Byłeś w tym sklepie? Zgłoś się do Sanepidu
13:45 30-07-2020 | Autor: redakcja
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Opolu Lubelskim wydał komunikat w związku z wykryciem zakażenia u pracownika sklepu odzieżowego w Godowie w gminie Chodel w powiecie opolskim.
– Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Opolu Lubelskim informuje, że u pracownika Sklepu Odzieżowego „Agro-Godex”, Godów 111, 24-350 Chodel zostało stwierdzone zakażenie SARS CoV-2. W związku z powyższym osoby, które w dniach 15.07.2020 r.- 28.07.2020 r. przebywały w ww. sklepie proszone są o niezwłoczny kontakt telefoniczny z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Opolu Lubelskim celem objęcia nadzorem epidemiologicznym nr tel.:81 827 20 41,509 827 900 e-mail: [email protected] – czytamy w komunikacie.
Do dnia 30 lipca 2020 roku na terenie województwa lubelskiego potwierdzono badaniami laboratoryjnymi 954 przypadki zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, odnotowano 696 ozdrowieńców i zarejestrowano 20 zgonów. W ciągu minionej doby na terenie powiatu opolskiego odnotowano dwa nowe przypadki zakażenia koronawirusem.
(fot. lublin112.pl)
Powrót z za granicy i sklep niech wieś patrzy na co mnie stać.
A kto się zgłosi,żeby być na kwarantannie.
Jaki sklep? Odzieżowy? Wy nie wiecie co piszecie. To sklep przemysłowo rolniczy z środkami ochrony roślin. Dziennie przewija się tam kilkaset okolicznych rolników. Połowa i tak się nie zgłosi.
Dane przekazał Sanepid.
najpierw czytajta artykul a pozniej komentujta błazny po gimnazjum
Naucz się pisać czereśniaku śmierdzący.
wąchałeś go? brawo TY
Bez przesady, dzwonisz i to sanepid ocenia czy musisz być na kwarantannie czy nie. Ja dzwoniłam i jakoś nie muszę być izolowana więc myślę że osoba rozważną i odpowiedzialna do zaleceń powinna się stosować. A poza tym czy do sklepu jeżdżą tylko osoby wracające z zagranicy? No raczej nie.
fantastyczne postępowanie. Noś kawałek fizelinki pod nosem, która ma stwarzać pozory, że coś tam chroni. Dzwonisz do sanepidu i oni z fusów wróżą czy ktoś może być czy nie może być w kwarantannie. Ludzie, i Wy jeszcze bijecie pianę o maseczki ahahhahahahahahahahahahahhaha. Tyle w komentarzu.
A ty rozumie że siedzisz w domu i nigdzie nie wychodzisz tak?
Dzwoniłam. Jestem objęta nadzorem epidemiologicznym, a więc mogę się przemieszczać. Ludzie zgłaszacie się, nic nie ryzykujecie…
genialny nadzór. Można się przemieszczać. No rewelacja 🙂
Tak to wygląda w praktyce. Wolałam jednak zadzwonić i poinformować niż kryć się po krzakach. Być może nie jestem zarażona, być może przeszłam już tę infekcję bezobjawowo… Do sklepu wchodzę w maseczce. Tyle mogę „poświęcić”. Wirus jest czy nam się podoba czy nie. Dbamy o siebie nawzajem.
słuszna postawa. Godna naśladowania. Naprawdę. Pozdrawiam.
No Ty już nie ryzykujesz…..
TERAZ LEPIEJ GŁOŚNO PIERDNĄĆ NIŻ CICHO KICHNĄĆ
No właśnie a co z klientami sklepu ogrodniczego? Co z dostawcami produktów rolnych, którzy bywają na skupie? Co ze sklepami spożywczymi w których codziennie pracownicy z Ukrainy robią zakupy?
Chyba jaja sobie robi ten sanepid. Nikt nie ma czasu na kwarantannę. Kto za to zapłaci? Pora kończyć z tym pseudowirusem, który wymiślili sobie jacyś agenci.
Ja dzwoniłam do sanepidu i miła Pani mnie uspokoiła, źe przy krotkim kontakcie ryzyko zakazenia jest niskie. Szukaja osob, ktore mialy dluzszy blizszy kontakt ze sprzedajacymi