Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Renault uderzył w bariery na obwodnicy Lublina

Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, następnie auto wpadło w poślizg i uderzyło w bariery energochłonne. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji.

Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 16:00 na obwodnicy Lublina. Na wysokości miejscowości Płouszowice, pomiędzy węzłem Lublin Szerokie a Lublin Węglin, samochód osobowy uderzył w barierę energochłonną.

Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja. Jak nas poinformowano kierowca renaulta jechał w kierunku Kraśnika. Na mokrej po deszczu nawierzchni auto wpadło w poślizg po czym uderzyło w bariery energochłonne.

W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń ciała. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest prawy pas ruchu na jezdni w kierunku Kraśnika.

(fot. nadesłane – Paweł)

20 komentarzy

  1. kierowca
    Odpowiedz

    To co sie działo przed miejscem zdarzenia, czyli jakiś kilometr wcześniej to była istna tragedia, rozlewisko które powstało na pasie zieleni pomiędzy jezdniami zalało cały jeden pas ruchu, wody było spokojnie na wysokość kilku cm. Dalej nie było lepiej, szerokie spływy wody z pasu zieleni tworzyły poduszkę na której opona się ślizgała.
    to jest niedopuszczalne żeby coś takiego było na drodze szybkiego ruchu

    1. Irena
      Odpowiedz

      Dokładnie masz rację. Myślę że nikt tego nie zmieni. Oby jak najmniej było takich wypadków. My straciliśmy auto na szczęście nie życie. Powodzenia życzę ✌️

  2. Olo
    Odpowiedz

    Panie to nówki nalewki były.

  3. gg
    Odpowiedz

    *** *** z satelity. Jak jechałaś 90 km/h to mi kaktus wiesz gdzie wyrosnę.

  4. Don Kaczor
    Odpowiedz

    Pryndzej Irena pryndzej, zdążysz za stodołą wykosić hiehie

  5. syrena 105 L
    Odpowiedz

    Trza było zainwestować w OPONY.
    Na deszcz klasa A
    Zużycie paliwa klasa B
    Głośność w db 69
    A nie na hu…ych oponach popierd… ać w taką pogodę.
    Megankę było stać kupić ale na opony nie starczyło-i są skutki.
    Pozdrowienia dobrze że nikomu nic się nie stało.

    1. Marcin
      Odpowiedz

      Po co tyle jadu i złośliwości …… takie to Polskie
      A jak miał dobre opony ???????

      1. Irena
        Odpowiedz

        Myślisz się. Nie życzę Ci źle ale zastanów się nad hejtem w sieci.

  6. Paweł -kierowca Megane
    Odpowiedz

    Macie rację samochód wypasiony we wszystko ale mimo wszystko nic to nie dało. Wina oczywiście moja i prawo też to mówi cyt. Nie dostosowanie prędkości…. ale przyczyna była nie tylko po mojej stronie a pomogla -rzeczka. Jest to na łuku, z nachyleniem, pod górkę. Całą woda z 2 pasów spływa na lewy pas. No i poszło najpierw bokiem i w barierki. Policjant powiedział że sporządzą notatkę na infrastrukturę drogową ale nic to nie da bo jest przepis., -” nie dostosowanie prędkości…..” moze ktoś chętne kupić- silnik pracuje, poduszki całe, automat, navi, skora. Przepraszam wszystkich za utrudnienia. Szerokości!

    1. G_K
      Odpowiedz

      Mijałem was wczoraj chwilkę po zdazeniu, wcale mnie nie dziwi że się Renówka roztańczyła. Miejscowo na tym odcinku na lewym pasie zwłaszcza, stoją kałuże i płyną w poprzek rzeki, głębokie po kostki. Nie inaczej było po wczorajszych opadach.

      1. Irena
        Odpowiedz

        I widzisz. Co się musi stać by ktoś to poorawil? Karambol na kilkadziesiąt osób na raz???

        1. G_K
          Odpowiedz

          Osobiście w Waszej sytuacji, nie odpuściłbym zarządcy drogi. Ten odcinek drogi ma źle zaprojektowane lub wykonane odprowadzenie wody, temat nie jest nowy i jednorazowy,. To się powtarza w każdą większą burzę i nikt z tym nic nie robi. Droga klasy S nie może zalewać się w ten sposób tworząc miejscowo tak głębokie zastoiska, za niedostateczne odprowadzanie wody podczas opadów deszczu odpowiada zarządca drogi. Mamy piękne tablice zmiennej treści nad pasami ruchu, nikt się nawet nie pokwapił o to aby w czasie pogorszenia warunków, ostrzegać na nich kierowców o tego typu odcinkowych zagrożeniach, Wystarczyłoby wprowadzić dodatkowe ograniczenie limitu prędkości w czasie opadów deszczu, tak jak ma to miejsce np. u Niemców i nie było by tego typu niespodzianek i problemów. Bardzo często poruszam się tym odcinkiem do pracy, jak leje można jadąc przepisowo i to dużo poniżej dopuszczalnej prędkości zaliczyć taką przygodę jak Wy.

          1. Irena

            Wyobraź sobie że policjant jeden drugiemu kazał sporządzić notatkę na infrastrukturę i dzisiaj dzwoniliśmy poprosić o tą notatkę bo chcieliśmy do adwokata pójść. I co? I nic. Notatki nie ma bo drugi policjant jej nie sporządził. No żesz…..?I nici ze wszystkiego

    2. Marcin
      Odpowiedz

      Ja na Twoim miejscu poszedłbym do prawnika . Konsultacja będzie kosztować ok 100 . To jest droga klasy S i powinna spełniać określone standardy ….. Jeżeli jechałeś dużo wolniej niż 120 km/h i faktycznie płynęła woda w poprzek ( będzie to w raporcie Policji ) to bym nie odpuszczał …
      ja miałem podobna sytuacje przy ok 120 km/h na autostradzie A4 pomiędzy Rzeszowem a Krakowem uratował mnie napęd 4×4 i nowki opony bo samochód salonowy ale na drugim pasie się znalazłem i ciepło mi się zrobiło później max bylo 90

      1. Irena
        Odpowiedz

        Dzięki Marcin. Zastanowimy się nad tym pomysłem. Dzięki jeszcze raz i powodzenia

  7. pako
    Odpowiedz

    Trzeba było jeszcze szybciej panie kierowco z Renault szczególnie jadąc z taką prędkością w takich niekorzystnych warunkach -jezdnia pokryta warstwą wody- trzeba troszeczkę myśleć za kierownicą a nie cisnąć 140- 150 na godzinę.

    1. Irena
      Odpowiedz

      No wyobraź sobie że jechaliśmy 90 km. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Właściciel Renault Megane

  8. posiadacz wypasionej bryki
    Odpowiedz

    Deszcz ? mokra jezdnia ? co mnie to obchodzi ? ja mam wypasione auto z ABS ami ASR ami i kontrolą trakcji ,nic mi nie grozi wiec mogę zapier…ć jak zwykle po suchej jezdni

  9. ciekawy
    Odpowiedz

    No biedny kierowca renówki …na pewno jechał z dostosowaną do warunków szybkoscią ,wiec jak to się stało ?

  10. jaro
    Odpowiedz

    Mnie tam to wcale nie dziwi ,w końcu sliska nawierzchnia na drodze po opadach deszczu to niesamowicie rzadkie i niespotykane zjawisko w naszym kraju ,wiec biedni kierowcy są zaskoczeni tym niesamowicie rzadkim zjawiskiem

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy