Przejdź do treści
czwartek, 15 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

12-latek wjechał w ścianę. Nie chciał potrącić pieszego

Pieszy zachwiał się, zaś rowerzysta, aby w niego nie wjechać, uderzył w mur. Trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 16 na Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Pomiędzy ul. Wrońską a wiaduktem kolejowym rowerzysta uderzył w mur. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak nas poinformowano, 12-latek poruszał się rowerem. Jechał chodnikiem w stronę ul. Fabrycznej. W pewnym momencie, kiedy starał się ominąć pieszego, mężczyzna się zachwiał i wszedł przed jednoślad. Nastolatek, nie chcąc go potrącić, skręcił w prawo i uderzył w betonowy mur.

Chłopiec został przetransportowany do szpitala. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. lublin112)

20 komentarzy

  1. Seba
    Odpowiedz

    Niby jest śluza rowerowa i wyjazd na ulice, ale pod wiaduktem trzeba jechac srodkiem pasa, bo mozna sie niezle wypierdzielić przez dziury :]

  2. Akahi
    Odpowiedz

    Ja kiedys jadac rowerem tez nie chcialem potracic pieszego i wybralem drzewo. Efekt byl taki, ze zlamalem nadgarstek z przemieszczeniem kosci( mialem reke pol roku w gipsie). Pieszy widzac to poszedl sobie dalej. Teraz juz wiem, ze zle zrobilem i ze moglem w niego wjechac. Przynajmniej mialbym miekie ladowanie.

    1. Winetou
      Odpowiedz

      I tu się mylisz @Kuba,zapadł wyrok za rozmowę przez telefon.Sąd stwierdził że stanie w korku,na światłach dalej jest jazdą.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Odpowiadaj mi, a nie innym.
        Wytłumaczę może, jak rozmawiam przez telefon.
        Otóż wyciągam prawy kciuk, macam na kierownicy przycisk zmiany ekranu wyświetlacza, aż wybiorę wyświetlacz telefonu na głównym ekranie, zatwierdzam „OK” (też prawy kciuk, bez odrywania dłoni od kierownicy), znów „OK” żeby wejść w listę ostatnich połączeń, lub „w lewo” i „OK”, żeby wejść w książkę telefoniczną. Wybieram, albo dyktuję numer i następnie przycisk „słuchawki” i już gadam. Serio to zabronione?

        1. Moderator
          Odpowiedz

          Nie rządź się buraku Kubo i nie rozkazuj innym, bo zostaniesz spier**** ze stanowiska.

          1. Kuba

            Mógłbyś rozwinąć tę swoją światłą i głęboką myśl?
            Twierdzisz przypadkiem, że podłączyli Internet na zamkniętym w Abramowicach?

        2. Bławat
          Odpowiedz

          Kubuś, długo planowałeś tę podpuchę? Aaaa, jakoś się trzeba pochwalić 😉

          1. Bławat

            I oczywiście antysebisx miał na myśli rozmowę ze słuchawką w ręce przy uchu, a zwróciłeś mu uwagę, że to niekaralne. Co do rozmów z pasażerem, owszem, nawet pomaga w długiej jeździe, ale są pasażerowie toksyczni w stylu; śpiący, dający wskazówki niezgodne z przepisami i znakami, wyrzuć mnie na skrzyżowaniu itp.

          2. Kuba

            Nie, po prostu uważam, że gadanie przez telefon, pod warunkiem, że masz wolne ręce, nie jest jakoś specjalnie szkodliwe, jest mniej-więcej tak samo absorbujące, jak gadanie ze współpasażerami.
            Fabryczny zestaw BT mam już w trzecim aucie z rzędu i zdążyłem się do tego rozwiązania bardzo przyzwyczaić.
            Z drugiej strony nie rozumiem ludzi w relatywnie nowych autach, którzy uparcie trzymają słuchawki w dłoniach (choć sparowanie słuchawki z systemem audio w samochodzie to obecnie kilkadziesiąt sekund) – to rzeczywiście powinno być karane.

  3. antysebix
    Odpowiedz

    zaraz się zaczną lawiny farmazonów, jak to dzieciak powinien jechać ulicą, złamał przepisy, sam sobie winien i inne bzdury. a najlepsze, że zaczną to gadać kierowcy, którzy nigdy nie zatrzymują się na zielonej strzałce czy znaku stop, gadają podczas jazdy przez komórkę i zmieniają pas na ciągłej linii, tacy miłośnicy przepisów, a co.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Gadam często przez telefon, zwłaszcza w korkach. O ile mi dobrze wiadomo nie jest to jeszcze zabronione (w przeciwieństwie do jazdy rowerem po chodniku).

      1. Robson
        Odpowiedz

        Jeżeli nie masz jakiejś słuchawki lub zestawu głośnomówiącego to jest to zabronione.Stanie w korku zalicza się do jazdy tak jak czekanie na zielone przed sygnalizacją. Rowerzyście mógł bym wybaczyć bo mógł przypuszczać,obserwując prędkość pojazdów (również i radiowozów)że jest tu podwyższona prędkość i wtedy chodnikiem mu wolno się poruszać.

  4. Franio
    Odpowiedz

    Już sam nie wiem, które wykroczenie jest bardziej powszechne w Lublinie. Jazda rowerem po chodnikach, czy nieprawidłowe (bo utrudniające ruch pieszych) parkowanie samochodów na chodnikach.

    1. Anty Franiowcy
      Odpowiedz

      Ty jesteś największym i najcięższym wykroczeniem tego miasta.

  5. Franio
    Odpowiedz

    Co 12-letni rowerzysta robił na chodniku? Chodnik to nie przejście dla pieszych, że można po nim rowerem jeździć. Po chodniku to się rower prowadzi.

    1. Benio
      Odpowiedz

      Nie ściemniaj Franiu i przyznaj się, że to byłeś Ty, tym razem dałeś popis na swoim trójkołowcu na plastokowych kółkach, Brawo Ty!

    2. Kuba
      Odpowiedz

      Nie zauważył, że mu 12 stuknęło i myślał, że ma nadal 10 i wolno mu jechać po chodniku 😉
      Dopóki nie nauczymy się, że po chodnikach się nie jeździ, dopóty będziemy mieli takie wypadki. Tym razem sprawca wyeliminował się sam. Następnym razem to mogła być jakaś stara babcia, lub dwulatek… a nastolatek będzie zapatrzony w ekran smarkfona. Rodzice sprawcy nie wypłaciliby się, gdyby kogoś choćby połamał… o dożywotniej rencie w wypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu nie wspomnę.

    3. Ja
      Odpowiedz

      Przejście dla pieszych, jak nazwa wskazuje jest dla pieszych i tam należy prowadzić rower. Tym chodnikiem sama jeżdżę rowerem codziennie, teoretycznie powinno się jechać jezdnią, ale kierowcy znacznie przekraczają tam prędkość i zwyczajnie się boję. Fakt, że w stronę Fabrycznej można się porządnie rozpędzić, ale jak widać może się to naprawdę źle skończyć. Na chodniku to pieszy ma pierwszeństwo i należy wyjątkowo uważać.

      1. baba
        Odpowiedz

        Ty się boisz jeździć po jezdni, więc wybierasz chodnik. A co mają zrobić piesi, którzy boją się, że na chodniku zostaną potrąceni przez rowerzystów? Dziś sama miałam taką sytuację – rozpędzona rowerzystka niemal na mnie wpadła!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy