Piątek, 24 maja 202424/05/2024
690 680 960
690 680 960

Chcą odbudować populację kuropatw. Kilkaset ptaków niebawem pojawi się na polach (zdjęcia)

Od lat myśliwi nie prowadzą polowań na kuropatwy, jednak wciąż liczebność tych ptaków spada. Leśnicy starają się odbudować ich populację. Kilkaset ptaków trafiło właśnie w okolice Lubartowa.

W piątek w dwóch miejscach na terenie Nadleśnictwa Lubartów wypuszczonych zostało 300 kuropatw. Ptaki te przed laty były stałym elementem pól, obecnie ich liczebność drastycznie spadła. Od sześciu lat leśnicy prowadzą program mający na celu odbudowę populacji drobnej zwierzyny, właśnie kuropatw i zajęcy.

Połowa ptaków została wypuszczona do woliery adaptacyjnej znajdującej się na terenie Ośrodka Hodowli Zwierzyny Kozłówka, pozostałe na specjalnie przygotowanym terenie w okolicach Majdanu Sobolewskiego. Po okresie aklimatyzacji kuropatwy zostaną wypuszczone na wolność. Jednocześnie leśnicy zadbają, aby zredukować w tych okolicach liczbę drapieżników.

Kuropatwy pochodzą z Hodowli Zagrodowej Zwierzyny Łownej „Zagórze” w Nadleśnictwie Świebodzin koło Zielonej Góry. Wykluły się jednak we Francji, skąd jako kilkudniowe pisklęta trafiły do Świebodzina. Tam dorosły i obecnie są dostarczane do wielu miejsc w całym kraju.

Jak podkreślają leśnicy, przyczyn drastycznego spadku liczebności tych dzikich ptaków jest kilka. Przede wszystkim są to zagrożenia wynikające z coraz większej liczby lisów. Zdarza się, że na kuropatwy polują również domowe koty. Do tego dochodzi zmiana sposobu prowadzenia gospodarki rolnej, a co się z tym wiąże scalanie terenów rolniczych, przez co zanikają śródpolne miedze i inne tego typu naturalne miejsca, stanowiące dla tych ptaków schronienie.

Chcą odbudować populację kuropatw. Kilkaset ptaków niebawem pojawi się na polach (zdjęcia)

Chcą odbudować populację kuropatw. Kilkaset ptaków niebawem pojawi się na polach (zdjęcia)

Chcą odbudować populację kuropatw. Kilkaset ptaków niebawem pojawi się na polach (zdjęcia)

Chcą odbudować populację kuropatw. Kilkaset ptaków niebawem pojawi się na polach (zdjęcia)

Chcą odbudować populację kuropatw. Kilkaset ptaków niebawem pojawi się na polach (zdjęcia)

(fot. RDLP)

14 komentarzy

  1. Niech najpierw zrobią porządek z błąkającymi się psami które zagryzają wszystko co popadnie i nadmierną populacją lisów .

    • Więcej trzeba pryskać pola to szybciej „odbudujecie” populację nie tylko kuropatw…

      • Taa… Pewnie miastowy głupek,bo kto mieszka na wsi wie,że jeszcze z dziesięć lat temu na polach można było spotkach wiele zwierząt,a teraz po sukcesywnym wycofywaniu tanich środków ochrony roślni i stosowaniu nowych (niesamowicie drogich) „bezpieczniejszych ” na polach żyją tylko drapieżne owady.

        • taa, pewnie wsiowy głupek… bo kto się orientuje w temacie to wie ile się sprowadza i stosuje pestycydów „bezpiecznych” z Ukrainy… oczywiście z atestami…
          a propos tych owadów „drapieżnych”… aaaaaaaaaaahahahhah to chyba jeden ci do głowy wszedł… i umarł z głodu…

  2. Jeszcze kuropatw brakowało aby GDDKiA zbierała rozjechane z drogi, a i kierowcy strasznie się ucieszą. Za takie pomysły, ich realizatorzy winni płacić odszkodowania za pobite auta w kolizjach z taką zwierzyna. D3b1l3

  3. Orły, jastrzębie są wdzięczne. Widziałem bielika, jak polował na zająca. Obaj byli szybcy.

  4. No to wszystko jasne! Dzisiaj jadąc aleją lipową od Nowego Stawu w kierunku Dysa widziałam kilka grup zdezorientowanych biegających po drodze ptaków. Zdziwiło, mnie, że praktycznie nie uciekały , bo trudno spotkać kuropatwę na drodze. Podejrzewam , że połowa zginie pod kołami samochodów.

  5. kuropatwa jest papierkiem lakmusowym liczebnosci lisow – jest ich zatrzesienie! na wsi kiedys kury chodziły wolno przy zagrodzie teraz nawet za sietka sa wybierane przez lisa! nikt na to nie poluje bo szkoda kuli a pozytku zadnego! lis wybiera ptaki jaja piskleta a jak ma młode to na zywc wpada na podworko zlapie kore na oczech ludzi i ucieka! terroryzm niesamowity dla mnie to chooooore! by utrzymywac tak wieeeelkigo szkodnika szcepiac go jednczesnie z samolotow zamiast drastycznie zredukowac populacje!

    • niech człowiek zostawi przyrodę samą sobie i ona wtedy idealnie sobie wyreguluje populację wszystkich gatunków. Największym szkodnikiem jest człowiek . Typowe podejście chłopa małorolnego, wybić lisy bo mu kurę złapał. Pilnuj swojej chudoby i daj żyć innym.

  6. Chłop wcale nie taki małorolny

    Ciekawe czy byłbyś zadowolony jakby ci na twoje pole, w okolicach Lubartowa, obsiane czymkolwiek, wypuszczono te „kilkaset ptaków.
    Wyhodowali, wypuścili, okoliczne chłopstwo ma to wyżywić z własnych upraw, a policja ścigać, za nie daj Boże, zabicie takiego szkodnika pod ochroną

  7. Chłop małorolny, co nie znaczy, że głupi...

    Odbudowanie populacji to jedno, a wyżywienie tej populacji to już inna bajka…
    Wyobraźmy sobie, że taki jeden ptaszek zje nie więcej niż 5-10 dkg ziarenek z przyległych , chłopskich pól… straty idą w tony… więc trudno być zadowolonym, że ci wypuszczają w okolicy 500 „osobowe” stado Bogu ducha winnych kuropatewek…

    • Sądząc po nicku może i niegłupi ale zdecydowanie nie w temacie lub po prostu niedouczony, bo i po co… Znając chociaż trochę te ptaki wiedziałbyś że żywią się nie tylko ziarnami ale też owadami. W tym wyjadały właśnie wam rolnikom stonki i inne robactwo wyrządzające szkody w uprawach. Wyjadają aż tyle ziarna? Czy to ziarno jest cały rok? Człowieku zastanów się nad swoim szacowaniem strat zanim zaczniesz się ubiegać o odszkodowania… dojrzałe ziarno masz przez kilka tygodni a przez resztę roku kuropatwy żywią się nasionami np traw… A widziałeś kiedyś żeby powalały łany zboża żeby wyjeść ziarno? Czy może te małoloty w powietrzu je wyjadają? Też nie? No to może wzorem dzików ryją Ci pole wyjadając plony z ziemi? Kurcze dalej pudło… Podpowiem ci, bo z tym, że żywią się zbożami akurat trafiłeś. Wyjadają ze ściernisk to co Ty zostawiłeś kosząc… Takie oto straty wyrządzają…
      A do artykułu mam pytanie, bo mnie nurtuje: jak leśnicy chcą zadbać o redukcję drapieżników? Czyżby tymi „złymi, krwiożerczymi myśliwymi”? Poprzez drapieżniki rozumiem lisy, koty (najgorsze ze wszystkich drapieżników chronione ustawą a uniemożliwiające jakąkolwiek trwałą odbudowę zwierzyny drobnej) a także jak już ktoś zauważył jastrzębie i kruki… Powodzenia, wyślijcie zielonych, bo sądząc po ilości protestów przynoszą one skutki… Jakoś nigdy nie widziałem żeby te organizacje kiedykolwiek dokarmiały cokolwiek w okresie zimowym…
      Cel leśników jak najbardziej słuszny i mam nadzieję zacznie trend ogólnopolski ale bez zmian w prawodastwie dotyczących redukcji wszystkich gatunków drapieżników obawiam się, że nie przyniesie oczekiwanych skutków.
      Na koniec ciekawostka. Kiedyś kuropatw było sporo, miały się dobrze ale mechanizacja koszenia łąk spowodowała niszczenie gniazd a co za tym idzie brak młodych a żyją do 5 lat. Dzieła zniszczenia spowodowała jedna z zim ubiegłego wieku kiedy przy grubej pokrywie śnieżnej nastała chwilowa odwilż a po niej wróciły mrozy. Brak dostępu do pożywienia i ciężkie warunki przetrzebiły populacje a efekty widzimy jeszcze dzisiaj.

  8. Ano popatrz bo kiedyś kuropatw było na prawdę w cholerę i jakoś nikt z głodu nie umarł a i rolnicy z torbami nie poszli a dopłat nie było. Niektórzy polscy rolnicy to dziwna nacja, bo albo ma klęskę nieurodzaju albo urodzaju a nigdy nie jest zadowolony. Po to te ptaki są żeby lis ci jednemu z drugim po kury nie musiał na podwórko przychodzić.

    • Czyli, że żeby zaoszczędzać na kurach, należy popierać dożywianie lisów kuropatwami żywionymi przez okolicznych rolników…
      Jednym słowem dobrze sie dzieje wśród leśnych ludzi, gorzej jak zwykle maja chłopi (dawniej: rolnicy)

Wiadomości z info112