Groźna niedziela na drogach powiatu zamojskiego. Nastolatkowie w Mercedesie, zderzenie z karetką i nietrzeźwy kierowca
12:11 08-06-2026 | Autor: redakcja
Miniona niedziela na drogach powiatu zamojskiego przyniosła serię groźnych zdarzeń. Pomimo licznych apeli o rozsądną i bezpieczną jazdę, policjanci interweniowali przy poważnych wypadkach, w których poszkodowanych zostało kilka osób. Część z nich trafiła do szpitala, a jeden z uczestników znajduje się w ciężkim stanie.
16-latek zabrał Mercedesa i ruszył na przejażdżkę
Do pierwszego z poważnych zdarzeń doszło nad ranem w miejscowości Rozdoły w gminie Sitno. W wypadku uczestniczyło trzech nastolatków podróżujących Mercedesem. Informacja o zdarzeniu została automatycznie przekazana z telefonu komórkowego jednego z uczestników.
Dyżurny zamojskiej komendy skierował policjantów do miejsca zamieszkania osoby, z której telefonu pochodziło zgłoszenie. Funkcjonariusze podjęli czynności, które pozwoliły ustalić wstępny przebieg zdarzenia.
Według ustaleń policjantów 16-letni mieszkaniec gminy Sitno, wykorzystując nieobecność rodziców, zabrał kluczyki do Mercedesa i wraz z dwoma rówieśnikami z powiatu hrubieszowskiego pojechał na przejażdżkę. Nastolatek nie miał uprawnień do kierowania pojazdem. Brak doświadczenia, rozwagi oraz zbyt duża prędkość doprowadziły do tego, że na skrzyżowaniu nie zdołał wykonać bezpiecznego manewru.
Mercedes najpierw uderzył w znak znajdujący się na wprost drogi, a następnie w nasyp ziemi. Pojazd zatrzymał się dopiero na polu, kilkadziesiąt metrów dalej.
Po zdarzeniu kierujący oraz jeden z pasażerów zostali przewiezieni do domu przez 19-latka z gminy Miączyn. Drugi pasażer pieszo dotarł do miejsca zamieszkania 16-latka. Wszyscy uczestnicy wymagali pomocy medycznej i zostali przetransportowani do szpitala. Jeden z nich jest w ciężkim stanie.
Badanie przeprowadzone przez policjantów wykazało, że 16-letni kierowca Mercedesa był nietrzeźwy. Miał w organizmie ponad pół promila alkoholu. Nietrzeźwy był również 19-latek, który po zdarzeniu przewiózł dwóch uczestników do domu.
Zderzenie Toyoty z karetką pogotowia na DK74
Do kolejnego groźnego zdarzenia doszło przed godziną 15.00 na drodze krajowej nr 74 w miejscowości Bodaczów. W zdarzeniu uczestniczył samochód osobowy oraz karetka pogotowia.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że do zderzenia doszło na skrzyżowaniu, podczas wykonywania manewru skrętu w lewo przez 30-letnią mieszkankę gminy Szczebrzeszyn, kierującą Toyotą. W tym czasie pojazd był wyprzedzany przez karetkę pogotowia, która jechała w kierunku Zamościa jako pojazd uprzywilejowany, z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi.
Po zderzeniu karetka zjechała na pobocze, a następnie uderzyła w ogrodzenie jednej z posesji. Pojazdem służb medycznych kierował 63-letni mieszkaniec powiatu biłgorajskiego.
Zarówno kierowca karetki, jak i 30-letnia kierująca Toyotą byli trzeźwi. Łącznie do szpitala przetransportowano czworo uczestników zdarzenia, w tym jedną osobę śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Na miejscu przez kilka godzin pracowały służby. W tym czasie droga krajowa nr 74 była nieprzejezdna. Kierowcy podróżujący przez Bodaczów byli kierowani na objazdy przez miejscowości Michalów i Niedzieliska.
Nietrzeźwy 59-latek doprowadził do dachowania Mercedesa
Po godzinie 18.00 dyżurny zamojskiej komendy otrzymał kolejne automatyczne zgłoszenie alarmowe dotyczące wypadku. Sygnał pochodził z pojazdu uczestniczącego w zdarzeniu, do którego miało dojść w Krasnobrodzie przy ulicy Tadeusza Kościuszki.
Policjanci skierowani na miejsce potwierdzili zgłoszenie i dokonali wstępnych ustaleń. Według funkcjonariuszy do zdarzenia doprowadził 59-letni mieszkaniec Zamościa. Mężczyzna, wyjeżdżając Mercedesem z terenu posesji, uszkodził bramę wjazdową, a następnie nie udzielił pierwszeństwa przejazdu 25-latkowi z powiatu tomaszowskiego, który jechał Audi od strony miejscowości Wólka Husińska. W pojeździe podróżowało również troje pasażerów.
Siła uderzenia była na tyle duża, że oba pojazdy przemieściły się, a Mercedes dachował. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 59-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Mężczyzna stracił uprawnienia do kierowania.
Do szpitala trafili obaj kierujący oraz pasażerowie Audi. Życie żadnej z tych osób nie jest zagrożone.
Policja apeluje o rozsądek
W sprawie wszystkich opisanych zdarzeń policjanci prowadzą postępowania. Ich celem jest dokładne ustalenie okoliczności, przebiegu i przyczyn wypadków.
Służby ponownie przypominają, że prowadzenie samochodu wymaga odpowiedzialności, trzeźwości, umiejętności i rozsądku.
– Prowadzenie samochodu to nie zabawa. To ogromna odpowiedzialność, która wymaga dojrzałości, wiedzy i umiejętności. Brawura może kosztować życie i zdrowie – własne i innych.
Galeria zdjęć
Oto są moje słowa z wczoraj: mam nadzieje że rodzice są zadowoleni z wyczynu 16latka, teraz mesio do huty lub do mechanika, a koszty naprawy mogą przewyższyć cenę mesia, choć zdjęć uszkodzeń było znacznie mniej.
Jeden z nich jest w ciężkim stanie. powiadacie…
Cała nadzieja w tym, że to „kierowca”. Ma niepowtarzalną szansę na powołanie go do grona aniołków.