Środa, 22 lipca 202622/07/2026
690 680 960
690 680 960

Zakaz kąpieli w Stawach Echo. W wodzie wykryto bakterie E. coli i enterokoki

Od 22 lipca obowiązuje zakaz kąpieli w popularnym kąpielisku Stawy Echo w Zwierzyńcu. Badania wykazały przekroczenie dopuszczalnej liczby bakterii Escherichia coli oraz enterokoków. Zakaz pozostanie w mocy do czasu uzyskania pozytywnych wyników kolejnych badań wody.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Zamościu wydał decyzję o braku przydatności wody do kąpieli w Stawach Echo. Podstawą były wyniki badań próbek pobranych 20 lipca w ramach kontroli wewnętrznej kąpieliska.

W komunikacie sanitarnym jednoznacznie stwierdzono, że „woda w kąpielisku Stawy Echo w Zwierzyńcu jest nieprzydatna do kąpieli”.

Przekroczone normy bakterii

Badania wykazały, że liczba bakterii Escherichia coli wyniosła 1349 NPL na 100 ml wody. Dopuszczalna norma wynosi maksymalnie 1000 NPL na 100 ml.

Stwierdzono również 710 jednostek tworzących kolonie enterokoków w 100 ml wody, podczas gdy obowiązująca norma wynosi nie więcej niż 400 jednostek na 100 ml.

W związku z przekroczeniem parametrów mikrobiologicznych inspektor sanitarny nakazał organizatorowi kąpieliska natychmiastowe wprowadzenie zakazu kąpieli oraz rozpowszechnienie informacji o obowiązujących ograniczeniach.

Organizator ma ustalić przyczynę zanieczyszczenia

Organizator kąpieliska został zobowiązany do ustalenia przyczyny zanieczyszczenia oraz podjęcia działań, które pozwolą poprawić jakość wody i zapewnić ochronę zdrowia osób korzystających ze Stawów Echo.

Zakaz będzie obowiązywał do momentu uzyskania pozytywnych wyników badań i przedstawienia ich Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu w Zamościu.

– Komunikat obowiązuje do odwołania – podkreślono w dokumencie.

Roztoczański Park Narodowy zaapelował do osób przebywających w Zwierzyńcu o przestrzeganie ograniczeń.

– Prosimy wszystkich turystów i mieszkańców o stosowanie się do zakazu oraz śledzenie komunikatów w tej sprawie – przekazano.

Do czasu oficjalnego odwołania decyzji nie należy wchodzić do wody na terenie kąpieliska Stawy Echo.

Źródło: Sanepid Zamość

2 komentarze

  1. Ocena: 2

    To całkowicie zrozumiałe, że ten limit budzi niepokój – intuicja podpowiada, że w wodzie do pływania nie powinno być żadnych groźnych bakterii.

    Rzeczywistość biologiczna i medyczna wygląda jednak nieco inaczej, a limity powyżej zera mają konkretne uzasadnienie naukowe.
    Oto dlaczego normy dla kąpielisk nie wynoszą zero:

    1. Naturalne środowisko nie jest sterylne.
    Woda otwarta to żywy ekosystem. Jeziora, rzeki i morza nie są basenami chlorowanymi.Bakterie są wszędzie. Escherichia coli oraz enterokoki trafiają do wody naturalnie, np. z odchodami dzikich ptaków, zwierząt leśnych czy spływów z pól.
    Sterylność jest niemożliwa. Uzyskanie wyniku „0” w otwartym zbiorniku wodnym jest w praktyce niewykonalne, chyba że woda zostałaby całkowicie zatruta chemią.

    2. Ludzki układ odpornościowy kontra dawka infekcyjna
    Sama obecność bakterii nie równa się chorobie. Aby doszło do zakażenia, musisz przyjąć tzw. dawkę infekcyjną (odpowiednio dużą liczbę komórek bakterii).Organizm potrafi się bronić. Nasz kwas żołądkowy, Bariera skóry oraz układ odpornościowy bez problemu radzą sobie z pojedynczymi bakteriami.
    Połknięcie kilku sztuk nic nie zmieni. Jeśli wciągniesz łyk wody zawierającej np. 5 czy 10 bakterii, Twój organizm zneutralizuje je, zanim zdążą się namnożyć i wywołać objawy.

    3. Limity to kalkulacja ryzyka statystycznego
    Normy określają bezpieczny margines. Limity (np. do 1000 NPL dla E. coli) są ustalane na podstawie wieloletnich badań epidemiologicznych WHO (Światowej Organizacji Zdrowia).Ryzyko przy normie jest minimalne. Normy są ustawione na poziomie, przy którym statystyczne ryzyko zachorowania (np. na zapalenie żołądka) wynosi ułamek procenta i dotyczy głównie osób o silnie obniżonej odporności.
    Przekroczenie normy drastycznie zwiększa ryzyko. Gdy wskaźniki rosną do poziomu, który wykryto w opisanym badaniu (1349 NPL i 710 enterokoków), prawdopodobieństwo, że przeciętny, zdrowy człowiek dostanie rewolucji żołądkowych lub infekcji skóry, staje się po prostu zbyt wysokie. Dlatego sanepid natychmiast zamyka kąpielisko.

    Podsumowując: limity nie gwarantują sterylności, ale gwarantują bezpieczeństwo dla zdrowia. Chronią nas przed sytuacją, w której stężenie bakterii w wodzie mogłoby przełamać naturalną odporność zdrowego człowieka.

  2. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 0

    Nigdy bakterie pepsi. Przypadek?

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia