Niedziela, 03 marca 202403/03/2024
690 680 960
690 680 960

Azjatyckie biedronki wlatują do mieszkań w Lublinie. „Miejscami wygląda to jak inwazja” (wideo, zdjęcia)

Jak co roku o tej porze, do mieszkań w Lublinie i regionie, wlatują charakterystyczne owady w różnych kolorach i z różną liczbą kropek na pokrywach skrzydeł, wyglądające jak rodzime biedronki. Są to jednak azjatyckie odmiany tego gatunku. W ostatnich latach coraz więcej tych owadów stara się przezimować w mieszkaniach i domach w naszym regionie. Jak przekazuje jedna z Czytelniczek, miejscami wygląda to jak inwazja tych owadów.

W ostatnich dniach ciepła aura sprawiła, że azjatyckie biedronki, nazywane również chińskim, bardzo się uaktywniły. Owady te wlatują do mieszkań, chodzą po ścianach i suficie. Jak zauważają mieszkańcy miasta, lokalnie wygląda to na jakąś inwazję. Biedronki starają się ukryć przed zimą, wchodząc w różne szczeliny naszych domów. Po wzięciu w ręce owady te wydzielają charakterystyczną ciecz

Azjatycka biedronka (Harmonia axyridis) już na dobre zadomowiła się na terenie naszego kraju. Ludzie mylą chińską „podróbkę” z naszą rodzimą biedronką. Jeżeli przyjrzymy się jej się bliżej widać znaczącą różnicę. Po raz pierwszy chińska biedronka została zauważona w 2006 r. w Poznaniu. Gatunek ten wymknął się spod kontroli i szybko rozprzestrzenił się na tereny Europy. Naturalnym siedliskiem tego owada są tereny wschodniej i środkowej Azji.

Do ciekawostek można zaliczyć fakt, ze biedronki te mają różne ubarwienie w obrębie gatunku. Od żółtego i pomarańczowego po czarny z czerwonymi kropkami. Biedronka ta przypomina naszą rodzimą siedmiokropkę, ale na jej ciele może być od 0 do 23 kropek. Biedronka azjatycka skutecznie ogranicza populacje mszyc i po to głównie została wyhodowana. Niestety ekspansywność tego gatunku spowodowała duże zagrożenie dla naszej rodzimej biedronki.

Owad ten może być groźny dla ludzi

Świadczą o tym reakcje alergiczne na jej ukąszenia. Do kontaktu najczęściej dochodzi w warunkach domowych. Alergia na biedronkę pojawia się najczęściej jesienią, ale także wiosną. Alergeny są obecne w hemolimfie, substancji wydzielanej przez stawy udowo-goleniowe biedronki. Objawy nadwrażliwości obejmują: alergiczne zapalenie spojówek, astmę, pokrzywkę i obrzęk naczynioruchowy. Uczulenie może zakończyć się pobytem w szpitalu.

Nie warto więc brać tego owada na ręce. Muszą pamiętać o tym rodzice dzieci przebywających teraz na placach zabaw. W Lublinie może nie ma aż tak dużego nasilenia problemu, aby mówić o epidemii. Owady są uciążliwe, wchodzą do mieszkań, spacerujące po firankach. Pozostawiają niestety specyficzny nieprzyjemny zapach.

(fot. wideo lublin112.pl)

12 komentarzy

  1. Wszystkiemu winni Portugalczycy. Jak nie Paulo Sousa to biedronka. Jeronimo Martins, ty ch**u!

  2. Jak to zneutralizować w domu. Odkurzacz czy chemia ?

  3. Polska to ma przechlapane, jak nie „soostry” i „bracia”, to inwazja biedronek, a na deser Putin.

  4. Bardzo lubię te chrząszcze. Wzruszają mnie zawsze Wielkie hełmy na krzywych, szybkich nóżkach na obudowie laptopa, albo na biurku, stole

  5. Ekoświry powinny ich zjadać.Już bardziej ekologicznej metody na zlikwidowanie plagi nie ma.

  6. To prawda na wiosce cały dom mi dookoła oblazły.Latalem z miotłą i z powrotem to samo.

  7. A może niech autorka nagrania poprstu posprząta sobie w chałupie…

    • Ciekawe na jakiej podstawie głąb uważa, że autorka nie ma posprzątanego domu?
      I co to miałoby wspólnego z azjatycką biedronką?

  8. Co tu dużo mówić, żuk gnojarz rządzi to masz gnój na chacie

  9. Najpierw trzeba zacząć od tego, że wszystkie biedronki trzeba repolonizować!

Z kraju

Polityka i społeczeństwo