Wtorek, 27 lutego 202427/02/2024
690 680 960
690 680 960

W ich sąsiedztwie chcą zbudować ogromne fermy drobiu. Mieszkańcy protestują, nie chcą smrodu i ucieczki turystów (zdjęcia)

Poza plecami mieszkańców zaplanowano stworzenie zagłębia drobiarskiego. Kiedy sprawa wyszła na jaw, zaczęły się protesty. Dziś pikietujący zebrali się przed siedzibą inwestora.

We wtorek w Międzyrzecu Podlaskim mieszkańcy powiatu bialskiego zorganizowali protest przeciwko budowie ferm drobiu na terenie ich gmin. Kilkadziesiąt osób zebrało się przed siedzibą firmy Wipasz przy ul. Siteńskiej, uczestnicy posiadali ze sobą transparenty z hasłami: „Chcemy życia i rozwoju, a nie chorób i fetoru”, „Stop fermom przemysłowym”, „Kodeń dzisiaj konsumentem, jutro pacjentem”, „Wasze kury, nasza śmierć”, „Jesteśmy u siebie”, „W naturze siła, w fermie mogiła”. Pikietujących wspierali również działacze Agrounii z jej liderem Michałem Kołodziejczakiem na czele.

Mieszkańcy m.in. Kodnia, Kwasówki, Żeszczynki czy też Leśnej Podlaskiej nie zgadzają się, aby w ich sąsiedztwie powstawały tego typu obiekty. W samej tylko gminie Kodeń, a dokładnie w Kopytowie, Zahaciu i Kątach, zaplanowano budowę 34 kurników, każdy po 73 tys. kurcząt. Protestujący wskazują, że przyczyni się do przenoszenia smrodu z kurników na znaczną część gminy, będzie też stanowiło zagrożenie dla upraw ekologicznych. Do tego wskazano szereg kwestii zdrowotnych, środowiskowych, demograficznych, infrastrukturalnych i turystycznych podkreślając, że tego typu inwestycja wpłynie niekorzystnie nie tylko na mieszkańców, lecz również na rozwój poszczególnych gmin.

Jak duża jest planowana skala hodowli kurczaków wskazuje fakt, że po wybudowaniu tylko tych zaplanowanych, na jednego mieszkańca będzie przypadało 2,5 tys kur. Przy czym protestujący dodają, że zaczyna się od kilku-kilkunastu kurników, a później powstaje ich kilkadziesiąt. Tak jest właśnie w innych regionach, gdzie problem ten istnieje od kilku lat.

– W Kwasówce mamy już jedną fermę drobiu, jaką postawił Wipasz, chcą postawić drugą, dlatego przyjechaliśmy zaprotestować. Na początku byliśmy pięknie przekonywani, zachęcani, miał powstać tylko instytut i cztery kurniki, obecnie jest już 12 kurników, miały być poprawione drogi, tymczasem taki armagedon jaki przeżyliśmy przy budowie tych kurników nikt nie może sobie wyobrazić. Teraz wiemy z czym się to wiąże, jaką firmą jest Wipasz – mówi Grzegorz Tywoniuk.

Z kolei Dorota Demianiuk z gminy Sosnówka podkreśla, że mieszkańcy przyjechali tu, aby przekazać firmie Wipasz, że nie chcą mieć za swoich sąsiadów milionów kur, nie zgadzają się na degradację środowiska naturalnego, na niszczenie ich gospodarstw ekologicznych, czy też na uniemożliwianie rozwoju turystyki. Wskazała również, że na terenie gminy Sosnówka znajduje się jedyna uprawa maliny moroszki w Europie. Tymczasem firma zaplanowała w ich sąsiedztwie zbudowanie 16 kurników, w których ma być hodowanych 8 milionów kur rocznie. Dorota Demianiuk podkreśla, że o całej inwestycji mieszkańcy dowiedzieli się przypadkiem, gdyż wszystko było przed nimi ukrywane.

– Przekłamaniem jest, że powiat bialski potrzebuje firmy Wipasz do rozwoju. Jesteśmy regionem typowo rolniczym i atrakcyjnym turystycznie. Nie mamy tradycji produkcji drobiu na swoim terenie i tak chcemy, aby zostało.

Natomiast Dariusz Mackiewicz, sołtys miejscowości Kodeń II wskazał na jeszcze jedną sprawę. Mianowicie do zlokalizowanego w Kodniu sanktuarium do którego rocznie przybywa ok. 200 tys. osób, są też liczne gospodarstwa agroturystyczne i ekologiczne, mieszkańcy prowadzą działalność nastawioną na turystykę, tymczasem teraz dowiedzieli się, że w ich sąsiedztwie ma powstać szereg kurników.

Plany wskazują, że na terenie 4 gmin powiatu bialskiego ma powstać 65 kurników, w których będzie hodowane 36 milionów kurczaków rocznie.

W ich sąsiedztwie chcą zbudować ogromne fermy drobiu. Mieszkańcy protestują, nie chcą smrodu i ucieczki turystów (zdjęcia)

W ich sąsiedztwie chcą zbudować ogromne fermy drobiu. Mieszkańcy protestują, nie chcą smrodu i ucieczki turystów (zdjęcia)

W ich sąsiedztwie chcą zbudować ogromne fermy drobiu. Mieszkańcy protestują, nie chcą smrodu i ucieczki turystów (zdjęcia)

W ich sąsiedztwie chcą zbudować ogromne fermy drobiu. Mieszkańcy protestują, nie chcą smrodu i ucieczki turystów (zdjęcia)

W ich sąsiedztwie chcą zbudować ogromne fermy drobiu. Mieszkańcy protestują, nie chcą smrodu i ucieczki turystów (zdjęcia)

W ich sąsiedztwie chcą zbudować ogromne fermy drobiu. Mieszkańcy protestują, nie chcą smrodu i ucieczki turystów (zdjęcia)

W ich sąsiedztwie chcą zbudować ogromne fermy drobiu. Mieszkańcy protestują, nie chcą smrodu i ucieczki turystów (zdjęcia)

(fot. Agrounia)

17 komentarzy

  1. Po wybudowaniu zadbają, żeby w okolicy nie było wolnych kur, bo to zagrożenie dla ich kurników. Wszystko rękami weterynarzy powiatowych.

  2. Jak zaczną kurczaki wozić z Ukrainy, to ci sami ludzie pójdą protestować. Nigdy nie dogodzisz.

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo