Groźny wypadek ambulansu w Lublinie. Pojazd przewrócił się na bok, kilka osób jest poszkodowanych
21:31 28-02-2026 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w sobotę, 28 lutego, na rondzie im. Dmowskiego w Lublinie. Około godziny 21, na skrzyżowaniu al. Tysiąclecia i ul. Lwowskiej zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i ambulans. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż ambulans poruszał się jako pojazd uprzywilejowany od al. Unii Lubelskiej na wprost w ul. Lwowską. Ratownicy przewozili do szpitala nieprzytomnego pacjenta z ciężkim urazem głowy. Na lewym i środkowym pasie zatrzymały się samochody, aby umożliwić karetce przejazd.
Z kolei kierowca Volkswagena, jadąc prawym pasem al. Tysiąclecia w kierunku centrum zignorował to wszystko i wjechał w bok ambulansu. Ten wytrącony z toru jazdy przewrócił się na bok.
Obecnie trwają działania służb ratunkowych. Wiadomo już, że cztery osoby są poszkodowane. Dwie z nich na pewno trafią do szpitala. Z kolei funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające.
Występują bardzo duże utrudnienia w ruchu. Przejazd od ronda w kierunku ul. Lwowskiej jest całkowicie zablokowany.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl, nadesłane -Szymon Tomasiak, Barbara)
Ruch niewielki o tej porze ale cymbał nie zauważył karetki
Przecież miał zielone!
Może nawet trąbił.
No pewnie , jeszcze powinni dzwonić do kierowców ze jadą… muza na full i każdy nie słyszy, samochody wyciszone ale prawda jest taka ze każdy normalny kierowca zobaczy w lusterkach bocznych czy nawet wewnętrznym ze cos mruga …no chyba ze patrzy w ekrany w samochodzie
Kiedyś, jak były stare, kręcące się koguty to lepiej było widać. Dzisiaj stroboskopy i LEDy nie rzucają się tak w oczy. Jest taniej, akologiczniej, ale gorzej.
Tylko ślepy w nocy nie widzi niebieskiego z każdej strony karetki
Wystarczy popatrzeć na wariatów w kapturach okularach słuchawkach i tyle
Co by się stało jakby pajac zwolnił i przepuscił karetkę czy swiatło zielone też trzeba uważać
Jak karetka miała czerwone, to wina będzie kier-rata, co nie zmienia faktu, że trzeba chyba mieć nieźle pod deklem „nie teges”, żeby jechać, jak wszyscy inni się zatrzymują. Metry wcześniej jest przejście dla pieszych, mógł tam być niedołężny pieszy, który nie zdążył zejść z niego na zielonym (a w takim wypadku nadal ma na tym przejściu pierwszeństwo) i co? Jego też by ten z Tiguana zgarnął, bo „zielone miał”?
Kuba, ty jesteś taki głupi czy tylko udajesz? Może kiedyś kogoś z twojej rodziny będą wieźć w karetce to będziesz kazał im stać na czerwonym. Cepie.
Mam nadzieję, że prawa jazdy to ty nie masz, a rodzina trzyma cię w piwnicy i wypuszcza na godzinę, po 23-ej (żeby sąsiedzi nie widzieli), żebyś te komentarze pisał.
Prawo jest niestety po stronie tego z Tiguana, bo to kierowcy karetki wolno zignorować sygnalizację jedynie z „zachowaniem szczególnej ostrożności”.
Nigdzie nie twierdziłem, że popieram tego z VW, wprost przeciwnie, współczuję kierowcy karetki konsekwencji, które będzie musiał ponieść. A ty teraz wracaj do tej swojej piwnicy, pogadamy za 22 godziny, jak cię znów wypuszczą.
,,Kuba” the billu. Może kiedyś ktoś z twojej rodziny będzie wieziony karetką. Nie zapomnij kazać kierowcy stać na czerwonym.
Idąc Twoim tokiem myślenia, to skierowanie do Choroszczy juz dawno powinneś mieć wypisane. Wystarczyło by „zasada ogranicznego zaufania” . Tak samo jak iż „pieszy ma pierwszeństwo na przejsciu” . Juz nie jeden ogląda ten świat z drugiej strony. Ogarnij sie ! Dramat dla obu stron.
No ale pijanego mameasy i ignoranci zauważycie albo takiego co wykonuje niebezpieczne manewry omijając dziury w jezdni i jak macie zielone to jedziecie na oślep,A i co z tych przepisów nowych jak jeździcie tłumoki bez żadnej refleksji i to w sobotę,rozumiem zwykły dzień pośpiech do pracy czy do lekarza,a ten gdzie się spieszył co wjechał w ambulans w sobotę,kapusta i wiertarka była tania w Lidlu czy karnet na siłownię musiał wykorzystać
Muszę wiedzieć czy on widział i słyszał
Ambulans ???
Czy nie słyszał jedno, może gadał, jak każdy daje po heblach. Stop
Kierowca karetki dał ciała. pojazd uprzywilejowany nigdy nie ma pierwszeństwa. inni kierujący mają jedynie obowiązek umożliwić mu przejazd ale to nie jest równoznaczne z obowiązkiem udzieleniem pierwszeństwa. to są dwie rózne sprawy. sprawcą pozostanie kierowca pojazdu uprzywilejowanego jeśli wjeżdżał na czerwonym.
Co to są funkcjonariusza?
Salon samochodowy Cartera jest przy Lwowskiej. Za rondem Mohyły do góry zaczyna się ul.Podzamcze. Szanowna redakcja ma rację i kropka. Ale w tym kraju każdy może mieć swoją rację, nawet jak nie ma racji. A jeżdżenie po Kubie, za to, że napisał prawdę to też takie samo dno. Może trzeba się zastanowić dłużej, by dobrze zrozumieć. Bo później wstyd zostaje.