Chciała zarobić na giełdzie, straciła ponad 100 tys. zł. 40-latka padła ofiarą oszustów
12:04 03-08-2026 | Autor: redakcja
Parczewscy policjanci prowadzą sprawę oszustwa inwestycyjnego, którego ofiarą padła 40-letnia mieszkanka powiatu parczewskiego. Wszystko zaczęło się od reklamy zamieszczonej na popularnym portalu społecznościowym.
Oferta przedstawiała wyjątkowo korzystną możliwość inwestowania i obiecywała szybki zysk. Kobieta, chcąc pomnożyć swoje oszczędności, wypełniła formularz rejestracyjny. Podała w nim swoje dane oraz numer telefonu.
Rzekomy doradca obiecał pomoc w inwestowaniu
Po pewnym czasie z 40-latką skontaktował się mężczyzna podający się za doradcę finansowego. Rozmówca mówił ze wschodnim akcentem i szczegółowo wyjaśnił zasady rzekomej współpracy.
Zapowiedział również, że kobieta otrzyma własnego doradcę analitycznego, a kontakt będzie odbywał się przede wszystkim za pośrednictwem komunikatora internetowego.
Następnie do mieszkanki powiatu parczewskiego odezwała się kolejna osoba, przedstawiająca się jako opiekun giełdowy. Oszust zapewniał, że będzie pomagał jej w inwestowaniu oraz osiąganiu zysków. Polecił także zainstalowanie na telefonie aplikacji umożliwiającej obsługę konta i obserwowanie rzekomej sytuacji finansowej na giełdzie.
Kilkanaście przelewów i skan dowodu osobistego
Przez kilkanaście kolejnych dni 40-latka wykonywała przelewy na wskazane konto inwestycyjne. Informacje wyświetlane w aplikacji miały utwierdzać ją w przekonaniu, że pieniądze są inwestowane.
Podczas realizowania kolejnego transferu aplikacja zażądała wykonania skanu dowodu osobistego. Kobieta spełniła także to polecenie, przekazując oszustom dodatkowe dane, które mogą zostać wykorzystane do kolejnych przestępstw.
Sytuacja zmieniła się, kiedy poinformowano ją o niespodziewanej zmianie opiekuna. Nowy rzekomy makler przesyłał kobiecie wygenerowane linki. Ich otwarcie wiązało się z koniecznością wpłacania kolejnych środków.
Konto zostało wyzerowane
Po pewnym czasie aplikacja zaczęła wskazywać, że konto inwestycyjne znajduje się na dużym minusie. Oszuści przekonywali kobietę, że odzyskanie zainwestowanych pieniędzy będzie możliwe dopiero po wpłaceniu brakującej kwoty.
40-latka wykonała kolejny przelew. Bezpośrednio po nim saldo wszystkich środków widocznych w aplikacji zostało wyzerowane. Rzekomy opiekun nadal namawiał ją do wpłacania kolejnych transz, zapewniając, że dzięki temu pieniądze wrócą na jej konto. Tym razem kobieta odmówiła.
Po przeanalizowaniu całej sytuacji oraz uświadomieniu sobie, że przekazała skan dowodu osobistego, zrozumiała, że padła ofiarą oszustwa. Sprawę zgłosiła policji.
W wyniku kilkunastu przelewów mieszkanka powiatu parczewskiego straciła łącznie ponad 100 tys. zł.
Policjanci ostrzegają przed internetowymi ofertami obiecującymi szybkie i wysokie zyski. Szczególną ostrożność powinny wzbudzać żądania instalowania dodatkowych aplikacji, przesyłania dokumentów tożsamości, otwierania nieznanych linków oraz wykonywania przelewów pod presją czasu.
– Pamiętaj! Zanim zainwestujesz – sprawdź. Zanim przelejesz – pomyśl. Nie daj szansy oszustowi! – apelują policjanci.
Kolejna chciwa paniusia z nudów pobawiła się w inwestorę🤣🤣🤣🤣🤣
Pazerność została po raz kolejny „opodatkowana” stawką 100%.