Dzik zaatakował psa w Lublinie. Konieczna była operacja zwierzęcia
07:58 10-06-2023 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 19.00 pomiędzy al. Solidarności a ul. Wądolną w Lublinie. Jak wynika z relacji naszej Czytelniczki, dzik zaatakował tam jej psa.
– Dzisiaj około godziny 19.00 dzik zaatakował i pogryzł naszego psa. Stało się to tuż przy ścieżce rowerowej. Pies wszedł kilka metrów w trawę i wypadł z piskiem gryziony przez bestie. Widok jak z horroru. W mieście przy ścieżce rowerowej! Nie do pomyślenia, że dziki atakują w mieście! Są bardzo blisko domów – relacjonuje Czytelniczka.
Pogryziona suka, berneński pies pasterski, trafiła od razu do lecznicy weterynaryjnej, gdzie konieczna była operacja rannego zwierzęcia. Jak relacjonuje Czytelniczka, gdyby to był jakiś mniejszy pies, nic by z niego nie zostało. Jednocześnie apeluje do osób przemieszczających się we wspomnianym rejonie o czujność, gdyż do podobnego ataku może dojść na innego psa lub człowieka.
Dlaczego dziki atakują psy?
Dziki mogą atakować psy z różnych powodów, zwykle w przypadku, gdy czują się zagrożone lub bronią swojego terytorium lub potomstwa. Oto kilka potencjalnych przyczyn:
– Obrona terytorium: Dziki są terytorialnymi zwierzętami i mogą bronić swojego obszaru przed intruzami. Jeśli pies przypadkowo wchodzi na terytorium dzika, ten może poczuć się zagrożony i zaatakować w celu ochrony swojego terenu.
– Obrona potomstwa: Dziki, szczególnie samice ze swoimi młodymi, są bardzo ochronne. Jeśli pies zbliży się do dzikiego prosięcia lub je zagrozi, dzik może bronić swojego potomstwa, atakując psa.
– Strach i stres: Dzikie zwierzęta, w tym dziki, często reagują agresją w sytuacjach stresowych lub gdy są przerażone. Jeśli dzik czuje się zagrożony lub przytłoczony przez obecność psa, może zaatakować w samoobronie.
– Nieodpowiednie zachowanie psa: Niektóre psy mogą prowokować dziki swoim zachowaniem. Na przykład, jeśli pies ucieka za dzikiem i szczeka na niego, dzik może zareagować agresją, aby odstraszyć psa.
Ważne jest, aby pamiętać, że dzikie ataki na psy są rzadkie i występują głównie w przypadkach, gdy dzik czuje się zagrażony. W celu uniknięcia takich sytuacji, ważne jest zachowanie odpowiednich środków ostrożności, takich jak trzymanie psa na smyczy w rejonach, gdzie można spotkać dziki, i unikanie zbliżania się do dzikiego potomstwa lub terytorium dzików. W przypadku spotkania dzika, zaleca się zachowanie spokoju i powolne oddalanie się, unikając gwałtownych ruchów, które mogą prowokować agresję dzika.
(fot. pixabay.com\ilustracyjne)
Takie rzeczy zdarzają się w lesie codziennie – zwierzęta zjadają zwierzęta, jak się idzie do lasu to swoje prywatne zwierzę lepiej trzymać na smyczy.
„W mieście przy ścieżce rowerowej! Nie do pomyślenia, że dziki atakują w mieście! Są bardzo blisko domów – relacjonuje Czytelniczka.”
Droga Czytelniczko, to nie dziki są w mieście, a miasto wlazło włącznie ze ścieżkami rowerowymi do domów dzików. Czy to jest dla dzików do pomyślenia?!
????? W samo sedno. Brawo
jeszcze nie tak dawno te tereny nalezaly do dzikiej zwierzny,ale ze ludzie weszli w ich teren to tak jest,
Uderzyłeś się czymś w czoło?
Nie. On on miał czołówkę z Kamazem
rozumu życzę
Ja jestem u siebie.
a dla czego pies lata bez smyczy jak by zagryzł dziecko to by było dopiero a tak dzik go trochę przeszkolił , został pogryziony bo zaatakował dzika dzik się bronił
Czy właścicielka psa dostała, mandat że pies nie był na smyczy??
A gdzie jest napisane, że pies nie był na smyczy? Jak dzik następnym razem zaatakuje człowieka to tez będzie pretensja po co tam chodził? Sytuacja miała miejsce w mieście, blisko domów, nie w lesie!
A gdzie jest napisane, że był? Wałęsał się jak bezpański, to go dzik ustawił.
Chce dodać ze w miejscu zdarzenia bawią się często dzieci z pobliskiego przedszkola. Teraz to był pies, co będzie jak następnym razem zaatakuje dziecko? Gdzie sa odpowiednie służby? Wszystko się zdarzyło w mieście przy domach!
A co będzie jak dzik zaatakuje dziecko?
Kto wydał pozwolenie na wybudowanie przedszkola w miejscu należącym do dzików.
Wygoi się jak na psie
Nie róbcie sztucznego hallo
Okolice Wądolnej to Lublin tylko z nazwy.