Ul. Diamentowa: Rozpędzony volkswagen uderzył w latarnię. Strażacy uwalniali kierowcę kilkadziesiąt minut
20:10 01-02-2017 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w środę o godzinie 19:08 na ulicy Diamentowej w Lublinie. Pomiędzy ul. Wrotkowską a wiaduktem kolejowym samochód osobowy uderzył w latarnię. Kierowca został zakleszczony we wraku pojazdu. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, kierujący volkswagenem golfem jechał ul. Diamentową w kierunku ul. Jana Pawła II. Za skrzyżowaniem z ul. Wrotkowską, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Rozpędzone auto zaczęło się obracać wokół własnej osi, a następnie bokiem uderzyło w metalowy słup latarni. Kierowca został uwięziony we wraku pojazdu.
Aby go wydostać na zewnątrz, strażacy musieli użyć specjalistycznych narzędzi ratownictwa drogowego. Mężczyzna po około 30 minutach akcji ratunkowej, trafił w ręce załogi karetki pogotowia ratunkowego. Następnie przetransportowano go do szpitala. Jak nas poinformowano, poszkodowany był przytomny, jednak doznał licznych obrażeń całego ciała w tym złamań kończyn.
Na miejscu wypadku pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Ponieważ stan kierowcy nie pozwalał na zbadanie go na trzeźwość, zostanie od niego pobrana krew do badań. Występują utrudnienia w ruchu, zablokowany jest jeden pas jezdni.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2017-02-01 20:00:06
Łożesz ty,ale przydzwonił.To łulicy już za mało???
Szybciej trzeba było Zap…… no nie?? Dobrze że nikogo nie zabił, Czy prawo jazdy już stracone dożywotnio, mam nadzieję że już więcej nie wyjedzie własnym autem na drogę!!
Golf….i wszystko jasne.
Golf to jest maszyna! Światła z tyłu świeciły do końca…
… o rejestracji jeszcze napisz bo to też ma „ogromne znaczenie”… Jak mnie wk..rwiają komenty typu „bo to golf” i jeszcze na sr..kiej rejestracji… jak by to miało znaczenie. Taki generalizowanie jest oznaką wąskich horyzontów myślowych…!
Znowu BMW w akcji
Dokładnie. Ile BMW musi się rozbić żeby w końcu zrobić tam światła?
Wysoka punktacja za styl, ale odległość jak by z progu spadł… większość podobnie jeżdżących dolatuje do 2-3 filaru.
|Fakt i jeszcze bez telemarku.
Jak przeżyje obciążyć kosztami akcji ratunkowej z pominięciem firmy ubezpieczeniowej – brawura i lekkomyślność kosztuje.
PS. Student na tablicach LU czy LUB?
LU
no powiem szczerze, że niezła znieczulica wśród komentujących. nie usprawiedliwiam kierującego ale byłem na miejscu i do tej pory w szoku jestem jak widziałem jak bardzo to auto się owinęło na latarni.
Ja tez bylem od razu po wypadku. Ciekawa postawa policjantow z insigni. Na miejscu nie bylo sluzb ratunkowych, kierowca zakleszczony we wraku a oni przejechali jakby nigdy nic. A za 5 min zatrzymali samochod ktory nie zatrzymal sie na stopie
A goń się.
Kilkadziesiąt metrów wcześniej jest przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów, a mimo wszystko masa bałwanów goni tam na złamanie karku. To nie jest miejsce do wyścigów, a pomimo tego kierujący Golfem nie jest pierwszym, który tak tam kończy.
Firmy ubezpieczeniowe powinny żądać badań psychologicznych i psychiatrycznych od wszystkich kierowców, którym ośrodki ruchu drogowego rozdają uprawnienia za pieniądze. Kiedy wreszcie ustawodawca zrozumie, że Polska to nie np. Skandynawia gdzie ludzie mają rozumy i kulturę osobistą na najwyższym poziomie.
LUB w golfie. Nic dodać nic ująć. Sporo tego dziadostwa jeździ. Na chama walą skrótem przez Ducha gdzie może tylko autobus. A tu jak nie autobus to LUB. Ale co zrobić jak na wsi nie ma znaków.
Na zdjęciach widać wyraźnie LU…
Chyba mówisz o karetce 🙂
LU w golfie
Odezwał się miastowy, nie wrzucaj wszystkich do jednego gara…
Glupis jak but z lewej nogi……skoro nr rejestracyjny jest dla Ciebie wyznacznikiem glupoty i umiejetnosci, to niczym nie roznisz sie od tego kierowcy z Golfa
Myślę, że rejestracja ma spore znaczenie. Jeśli ktoś przyjedzie z małej mieściny do miasta a był ostatnuo parę dobrych lat temu to nie wie jak ske zachować w niektórych sytuacjach.
Po podwyżkach OC ludzie rejestrują samochody na rodzinę z mniejszych miejscowości. Więc tablica tym bardziej nie oznacza skąd jest kierowca.
na pierwszym zdjęciu widać auto osoby która robiła zdjęcia – zaparkował na chodniku. ile dostał za takie fotki z ludzkiem tragedii ?
Patrząc na miejsce kierowcy to cud, że był w ogóle przytomny. Widać na jednym zdjęciu,że z buta wyrwało, ciekawe czy przeżyje.