Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Te zmiany w przepisach mają wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym

Ujednolicenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym niezależnie od pory dnia, czy też zwiększenie zakresu ochrony pieszego w rejonie przejścia dla pieszych, to tylko niektóre ze zmian w przepisach mających na celu poprawę bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego.

Rada Ministrów przyjęła dzisiaj opracowany przez Ministerstwo Infrastruktury i Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego projekt nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym.

– Ustawa wprowadza szereg rozwiązań mających na celu poprawę bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, w tym przede wszystkim pieszych, którzy w zderzeniu z rozpędzonym pojazdem nie mają żadnych szans. Bezpieczeństwo na naszych drogach, w tym niechronionych użytkowników dróg, musi się zwiększyć – jest to priorytet polskiego rządu – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Większa ochrona pieszego w rejonie przejść dla pieszych

Zwiększenie zakresu ochrony pieszego w rejonie przejścia dla pieszych jest planowane poprzez nałożenie na kierującego pojazdem dodatkowych obowiązków. Będzie on zobowiązany do dokładnej obserwacji nie tylko przejścia dla pieszych, ale i jego okolicy oraz do stworzenia możliwości bezpiecznego przejścia przez jezdnię dla pieszych znajdujących się na przejściu dla pieszych oraz tych, którzy wchodzą na przejście.

Nowe rozwiązanie będzie zobowiązywać kierującego pojazdem, który zbliża się do przejścia dla pieszych, poza zachowaniem szczególnej ostrożności i ustąpieniem pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych, do zmniejszenia prędkości tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego. Obowiązkiem kierowcy będzie także ustąpienie pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście albo znajdującemu się na nim. Rozszerzenie udzielenia pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście dla pieszych w projektowanych zmianach ustawy nie dotyczy tramwajów.

Dotychczasowy obowiązek zachowania przez pieszego szczególnej ostrożności podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko zostanie rozszerzony również na pieszego wchodzącego na jezdnię lub torowisko. Na pieszym wchodzącym na przejście dla pieszych spoczywał będzie obowiązek zachowania szczególnej ostrożności, polegający na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie.

Nie korzystamy z telefonów podczas przechodzenia przez jezdnię

W projekcie ustawy zaproponowano regulacje zakazujące pieszemu korzystania w trakcie wchodzenia na jezdnię lub torowisko lub przechodzenia przez jezdnię lub torowisko (także w obrębie usytuowanych tam przejść dla pieszych) z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń upośledzających prawidłową percepcję, zwłaszcza wzrokową, a tym samym ocenę w zakresie bezpiecznego wejścia i pokonania jezdni lub torowiska. Rozwiązanie to będzie miało wpływ na bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego. Zostanie ono osiągnięte poprzez uzupełnienie art. 14 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, określającego zakazy dla pieszych w ruchu drogowym.

Koniec z jazdą na zderzaku

Niezachowanie odległości między pojazdami na drogach ekspresowych i autostradach, jak wynika z policyjnych statystyk, jest jedną z głównych przyczyn wypadków, obok niedostosowania prędkości do warunków ruchu, nieprawidłowego wyprzedzania, zmęczenia i nieprawidłowej zmiany pasa ruchu.

Zachowanie zbyt małego odstępu pomiędzy pojazdami często bywa przyczyną niebezpiecznych zdarzeń drogowych. Nagminną na polskich drogach jest tzw. „jazda na zderzaku”, w niewielkiej odległości za poprzedzającym pojazdem. To niezwykle ryzykowana praktyka zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu, takich jak autostrady i drogi ekspresowe. W sytuacji awaryjnej, która wymaga natychmiastowego działania, kierowca nie ma żadnych szans na szybką reakcję. W przypadku niezachowania odpowiedniej odległości ograniczone jest również pole widzenia, uniemożliwiając zidentyfikowanie przeszkody znajdującej się przed poprzedzającym pojazdem. Nagłe wyhamowanie pojazdu jadącego z przodu zmusza jadących z tyłu do gwałtownego hamowania, przez co nierzadko dochodzi do karambolu.

W projekcie zaproponowano, aby na drogach szybkiego ruchu (autostradach i drogach ekspresowych) bezpieczna odległość między pojazdami wynosiła połowę aktualnej prędkości, czyli kierowca jadący 100 km/h musi jechać 50 m za poprzedzającym samochodem, 120 km/h – 60 m, 140 km/h – 70 m. Podobne rozwiązania zostały zastosowane w wielu europejskich państwach, w tym m.in. w Niemczech.

Odstępstwo od obowiązku zachowywania bezpiecznej odległości między pojazdami na drogach ekspresowych i autostradach ma dotyczyć przypadków, w których kierujący pojazdem wykonuje manewr wyprzedzania.

Zrównanie prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/h w dzień i w nocy

Obniżenie prędkości pojazdów w obszarze zabudowanym w godzinach nocnych do 50 km/h ma na celu przede wszystkim poprawę bezpieczeństwa pieszych jako niechronionych uczestników ruchu drogowego. Z analiz badawczych wynika, że różnica prędkości między 50 i 60 km/h ma istotne znaczenie dla długości drogi hamowania pojazdu oraz potencjalnych skutków zdarzeń drogowych.

Ponad 95% pieszych ma szanse przeżyć wypadek przy prędkości uderzenia przez pojazd mniejszej niż 30 km/h, a szanse te bardzo spadają, gdy prędkość pojazdu uderzającego w pieszego jest większa od 50 km/h. Obecnie Polska jest jedynym krajem w UE, który nadal dopuszcza jazdę z prędkością 60 km/h w obszarze zabudowanym.

Nowe przepisy wejdą w życie po upływie 14 dni od ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

(fot. lublin112.pl)

61 komentarzy

  1. kierowca i pieszy
    Odpowiedz

    Ciekaw jestem jak to będzie z przejazdem w okolicach bramy krakowskiej w lecie, gdzie tłumy potrafią przechodzić, a tu kierowca będzie musiał już stać i czekać bo pieszy zbliża się do przejścia.

  2. Franio
    Odpowiedz

    Dlaczego ludzie robicie z igły widły? Przecież to jest takie proste i łatwe do wykonania.
    Gdy widzimy, że ktoś chce przejść przez jezdnię, to zwalniamy, zatrzymujemy się. Piesi przechodzą. Jedziemy dalej i koniec sensacji.
    A patrząc z drugiej strony: Dochodzimy, zbliżamy się do PdP. Przechodzimy, zwalniamy kroku, albo zatrzymujemy się, gdy pierwsze pojazdy nie zatrzymały się (bo być może kierujący trochę byli zaskoczeni tym, nie spodziewali się, że ktoś będzie przechodził). Kolejne zbliżające samochody już widzą pieszych zamierzających przejść przez jezdnię i zwalniają, zatrzymują się. Wtedy my przechodzimy.
    Piękne w swojej prostocie. Co tutaj może nie zadziałać? Co się może stać złego?

  3. ?
    Odpowiedz

    W punkt, za wielu Polaków ma uprawnienia do kierowania,i to zarówno tych mających w poważaniu przepisy jak i tych którzy są zwyczajnymi ofertami na drodze.

  4. Tu leży przyczyna
    Odpowiedz

    Na Unii Lubelskie tak ok godz.15/16 lewym pasem wracając z pracy tną aż miło żeby zająć lepsze miejsce przed zwężeniem na moście i światłach z Zamojską, wyprzedzają przy tym na wysokości stacji paliw Amica na obu przejściach i bezpośrednio przed tymi przejściami po kilka pojazdów,zatrzymani do kontroli pytają gdzie tam przejścia były

    1. Franio
      Odpowiedz

      A niektórzy nawet nie wiedzą, że wyprzedzali, bo nie zmieniali pasa.
      2 czy nawet 3 pasmowe ulice z PdP to jest przykład złej organizacji ruchu i takie sytuacje (tym bardziej) nie powinny mieć miejsca.
      Ale jeszcze większym błędem jest to, żeby na wybranych, bardzo złych i pojedynczych przykładach budować teorie ogólne. Takich przejść jest trochę w Lublinie, ale zdecydowana większość to są PdP przez drogą 1+1.

      1. Pabloo(oryginał)
        Odpowiedz

        Pokaż mi Franiu 3 pasy ruchu na wprost na zachodzie EU i nie kierowane PDP.Poprę cię w 100 procentach. A mam fach w ręku i staż.

  5. ABC
    Odpowiedz

    Do chwili obecnej 14 komentarzy. W tym 10 Frania…

    1. zibi
      Odpowiedz

      Ja nie wiem, zabrali mu samochód, że pieszo musi chodzić?

      1. AAA
        Odpowiedz

        Pieszo można CHCIEĆ chodzić bedąc oczywiście tzw szczęśliwym posiadaczem samochodu. Ale Ty tego nie zrozumiesz.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Co w tym dziwnego, że w kraju piratów drogowych niewiele jest osób, którym chce się kopać w większością. Jeżeli to forum wygląda przeważnie tak: Franio vs reszta świata to jak ma to wyglądać?

  6. Lala
    Odpowiedz

    A do tego wszystkiego jeszcze będę jechać z otwartą szybą i każdego idącego chodnikiem będę pytała „przepraszam, będzie pan/pani przechodzić przez przejście? „

    1. Franio
      Odpowiedz

      Jeżeli nie potrafisz przewidzieć, czy ktoś ma zamiar przejść przez jezdnię – to oddaj prawo jazdy, bo utrudniasz ruch lub stwarzasz niebezpieczeństwo.

      1. Lala
        Odpowiedz

        Nie jeździsz Franeczku nawet 1/3 tego co ja;) więc się dziecino nie wypowiadaj. Myślisz podobnie jak przygłupy w rządzie. Idiotów naprawdę powinno się wywieźć na taczkach.

        1. Aaa
          Odpowiedz

          Dzicz na polskich drogach to stado przygłupów

  7. kierowca
    Odpowiedz

    Ktoś dobrze chciał a wyjdzie jak zwykle. W celu poprawy bezpieczeństwa należy respektować obecne przepisy a nie wymyślać nowe teoretycznie lepsze. Zbyt mało mamy dróg ekspresowych a te przez wioski są obstawione obszarami zabudowanymi gdzie są dwie, pięć chałup a ludzie cała nockę śpią. Zestawy mkną 60-80 km/h i one nie mogą jechać wolniej bo tak zakładają łańcuchy dostaw. Co zmieni ustawa że łatwiej będzie nałapać punktów i uziemić kierowcę. Gdyby w dzień podniesiono do 60 i próbowano to respektować – to rozumiem. Tutaj nie próg czyni niebezpieczeństwo a rozpiętość prędkości i wykonywanie manewrów. Jest to krok ale w złą stronę. Który z kierowców domyśli się że z tłumu ktoś skręci na przejście?

    1. Franio
      Odpowiedz

      Nie sprowadzaj całego ruchu w nocy do ruchu ciężarówek na dalekie odległości. Sieć ekspresówek łączących większość miast jest w znacznym stopniu ukończona, coraz mniej transportu będzie jechało przez wsie, a dużą część ofiar stanowią ludzie potrąceniu w miastach i tam 50km/h całą dobę jest dobrym pomysłem. Tak jest na całym świecie.
      Może miało to sens, gdy kiedyś ludzie ze wschodu Europy siedzieli w nocy w domu, ale czasy się zmieniły i dlaczego z powodu jednej branży w kraju inni ludzie mają być narażeni bardziej z powodu tego, że czas dostawy wydłuży się o pół godziny.

      1. WAS
        Odpowiedz

        Tak, to dotyczy nie tylko ciężarówek, a całego ruchu. I powinno być działanie odwrotne – prędkość dopuszczalną w godzinach nocnych należy podnieść np. do 70 km/h, bo nie ma najmniejszego sensu jej zmniejszanie na terenie puściutkich o tej porze wsi i miasteczek.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Łańcuchy dostaw. Transport stanowi tylko mały % całego ruchu. A reszcie gdzie się tak spieszy, że te 10km/h ma takie znaczenie?

    3. Franio
      Odpowiedz

      ludzie całą noc śpią, tylko rano czytamy ile osób zostało rozjechanych, bo kierowca czegoś nie zauważył, albo nie zdołał wyhamować

    4. Franio
      Odpowiedz

      Jakoś w innych krajach kierowcy potrafią się domyślić tego. I dlaczego ludzi (czyli też siebie) traktujesz jak idiotów, którzy mają wchodzić pod rozpędzoną ciężarówkę? Ty tak przechodzisz przez jezdnie, czy kto?

  8. Franio
    Odpowiedz

    Co do zakazu korzystania z telefonu podczas przechodzenia przez jednię – to nawet nie powinno to być zawarte w ustawie. Bo ustawa już wymaga zachowania szczególnej ostrożności w takich sytuacjach – można założyć, że zajmowanie się telefonem stoi w sprzeczności z zachowaniem szczególnej ostrożności. Ale skoro taki zapis dotyczy kierujących – to powinien być analogiczny zakaz dotyczący pieszych. Tylko idąc dalej, to w przypadku kierujących jest wyjątek od tego zakazu – czy zatem dla pieszych też będzie wyjątek związany z zestawami głośnomówiącymi, czy nie?

  9. tytus
    Odpowiedz

    Tylko jeden przepis da 100% wzrost bezpieczeństwa pieszego na PDP – cofniecie pierwszeństwa pieszych na PDP. Drastyczne ale skuteczne.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Czyli jeżeli na skrzyżowaniu da się jednym pierwszeństwo (pojazdom poruszającym się drogą z pierwszeństwem, odbierając pierwszeństwo tym wyjeżdżającym z dróg podporządkowanych) to do wypadków nie będzie dochodzić. Coś nie trzyma się ta teoria, bo nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu jest najczęstszą przyczyną wypadów.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Czyli chcesz powiedzieć, że jeżeli na przejazdach kolejowych da się pierwszeństwo pociągom (co oczywiście ma teraz, wszędzie i zawsze miejsce), to na przejazdach wypadki nie będą się zdarzać?
      To jak to jest, że rocznie dochodzi do setek incydentów na przejazdach?

    3. Franio
      Odpowiedz

      potrafisz podać przykłady państw, gdzie taki system działa i się sprawdza?

      1. Adi
        Odpowiedz

        W Niemczech tak jest, i co teraz?

        1. Franio
          Odpowiedz

          To dopisz ile w Niemczech mają fotoradarów, jakie strefy ograniczeń prędkości w miastach i czy w Niemczech ktoś przelatuje przez PdP z prędkością 80km/h? I skoro tak dobrze się orientujesz w przepisach to dopisz za jakie przekroczenia (o ile km/h) prędkości można mandat dostać.

        2. Franio
          Odpowiedz

          Co Ty Zenek, rozdwojenie jaźni masz?

        1. Franio
          Odpowiedz

          Superbzdura. W każdym kraju na zachód pieszy jest bezpieczniejszy, bo ma więcej praw podczas przechodzenia przez jezdnię. I z tego wcale nie wynika, że piesi rzucają się pod koła, lecz tylko to, że kierujący zachowują większą ostrożność, jeżdżą wolniej i są bardziej skłoni do przepuszczania pieszych.
          W całej historii motoryzacji jeszcze nigdy nie zdarzył się przypadek by:
          -nieruchomy pojazd kogoś potrącił
          -pieszy wtargnął przez nieruchomy pojazd

        2. Franio
          Odpowiedz

          Nie prawda. Tam jest kilka rodzajów „przechodzeń” przez jezdnię. To o czym nieudolnie piszesz, to strefy/ulice o spokojnym ruchu (przeważanie 30km/h) gdzie nie wyznacza się PdP, bo piesi mogą przechodzić w dowolnym miejscu pod warunkiem przepuszczenia pojazdów.
          Tam to się sprawdza. I w takich miejsca kierujący najczęściej (nawet pomimo braku PdP) zatrzymują się, żeby przepuścić pieszych. W Polsce jest problem, żeby przepuścić pieszych nawet na PdP, więc nie pisz takich bzdur, b twój przykład, to antyprzykład.

        3. Gość
          Odpowiedz

          Tam są dwa typy przejść dla pieszych. Na jednym mają pierwszeństwo na drugim nie. W Niemczech nie znajdziesz drogi 2 pasmowej z przejściem dla pieszych bez sygnalizacji świetlnej. Również nie znajdziesz odcinka drogi o długości 1km gdzie będzie 8 przejść dla pieszych…

  10. Franio
    Odpowiedz

    Patrząc na te przepisy, to żaden, absolutnie żaden, nie zmusza/nie skłania mnie do zmiany moich dotychczasowych zachowań. Na zderzaku nie siedzę, przechodząc przez jezdnię nie bawię się telefonem, jeżdżąc nocą z nikim się nie ścigam, sraczki też nie mam, na pieszych uważam, więc zmiana tych przepisów jest dla mnie całkowicie obojętna.

    1. AAA
      Odpowiedz

      Tak samo i dla mnie. Uważam na pieszych jadąc samochodem, a uwaga przejawia się przede wszystkim spokojną jazdą i nie spuszczaniem wzroku z drogi .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy