że poruszanie się nimi wiąże się z konkretnymi obowiązkami. Zamojska policja zwraca uwagę na powtarzające się wykroczenia oraz sytuacje, które mogły zakończyć się tragicznie.
Podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu podkreśla, że problem dotyczy zarówno dorosłych, jak i nieletnich użytkowników.
– Nietrzeźwi kierujący, osoby poniżej 16. roku życia bez kasku ochronnego czy przewożenie hulajnogą pasażerów – to wykroczenia poruszających się ulicami Zamościa kierowców hulajnóg elektrycznych. Apelujemy o odpowiedzialne zachowanie i przypominamy o zasadach bezpiecznego korzystania z hulajnóg elektrycznych – informuje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło z KMP w Zamościu.
Niebezpieczna jazda po alkoholu
Jedno ze zdarzeń miało miejsce w nocy z soboty na niedzielę na ulicy Szczebrzeskiej w Zamościu. 45-latek oraz jego znajoma wracali z dyskoteki, kierując hulajnogami elektrycznymi. W pewnym momencie mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, zjechał ze ścieżki rowerowej na pobocze i przewrócił się.
Z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Mężczyzna był pod działaniem alkoholu, jednak z uwagi na odniesione obrażenia nie można było przeprowadzić badania alkomatem. Dokładne stężenie alkoholu w jego organizmie wykaże badanie krwi.
Nietrzeźwa była również znajoma poszkodowanego. Badanie wykazało, że 37-latka miała w organizmie ponad 0,5 promila alkoholu.
Uderzył w znak drogowy, miał prawie 3 promile
Do podobnego zdarzenia doszło kilka dni wcześniej na ulicy Piłsudskiego w Zamościu. 41-latek, jadąc ścieżką rowerową, stracił panowanie nad hulajnogą elektryczną, uderzył w znak drogowy, a następnie upadł na chodnik.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Załoga karetki pogotowia przewiozła mężczyznę do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że 41-latek miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu.
To nie był jedyny przypadek kierowania hulajnogą elektryczną po alkoholu. Na ulicy Kresowej policjanci skontrolowali 45-latka, który poruszał się hulajnogą elektryczną, mając w organizmie ponad 1 promil alkoholu.
Nastolatka bez kasku i karty rowerowej przewoziła koleżankę
Policjanci interweniowali także wobec 15-latki, która jechała hulajnogą elektryczną ulicą Graniczną w Zamościu. Nastolatka przewoziła 13-letnią koleżankę, choć hulajnoga elektryczna jest przeznaczona wyłącznie dla jednej osoby.
Jak ustalili funkcjonariusze, 15-latka nie miała kasku ochronnego ani karty rowerowej. To szczególnie istotne, ponieważ osoby poniżej 16. roku życia mają obowiązek jazdy w kasku ochronnym.
Jak bezpiecznie korzystać z hulajnogi elektrycznej?
Policja przypomina, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych muszą przestrzegać przepisów ruchu drogowego. Kierujący powinien korzystać przede wszystkim z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów.
Jeżeli takiej infrastruktury nie ma, można poruszać się jezdnią, ale tylko wtedy, gdy obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 30 km/h. Jazda po chodniku jest dopuszczalna wyjątkowo – gdy nie ma drogi dla rowerów, a ruch pojazdów na jezdni odbywa się z prędkością wyższą niż 30 km/h.
W takiej sytuacji kierujący hulajnogą musi poruszać się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego i zachować szczególną ostrożność.
Zabronione jest kierowanie hulajnogą elektryczną po spożyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu. Nie wolno również przewozić pasażerów, zwierząt ani ładunków utrudniających kierowanie pojazdem.
Choć osoby powyżej 16. roku życia nie mają obowiązku jazdy w kasku, policjanci przypominają, że jego stosowanie znacząco zwiększa bezpieczeństwo i może ograniczyć skutki upadku. W przypadku dzieci odpowiedzialność za dopuszczenie do jazdy bez wymaganego kasku ponosi opiekun.
– Apelujemy do wszystkich użytkowników hulajnóg elektrycznych o odpowiedzialne zachowanie. Chwila nieuwagi, lekceważenie przepisów czy jazda pod wpływem alkoholu mogą doprowadzić do tragicznych konsekwencji – przypomina policja.

fot. Policja Zamość
Co z tego, że policja apeluje jak i tak sama nie reaguje. Kilkukrotnie widziałem, stojących na Partyzantów, Peowiaków policjantów z radarem a na przejeżdżających obok nich chodnikiem (mimo, że po drugiej stronie jest ścieżka rowerowa) nie reagowali.
Więc apel do komendanta, by lepiej kontrolować swoich podwładnych.
Zamiast słać czcze apele jak jakie perły przed wieprze, pałą przez plecy pasażera hulajnogi. A kierowcy niejako przy okazji.
Obaj rozumieliby natychmiast i zapamiętali do końca życia
Kara za jazde po alkoholu na hulajnodze i stwarzanie zagrożenia dla siebie samego: 2500zł
Kara za jazde autem po alkoholu: pouczenie.
Żartowałem, na pouczenie nie ma szans bo szansa na kontrolę auta gdy kierowca jest pod wpływem to okolice zera procent, policja jest zajęta zwalczaniem hulajnóg, pieszych po złej stronie chodnika i rowerzystów bez dzwonka
i co broszurka czy pouczenie ? karać chodnikowych bandytów
Ponoć homo sapiens najlepiej uczy się na własnych błędach.
Pozwolić więc jeździć bez kasków, we dwoje (co najmniej), a co głupsi wyeliminują się sami.
i co poszło z plusòw czy pouczenie xD
Jak zwykle opresyjna policja prześladuje niechronionych użytkowników ruchu drogowego. W tym samym czasie gdy prowadzone były interwencję przejechało obok 5000 aut którymi kierowano pod wpływem alkoholu oraz zaparkowano 500 aut nielegalnie. Tego policja nie widzi.