Sobota, 24 lutego 202424/02/2024
690 680 960
690 680 960

Poseł składa wniosek o kontrolę cen paliw. „Orlen orżnął Polaków na duże pieniądze” (foto)

Ceny ropy naftowej od dawna są na poziomie sprzed wojny, tymczasem kierowcy wciąż muszą sporo płacić za paliwo. Sytuacja z ostatnich dni może wskazywać, iż ceny były sztucznie zawyżane.

Bardzo duże emocje wzbudza w ostatnich dniach sytuacja z cenami paliw. Wraz z nadejściem Nowego Roku wzrosła stawka podatku VAT, z 8% do 23%. W ostatnich dniach grudnia na stacjach paliw dostrzec można było kolejki kierowców, którzy chcieli zatankować swoje auta przed podwyżką, a tym samym zaoszczędzić. Tymczasem okazało się, że ceny pozostały na dotychczasowym poziomie. Stało się tak dlatego, iż 31 grudnia Orlen z dnia na dzień obniżył hurtowe ceny paliw o 12 proc. Kolejna obniżka miała miejsce w Nowy Rok.

Wzbudziło to ogromną falę krytyki w kierunku paliwowego giganta. Wielu ekonomistów podkreślało, iż jest to potwierdzenie pojawiających się od dłuższego czasu głosów, iż ceny paliw są sztucznie utrzymywane na zawyżonym poziomie. Ceny ropy naftowej na światowych rynkach spadły bowiem już dawno do poziomu sprzed wojny , również kurs złotego umocnił się wobec dolara. Tymczasem kierowcy za paliwo musieli wciąż płacić podobne stawki, gdyż w tym przypadku żadnych większych obniżek nie było.

Dziś w tym temacie wypowiadał się w Lublinie poseł Michał Krawczyk. Jak tłumaczył, niektórzy określili tą sytuację mianem „istnego cudu”, jednak tak naprawdę, Orlen będący w naszym kraju monopolistą, przez 11 miesięcy „orżnął Polki i Polaków na bardzo duże pieniądze”. Poseł podkreślił również, że nie chodzi tylko o osoby indywidualne, gdyż na tego typu praktyce ogromne pieniądze traciły firmy i przedsiębiorstwa.

Krawczyk wskazywał, że cena baryłki ropy od wybuchu wojny w Ukrainie, czyli od 24 lutego 2022 roku, przez jakiś czas rosła. Najwyższy swój poziom osiągnęła mniej więcej w marcu. W połowie lipca wróciła do poziomu sprzed wojny, a na koniec ubiegłego roku wróciła do poziomu na długo sprzed wojny, czyli spadła poniżej poziomu, w momencie którego została wprowadzona obniżka VAT-u. Tymczasem średnia cena benzyny bezołowiowej 95 w Polsce, także na stacjach Orlen, wynosiła 6,60 zł za litr w skali roku.

– Orlen najprawdopodobniej utrzymywał sztucznie zawyżoną cenę benzyny po to, aby generować gigantyczne zyski dla swojej spółki. W trzecim kwartale ubiegłego roku Orlen odnotował gigantyczny zysk netto w postaci 12,5 miliarda złotych i był to uwaga, wzrost o 335% w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Załóżmy, że osoba posiadająca samochód przejeżdża 1000 km miesięcznie, co jest średnim mniej więcej przebiegiem. Tym samym w ciągu miesiąca zużywa 80 litrów paliwa. Gdyby Orlen nie zawyżał sztucznie cen paliw, każdy indywidualny posiadacz samochodu przez 11 miesięcy zaoszczędziłby 700 zł, w przypadku dwóch aut w rodzinie jest to 1,4 tys. zł – mówił Michał Krawczyk.

W przypadku dużych przedsiębiorstw kwoty te idą już w miliony. Poseł podał przykład miejskiej spółki MPK Lublin, która jak ustalił, miała w ciągu 11 miesięcy 2022 roku nadpłacić na skutek tej sytuacji 4,5 mln zł. Wczoraj podobną sytuację przedstawił prezes MPK Wrocław Krzysztof Balawejder wskazując, iż tamtejszy przewoźnik tylko w grudniu zapłacił o 967 tys. zł więcej za tankowanie autobusów, mimo niskiej ceny ropy na giełdach. Działalność Orlenu nazwał zaś „złodziejskim monopolem”.

– Gdyby cena benzyny sztucznie nie zawyżano i byłaby ona przez te 11 miesięcy o te 14% niższa tak jak to powinno być od samego początku i jak się to nagle stało w niewyjaśniony sposób 31 grudnia, to w Lublinie nie doszłoby do podwyżki cen biletów. Wszystko dlatego, że te 4,5 miliona złotych praktycznie równoważy kwotę, która wpłynie do budżetu miasta na skutek wzrostu cen biletów. Orlen orżnął na duże pieniądze nie tylko nas, klientów indywidualnych, ale także spółki miejskie, budżety samorządów, a tak naprawdę nas wszystkich mieszkańców większych i mniejszych miast, którzy chociażby tak jak w Lublinie, muszą płacić więcej za bilety MPK – dodał Krawczyk.

Poseł zapewnił, iż podobnie jak wielu samorządowców z całego kraju, którzy zapowiedzieli składanie zawiadomień do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, również złoży wniosek o kontrolę w Orlenie.

(fot. MK)

126 komentarzy

  1. Że te komuchy z EU zgodzili się na przejęcie Lotosu

    O jakiej konkurencji piszesz 80% paliw w Polsce jest dostarczanych przez Grupę Orlen , dlatego tak pisiory chciały przejąć Lotos , za wszelką cenę
    Wszystkich znajomych informowałem , że źle to za kilka lat się dla nas skończy – myliłem się już to się dzieje !

Z kraju

Polityka i społeczeństwo