Środa, 24 kwietnia 202424/04/2024
690 680 960
690 680 960

Silny wiatr przewrócił ogrodzenie na górkach czechowskich. „Czy tego rodzaju konstrukcje nie są zagrożeniem dla mieszkańców miasta?” (zdjęcia)

Silne podmuchy wiatru towarzyszące nam w ostatnich dniach sprawiły, że połamane zostały drzewa, czy też uszkodzone dachy. Wichura przewróciła również elementy ogrodzenia znajdującego się na górkach czechowskich. Nasz Czytelnik pyta, czy tego rodzaju konstrukcje nie są zagrożeniem dla mieszkańców miasta?

Na tym niezabudowanym obszarze, obejmującym ok. 150 ha.  naturalnych wzniesień i wąwozów w północnej części Lublina na Czechowie, nie ma wysokich drzew, które mogłyby zostać uszkodzone przez silne wiatry. Ale niebezpieczeństwo stwarza ogrodzenie terenu górek czechowskich, stanowiącego własność firmy TBV Investment. Ten szpetny parkan z blachy falistej, który powstał jeszcze na przełomie kwietnia i maja 2020 roku, od początku nie podobał się okolicznym mieszkańcom. Miał mieć on wprawdzie prowizoryczny charakter, lecz funkcjonuje już trzy lata.

Przez ostatnie kilka dni w regionie towarzyszył nam silny wiatr. Strażacy mieli sporo pracy przy usuwaniu powalonych drzew oraz połamanych gałęzi, a także przy zabezpieczaniu uszkodzonych dachów. W rejonie górek czechowskich wichura uszkodziła wspomniane ogrodzenie.

– Chciałbym się dowiedzieć, czy tego rodzaju konstrukcje nie są zagrożeniem dla mieszkańców miasta. Bardzo duża część ogrodzenia terenu na górkach czechowskich jest powywracana od silnego wiatru. Pytanie, czy takie ogrodzenia ogóle powinny być stawiane i czy nie powinny być kontrolowane przez odpowiednie organy, inspekcję budowlaną bądź inne służby? Czy tego rodzaju konstrukcje nie powinny być lepiej zabezpieczone? Przecież ogrodzenie tymczasowe nie może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa zarówno ludzi, jak i zwierząt. Tymczasem to ogrodzenie stoi w tym miejscu już ładnych kilka lat i nic się nie dzieje? Czy miasto w tej sytuacji nie powinno zlecić jego demontażu? – pyta w mailu nasz Czytelnik.

Z tymi pytaniami zwróciliśmy się do spółki TBV – właściciela ogrodzenia oraz do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego miasta Lublin.

– Pragniemy poinformować, iż jesteśmy świadomi zaistniałej sytuacji, która jest skutkiem ostatniej wichury, która dotknęła cały nasz Region. Nasza reakcja na powstałe szkody była natychmiastowa i jesteśmy w trakcie ich usuwania i naprawy. Zapewniamy, że nikt nie musi obawiać się o swoje bezpieczeństwo – wyjaśnia spółka TBV.

Do wtorkowego późnego popołudnia (21 lutego) kilkuosobowa załoga pracowników właściciela terenu nie zdążyła jeszcze uporać się z wyznaczonym jej zadaniem. Na środę pozostała jeszcze spora część pracy.

Joanna Stryczewska z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin przekazała nam, że ogrodzenie to nie podlega pod przepisy określone w ustawie Prawo budowlane. Zgodnie z przepisami ustawy nie wymaga ono decyzji o pozwoleniu na budowę czy zgłoszenia. Za zabezpieczenie ogrodzenia przed czynnikami atmosferycznymi odpowiada właściciel.

Biorąc pod uwagę jakość wykonania ogrodzenia i to w jaki sposób zachowało się ono pod wpływem porywów silnego wiatru ocenić można jednoznacznie, że stwarzało ono zagrożenie dla pieszych i poruszających się nieopodal pojazdów. Jak widać na zdjęciach i nagraniach, które pojawiły się w sieci, wiatr powyrywał drewniane pale z ziemi, zaś „fruwające” metalowe arkusze blachy były do nich wcześniej przytwierdzone…opaskami zaciskowymi. Oby kolejne trudne warunki pogodowe nie sprawiły uszczerbku na zdrowiu postronnej osoby lub uszkodzeniu mienia.

– Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że Lublin jest metropolią? Metropolią jest i basta! Na miarę trzeciego świata. Ma nawet fawele (dzielnice nędzy, gdzie domy powstają z blachy, dykty, tektury i desek – przyp. red.) z blachy falistej i trytytek (uniwersalne opaski zaciskowe wykonane z solidnego plastiku najwyższej jakości – przyp. red.) – można przeczytać  na facebookowej grupie „Górki Czechowskie – wietrznie zielone”. – Czyli nie dość, że budują na kościach, to jeszcze stwarzają zagrożenie życia latającymi niezabezpieczonym fragmentami blachy.

Silny wiatr przewrócił ogrodzenie na górkach czechowskich. „Czy tego rodzaju konstrukcje nie są zagrożeniem dla mieszkańców miasta?” (zdjęcia)

Silny wiatr przewrócił ogrodzenie na górkach czechowskich. „Czy tego rodzaju konstrukcje nie są zagrożeniem dla mieszkańców miasta?” (zdjęcia)

Silny wiatr przewrócił ogrodzenie na górkach czechowskich. „Czy tego rodzaju konstrukcje nie są zagrożeniem dla mieszkańców miasta?” (zdjęcia)

Silny wiatr przewrócił ogrodzenie na górkach czechowskich. „Czy tego rodzaju konstrukcje nie są zagrożeniem dla mieszkańców miasta?” (zdjęcia)

(fot. nadesłane, autor Leszek Mikrut\redakcja)

13 komentarzy

  1. Niewierna słuchaczka Radia Ma... wieprzową twarz

    Dla mieszkańców tego miasta nie tylko tego rodzaju konstrukcje są zagrożeniem, im wiel innych spraw, nie przeszkadzają im tylko kościoły i :dobrodzieje” w sutannach.

  2. Rozejść się.

    Nie łazić tam to nikomu nie utnie. Wracajcie do kościołów. To nie wasza sprawa.

  3. oczywiście, że nie są zagrożeniem !!! – stoją za zgodą państwowych urzędów i są nadzorowane przez państwowe instytucje za co wiadome podmioty pobierają odpowiednie opłaty, które pokrywa nabywca lokalu mieszkaniowego

  4. kronikidewelorozwoju

    Te blachy zostały ustawione w jednym celu – demonstracji dewelo-siły. W międzyczasie rojenia o geszefcie 700-lecia rozwiał wiatr historii. SPÓłka specjalnej troski rozsypie się jak domek z kart.

  5. ciekawe czy rozbiora i zrobia nowe czy juz sobie odpuszcza robienie nowych? ja obstawiam ze odpuszcza haha

    • A po co one tam w ogóle stoją, skoro bokami można przejść?

      • …dobrze że tam jest ten płot z blachy … można swobodnie oddać mocz , a i pies może się wypróżnić i nie trzeba sprzatać

  6. krótkowzroczność

    Ciekawe czy spółka tbv wszystkie konstrukcje stawia w ten sposób.
    A miasto jak to miasto, wywalone jajcynta, problemu nie widzą do czasy aż komuś coś się naprawdę nie stanie i nie przyjedzie uwaga tvn, czy pańśtwo w państwie z polstatu.

  7. dlatego ze tymczasowego płota już taniej sie nie da zrobić, i tak to wygląda

  8. Odpowiadam – oczywiście,że są zagrożeniem dla mieszkańców miasta. Ba – pójdę dalej – dla nie mieszkańców (czyt. odwiedzających) również.

  9. Już jest woda na młyn dla aktywistów

  10. Chomik europejsko Czechowski.

    Nie łaźta po czyimś PRYWATNYM terenie, to i nic Wam nie zagrozi!

Z kraju