Sąd Apelacyjny w Lublinie zajmie się sprawą Moniki B. z Sięciaszki Drugiej w gminie Łuków. Chodzi o głośny temat znęcania się nad dzieckiem w celu osiągnięcia korzyści materialnych. 46-latka oszpeciła twarz swojej córki, aby następnie – poprzez internetowe zbiórki – zbierać pieniądze na jej rzekome leczenie.
Pod koniec marca b.r. przed Sądem Okręgowym w Siedlcach zapadł wyrok dla kobiety. Sędzia nie miał wątpliwości co do jej winy i skazał ją na 15 lat więzienia. Zakazał jej również jakichkolwiek kontaktów z dzieckiem przez okres 10 lat. Jak ustaliła jednak PAP, z orzeczeniem nie zgodził się obrońca Moniki B. W apelacji domaga się uniewinnienia swojej klientki, ewentualnie złagodzenia kary.
Jak wynika z akt śledztwa, jakie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Lublinie, kobieta korzystała ze żrącej substancji, którą polewała twarz swojej córki. Następnie wykonywała zdjęcia obrażeń 9-letniego dziecka i zamieszczała je w internecie. Wskazywała, że „skóra odchodzi płatami, a ból nie ustępuje nawet na chwilę”. Podkreślała również, że tak wygląda życie jej córeczki. Ta miała także „krzyczeć z bólu”, gdyż nawet silne sterydy nie były w stanie jej pomóc.
– Lekarze podejrzewają u Julki EB, czyli pęcherzowe oddzielanie się naskórka. Obecnie czekamy na wyniki badań genetycznych, które stwierdzą, jaka to odmiana tej choroby i jakie leczenie dobrać, by jak najlepiej pomóc Julce i powstrzymać to potworne cierpienie… – pisała Monika B., prosząc internautów o kolejne pieniądze na leczenie dziecka.
Sprawa wyszła na jaw, gdy dziewczynka trafiła do Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie. Lekarze zaczęli podejrzewać, że rany na jej twarzy nie są pochodzenia naturalnego. O wszystkim powiadomiono policję, a sprawą zajęła się prokuratura. Wówczas odkryto przerażającą prawdę.
– Monika B. doprowadzała do kontaktu skóry dziecka w obrębie twarzy i karku z bliżej nieustaloną płynną substancją toksyczną o cechach drażniących i żrących, powodując rozległe zmiany skórne w różnych fazach rozwoju – od rumienia i stanów zapalnych, poprzez blizny, aż do nieodwracalnych ubytków tkanek w wyniku martwicy niezakaźnej, w szczególności ubytek części dolno-brzeżnej prawej małżowiny usznej na granicy obrąbka i płatka usznego – wyjaśniała Jolanta Dębiec z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Jak zaznaczają śledczy, na skutek działania kobiety u dziecka wystąpił ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci trwałego, istotnego zeszpecenia ciała, zaburzającego normalne funkcjonowanie społeczne.
Monika B. została tymczasowo aresztowana, zawieszono jej również prawa rodzicielskie. W trakcie przesłuchania nie przyznała się do winy. Usiłowała przekonać funkcjonariuszy, że wykonywała jedynie czynności higieniczno-sanitarne związane z opieką nad dzieckiem.
Biegli orzekli, że w chwili popełnienia czynu miała w pełni zachowaną zdolność rozpoznania jego znaczenia oraz pokierowania swoim zachowaniem. Wskazali jednocześnie na zaburzenia osobowości polegające na celowym wywoływaniu objawów choroby u dziecka w celu wzbudzenia współczucia i uzyskania korzyści finansowych.
Jeżeli chodzi o 9-latkę, po odizolowaniu od matki jej stan zdrowia uległ znacznej poprawie. Co najważniejsze, nie pojawiały się już nowe zmiany skórne. Był to kolejny dowód, że cierpienie zadawała jej matka. Obecnie dziecko rozwija się prawidłowo i wróciło do nauki w systemie stacjonarnym.
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dożywocie dla sadystki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, dokładnie tak. Ale w suchej studni pod pokrywą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Imie i nazwisko tego obońcy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myślę, że wiele osób chciałoby poznać nazwisko tego obrońcy, ale przede wszystkim dziwi brak reakcji Okręgowej Rady Adwokackiej. Każdemu należy się prawo do obrony z urzędu czy z wyboru, ale żądanie uniewinnienia osoby krzywdzącej dziecko nie licuje raczej z etyką zawodu zaufania społecznego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
skad wy sie bierzecie ? wy nie macie podstawowego pojecia jak dzialaja instytucje panstwowe a sie wypowiadacie ……. adwokat broni oskarzonych nawet o najgorsze przestepstwa , musi nawet w takim przypadku szukac sposobu do jak najlepszego rozstrzygniecia dla swojego klienta , innymi slowy nie wazne co ten klient zrobil musi byc po jego stronie …… dalej prokurator , ten ma za zadanie oskarzac i doprowadzic do skazania popelniajacych przestepstwa , musi przedstawic na to dowody . Na koncu jest sedzia ktory musi przeanalizowac wszystkie za i przeciw tych dwoch stron i wydac wyrok . Nawet taki przypadek jak tej kobiety nie odbiera jej prawa do obrony , tak w teorii dziala i powinnien dzialac wymiar sprawiedliwosci
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlatego też ciekawią mnie argumenty papugi. Jeżeli to papuga z urzędu, to jeszcze mogę to zrozumieć, w innym przypadku nie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
giertych romek
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Matka albo cierpi na zaburzenia psychiczne Zespół Münchhausena, albo robi to z wyrachowania z pazerności na kasę kosztem zdrowia dziecka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W drugiej instancji powinna dostać drugie tyle dodatkowo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe ile kasy z tych zbiórek zgarnął obrońca. NRA powinna pozbawić go prawa wykonywania zawodu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jedyna słuszna kara wypalić ślepia kwasem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zespół Mauthausena? tylko ona poza uwagą zdobywała pieniądze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nabił bym ją na pal , osobiście z czystą przyjemnością .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zrobić z niej ke-baba.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zwyrodnialec
nie mogła się nachapać tych piniędzy przecież
zakaz kontaktów z dzieckiem przez okres 10 lat??? TYLKO???
…cierpienie zadawała jej matka… japdl