Czwartek, 04 czerwca 202604/06/2026
690 680 960
690 680 960

Azoty dementują wstrzymanie produkcji, ale blokują nowe kontrakty. Wskazano co jest problemem

Niepokój wśród rolników wybuchł w najgorszym możliwym momencie – tuż przed startem prac polowych. Informacje o wstrzymaniu produkcji w puławskich Azotach i blokadzie nowych zamówień na nawozy błyskawicznie obiegły rynek, wywołując obawy o dostępność towaru i gwałtowny wzrost cen. Spółka uspokaja, ale przyznaje: sytuacja jest nadzwyczajna.

W poniedziałek, 2 marca, w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się informacje dotyczące wstrzymania produkcji przez Zakłady Azotowe w Puławach. Jednocześnie dystrybutorzy sygnalizowali, że otrzymują od Grupy Azoty wiadomości o nieprzyjmowaniu nowych zamówień oraz wprowadzeniu nowego cennika. Wywołało to spory niepokój wśród rolników, zwłaszcza że niebawem ruszą prace polowe.

Dziś Grupa Azoty zdementowała doniesienia o wstrzymaniu produkcji. Jak podkreślono, wszystkie zakłady cały czas działają, wykorzystując maksymalne moce produkcyjne. Wszystkie dotychczas złożone zamówienia mają zostać w pełni zrealizowane.

Jeżeli zaś chodzi o nowe zamówienia, spółka potwierdziła, że obecnie nie są one przyjmowane. Dotyczy to nawozów jednoskładnikowych. Powodem decyzji ma być niestabilna sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie, a dokładnie skokowo rosnące ceny gazu, który jest podstawowym surowcem do produkcji nawozów azotowych. Wskazano, że tylko w poniedziałek gaz podrożał o 35–50 proc., a dziś o kolejne 30 proc.

– Wzrosty mogą mieć charakter krótkookresowy. Producenci nawozów spoza Europy, a dokładnie z Egiptu, Algierii, Chin czy USA, ogłosili natychmiastowe podwyżki cen nawozów. My nie zdecydowaliśmy się na przeniesienie tak wysokich kosztów na naszych partnerów. Z drugiej strony przyjmowanie zamówień na dotychczasowych warunkach przy tak drastycznym wzroście kosztów narażałoby spółkę na negatywne konsekwencje. Decyzja o tymczasowym wstrzymaniu pozwoli podejmować racjonalne decyzje – dodaje w oświadczeniu Grupa Azoty.

Z tego samego powodu na podobny krok mieli zdecydować się producenci z innych krajów europejskich. Swoje oferty wycofali także importerzy nawozów z państw trzecich. Azoty zapewniają, że nie ma zagrożenia dla pokrycia zapotrzebowania rynku krajowego. Realizowane są zamówienia z poprzednich okresów, a Autoryzowana Sieć Dystrybucji dysponuje również infrastrukturą magazynową zaopatrzoną w nawozy.

Przyjmowanie zamówień na nawozy wieloskładnikowe, w których udział kosztów gazu w całkowitym koszcie produkcji jest niższy niż w przypadku nawozów azotowych, nie zostało wstrzymane i odbywa się na dotychczasowych zasadach – przynajmniej na razie. Jednak w sytuacji, gdy ceny innych surowców również zaczną rosnąć, może dojść do podobnych decyzji.

14 komentarzy

  1. chłoporobotnik
    Ocena: 11

    Sraty pierdaty , przed wybuchem wojny w ua cena gazu na giełdzie TTF wynosiła ok.80 euro z megawatogodzinę a cena saletry wtedy kosztowała ok.1100 netto za tonę , gdy cena skoczyło to do niebotycznych cen tzn. 360 eur/mwh , tłumaczyli nam rolnikom że gaz jest głównym składnikiem w produkcji azotu i niektórzy kupowali wtedy saletrę po 5500 netto , jak za 2 lata cena spadła do 30-38 eur/mwh i utrzymywała się do poprzedniego tygodnia na tym poziomie ceny pozostały na poziomie ok.1800 to zaczęto rolnikom tłumaczyć , że a to energia a to płace wzrosły , teraz ta sama śpiewka i jak dymali ludzi na wsi tak dymają , założę się że nawet jak za jakiś czas ceny gazu spadną to cena nawozów już nie wroci do tej przed tygodnia , tak się doi ludzkość na każdym kroku , o paliwie nie wspomnę które dzisiaj podrożało o 43 grosze netto na litrze.

    • Chłoporobotnik
      Ocena: 8

      Dzisiaj kolejne czterdzieści kilka groszy do góry paliwo w hurcie , żeby nie być gołosłownym na panice a przede wszystkim głupocie ludzkiej zarabia się najlepiej

  2. Ocena: 8

    Po Co rząd ma dokładać zamknonc bodganke też wtedy ryle zaczna wyć jak nie bedzie co miesiąc 10tysi

  3. Ocena: 3

    Donaldino pisz cyrylicą będzie tobie prościej.

  4. Ocena: 0

    A kto tam będzie kupywał nawozy jak pszenica cena troszkę więcej niż 50zl za metr ja już dawno sieje naturalnie bez żadnych dodatków i zbiorę tyle ile zabiorę chociaż naturalne bez żadnych dodatków

  5. Ocena: 0

    Sprzedać lub zaorać to dawno powinni 😊

  6. Chyba 2 marca .

  7. Ocena: -5

    Pisioy dokładały zwrot do nawozow jak były drogie a teraz???zarzynaja

  8. Ocena: -13

    Jak przynoszą straty -> sprzedać. Wystarczy że do kopalni się dokładamy w podatkach a węgiel to relikt przeszłości. Przyszłość to fotowoltaika i wiatraki.

    • Ocena: 0

      Od jakiegoś czasu czytam twoje komentarze na różne tematy i widzę, że świetnie się nawisz pisząc swoje kontrowersyjne. Ludzie mają różne metody na rozrywkę🤭

    • wyborca Ko Jak na razie sprzedali twój TVN24 i za kilka miesięcy zesra się z wra zrażenia, gdy nie będziesz wiedział co masz myśleć. Bez Kraśki, Olejnik zginiesz śmiercią męczennika. haha Trump z amerykańskim PiS kupili twój TVN a TVP tylko kilkanaście miesięcy. Za Polsat Trump też się chce zabrać. Klapa pustaku.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia