Sobota, 13 czerwca 202613/06/2026
690 680 960
690 680 960

Polska idzie do TSUE. Politycy PSL i rolnicy alarmują w sprawie Mercosur

W sobotę, 25 kwietnia 2026 roku, o godzinie 9:00 na Placu Litewskim w Lublinie odbyła się konferencja prasowa poświęcona zapowiedzi złożenia przez Polskę skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie umowy z krajami Mercosur. W spotkaniu uczestniczyli europoseł Krzysztof Hetman, wicewojewoda lubelski Andrzej Maj, parlamentarzyści Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz przedstawiciele środowiska rolniczego.

Uczestnicy konferencji podkreślali, że sprawa ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego, przyszłości polskich gospodarstw i uczciwej konkurencji na europejskim rynku. Politycy PSL wskazywali, że skarga do TSUE jest realizacją wcześniejszych zobowiązań wobec środowiska rolniczego. Rolnicy mówili natomiast o trudnej sytuacji w gospodarstwach, rosnących kosztach produkcji i obawach przed napływem żywności spoza Unii Europejskiej.

Polska skarga do TSUE w sprawie Mercosur

Podczas konferencji prasowej w Lublinie przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego poinformowali o działaniach związanych ze złożeniem przez polski rząd skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sprawa dotyczy umowy handlowej Unii Europejskiej z państwami Mercosur, która od miesięcy budzi sprzeciw części środowisk rolniczych.

Europoseł Krzysztof Hetman podkreślał, że decyzja rządu jest efektem konsekwentnych działań PSL. Jak mówił, obecność ludowców w koalicji rządzącej mają charakteryzować trzy słowa: „skuteczność, sprawczość i słowność”.

– My jako środowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego zapowiedzieliśmy, że doprowadzimy do sytuacji, w której ta umowa zostanie zaskarżona do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – powiedział Krzysztof Hetman.

Europoseł przypomniał, że negocjacje dotyczące umowy zostały zamknięte w październiku 2023 roku. Jak zaznaczył, po tym terminie nie było już możliwości zmiany jej zapisów.

– Od października 2023 roku tej umowy już zmienić nie można było. Wszystko, co można było zrobić w sprawie tej umowy, czyli zapisać tam sprawy, które są dla nas ważne albo ją zawetować, można było zrobić przed październikiem 2023 roku – mówił Hetman.

Według europosła PSL od początku obecności w rządzie pracował nad tym, aby doprowadzić co najmniej do zaskarżenia umowy do TSUE.

– Obiecywaliśmy to całemu środowisku rolniczemu w Polsce, że zrobimy wszystko, aby tę umowę zatrzymać bądź doprowadzić do sytuacji, w której interes polskich rolników byłby zabezpieczony – podkreślił.

„Dotrzymujemy słowa wobec rolników”

Krzysztof Hetman zaznaczył, że wcześniejsza skarga została już złożona na poziomie Parlamentu Europejskiego. Jak mówił, był współautorem tego wniosku, a wokół inicjatywy udało się zbudować szeroką, „nieoczywistą” koalicję.

– Ten wniosek, którego jestem współautorem, jest już w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Tak samo ważny będzie także ten wniosek i ta skarga, którą wniesie rząd Polski – powiedział europoseł.

Polityk wyjaśniał, że nowa skarga ma dotyczyć decyzji Rady Europejskiej z 9 stycznia. Jak zaznaczył, zabrakło niewiele do stworzenia mniejszości blokującej, która mogłaby zatrzymać umowę.

– Niewiele zabrakło do tego, aby tę umowę zablokować i zbudować mniejszość blokującą. Zabrakło niestety tylko Włoch – mówił Hetman.

W jego ocenie sprawa wymaga oceny prawnej, ponieważ istnieją poważne wątpliwości dotyczące zgodności przyjęcia umowy z prawem unijnym.

– Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej będzie miał możliwość orzec, czy ta umowa jest zgodna z przepisami prawa unijnego i traktatami, co do czego mamy wątpliwości – wskazał europoseł.

Bezpieczeństwo żywnościowe i standardy produkcji

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez uczestników konferencji była kwestia bezpieczeństwa żywnościowego. Politycy PSL wskazywali, że import żywności z krajów trzecich nie może odbywać się kosztem europejskich rolników i konsumentów.

Krzysztof Hetman mówił, że skarga powinna koncentrować się między innymi na bezpieczeństwie żywnościowym, bezpieczeństwie zdrowotnym oraz ochronie konsumentów.

– Jestem przekonany, że ten wniosek skupi się na najważniejszych sprawach, czyli bezpieczeństwie żywnościowym, bezpieczeństwie zdrowotnym i kwestiach dotyczących konsumentów – mówił.

Europoseł zwrócił również uwagę na kwestie proceduralne. Według niego Komisja Europejska mogła naruszyć przepisy, oddzielając część polityczną umowy od części handlowej.

– Trzeba podnieść kwestię proceduralną związaną z tym, że w naszej opinii Komisja Europejska złamała przepisy, oddzielając część polityczną od części merytorycznej – zaznaczył.

Jak dodał, taki podział miał spowodować, że umowa nie wymagała ratyfikacji przez poszczególne państwa członkowskie.

Rolnicy mówią o trudnej sytuacji w gospodarstwach

W konferencji udział wzięli również przedstawiciele środowiska rolniczego z województwa lubelskiego. Ich wypowiedzi pokazały, że obawy dotyczące umowy Mercosur nakładają się na codzienne problemy gospodarstw.

Grzegorz Kocielnik, producent rolny z powiatu łukowskiego, zajmujący się produkcją mleka, podziękował Krzysztofowi Hetmanowi za działania na rzecz rolników.

– Chciałem przekazać podziękowania dla pana europosła Krzysztofa Hetmana za jego bardzo ciężką, tytaniczną pracę, którą włożył na rzecz chociażby tej umowy z Mercosurem – powiedział rolnik.

Kocielnik mówił, że jego gospodarstwo produkuje mleko dla lokalnej spółdzielni mleczarskiej z Michowa. Podkreślał, że małe lokalne zakłady są ważną częścią regionalnej gospodarki.

– Jest nas tylko 250 dostawców, także to jest nieduży zakład, ale produkujący bardzo wysokiej jakości produkty – wskazał.

Rolnik zwrócił uwagę, że obecna sytuacja jest trudna z kilku powodów. Wymienił wysokie ceny paliwa i nawozów, wpływ napięć międzynarodowych oraz niekorzystną pogodę.

– Chociaż Bliski Wschód jest daleko, to przełożenie na nas jest w postaci chociażby paliwa, chociażby cen nawozu – mówił.

Dodał też, że tegoroczna wiosna jest dla gospodarstw szczególnie wymagająca.

– Mamy trudne warunki pogodowe, czyli bardzo zimną wiosnę, bardzo suchą wiosnę i można by rzec, że wszystko przeciwko nam się sprzymierzyło – ocenił Grzegorz Kocielnik.

„Musimy wspólnie złączyć siły”

Producent mleka z powiatu łukowskiego podkreślał, że rolnicy oczekują dalszego wsparcia od państwa i instytucji publicznych. Jego zdaniem tylko wspólne działania mogą pomóc polskiemu rolnictwu przetrwać trudny okres.

– Musimy wszyscy wspólnie złączyć siły, żeby polskie rolnictwo przetrwało i żebyśmy się po prostu nie dali – powiedział.

Podobne stanowisko przedstawił Mariusz Augustyniak, rolnik z powiatu świdnickiego. W jego ocenie zapowiedź skargi do TSUE jest dla rolników ważnym sygnałem.

– Bardzo się cieszę, że doszło do tego momentu, gdzie oprócz tej pierwszej skargi, która z inicjatywy europosła Krzysztofa Hetmana została złożona na poziomie parlamentu, teraz jako rząd polski złożymy indywidualnie jako Polska tę skargę – mówił.

Augustyniak podkreślił, że rolnicy funkcjonują dziś w niestabilnej rzeczywistości globalnej.

– Wszyscy wiemy, jak bardzo otacza nas teraz niestabilna rzeczywistość globalna na całym świecie – powiedział.

Jako główne problemy wskazał konflikty międzynarodowe, wzrost cen paliw, wyższe koszty nawozów, środków do produkcji i transportu.

– Wzrost kosztów paliwa tak naprawdę generuje koszty wszystkiego innego, czyli nawozów, środków do produkcji i transportu  – zaznaczył.

Obawy przed nierówną konkurencją

Mariusz Augustyniak zwrócił uwagę, że europejscy rolnicy produkują żywność według wysokich standardów. Jego zdaniem konieczne jest zapewnienie takich regulacji, które pozwolą utrzymać równe warunki konkurencji.

– My Europejczycy produkujemy żywność na najwyższych możliwych standardach, jakie są, bo sami je sobie wypracowaliśmy – powiedział.

Rolnik dodał, że jeśli produkty z krajów trzecich mają konkurować z europejską żywnością, muszą podlegać odpowiednim wymogom.

– Musimy mieć odpowiednie wsparcie legislacyjne po to, żeby ostatecznie konsument dostawał na stół zdrową żywność, która będzie smaczna i nie będzie powodowała chorób – mówił Augustyniak.

Według uczestników konferencji problem nie polega na sprzeciwie wobec handlu międzynarodowego. Chodzi o to, by produkty importowane do Unii Europejskiej były wytwarzane według porównywalnych norm.

Henryk Smolarz: rolnicy nie boją się konkurencji

Poseł Henryk Smolarz, który występował również jako rolnik, mówił, że umowa z krajami Mercosur była negocjowana przez wiele lat, ale nadal część opinii publicznej nie rozumie, czego dokładnie dotyczy spór.

Smolarz podkreślił, że w polityce reprezentuje interes rolników.

– Ja nie ukrywam, jestem w polskim parlamencie po to, żeby załatwić interes rolników, bo sam jestem rolnikiem – powiedział.

Poseł zaznaczył, że polscy rolnicy nie obawiają się konkurencji jako takiej. Warunkiem jest jednak uczciwość zasad.

– Polscy rolnicy nie obawiają się konkurencji. Ale chcą, aby ta konkurencja była uczciwa – mówił Henryk Smolarz.

Dodał, że rolnicy nie sprzeciwiają się napływowi produktów, jeśli będą one produkowane w takich samych standardach, jakie obowiązują w Polsce i Unii Europejskiej.

– Nie obawiają się napływu produktów, o ile będą one produkowane w tych samych standardach, w jakich są produkowane w kraju – podkreślił.

„Rolnicy są za Europą, która dba o bezpieczeństwo”

Henryk Smolarz akcentował, że spór o Mercosur nie jest sporem przeciwko Europie. Jego zdaniem chodzi o Europę, która chroni konsumentów, producentów i bezpieczeństwo żywności.

– Rolnicy nie są przeciwko konkurencji. Nie są przeciwko Europie. Są za Europą, która dba o konsumenta, dba o bezpieczeństwo, dba o rolnika, w tym także polskiego – powiedział poseł.

Smolarz odniósł się również do problemów, które w ostatnich latach dotknęły polską wieś. Wymienił napływ produktów rolnych z Ukrainy, Zielony Ład oraz długie negocjacje dotyczące umowy Mercosur.

– Polska wieś została bardzo dotkliwie doświadczona w ostatnich latach – ocenił.

Według posła obecne działania mają służyć realnej obronie interesów rolników, a nie wyłącznie politycznym deklaracjom.

– My mamy dzisiaj bardzo dużo pracy do wykonania, aby te wszystkie negatywne decyzje zmienić i czynimy to konsekwentnie, systematycznie, krok po kroku – mówił.

Wiesław Różyński: będziemy dalej szukać sojuszników

Poseł Wiesław Różyński przekonywał, że PSL dotrzymuje obietnic złożonych rolnikom.

– Obiecaliśmy rolnikom, że będziemy bronić ich interesów i dotrzymujemy słowa – powiedział.

Polityk wskazywał, że działania w sprawie Mercosur były prowadzone od początku funkcjonowania obecnego rządu. Podkreślał aktywność ministrów oraz europosła Krzysztofa Hetmana.

– Konsekwencja i upór europosła Krzysztofa Hetmana doprowadziły do tego, że została przez Parlament Europejski złożona skarga – mówił Różyński.

Poseł zwrócił także uwagę na znaczenie klauzul bezpieczeństwa, które mają chronić polskich rolników i konsumentów.

– Towary muszą spełniać takie same normy i warunki, jakie są w Unii Europejskiej i w naszym kraju – podkreślił.

Różyński zapowiedział również dalsze działania na forum międzynarodowym.

– Będziemy dalej walczyć, szukać sojuszników innych państw, żeby również złożyły taką skargę – dodał.

Najważniejsze argumenty przeciwników umowy Mercosur

Z wypowiedzi uczestników konferencji wynika, że najważniejsze obawy dotyczą kilku obszarów:

  • napływu tańszych produktów rolno-spożywczych z krajów Mercosur,
  • nierównych standardów produkcji żywności,
  • presji cenowej na polskie gospodarstwa,
  • zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego,
  • wysokich kosztów paliwa, nawozów i transportu,
  • trudnych warunków pogodowych,
  • wpływu sytuacji geopolitycznej na rolnictwo,
  • braku pełnej ochrony europejskiego konsumenta.

Rolnicy podkreślali, że chcą konkurować, ale na równych zasadach. Ich zdaniem import żywności spoza Unii Europejskiej nie może prowadzić do osłabienia gospodarstw, które muszą spełniać wysokie normy jakościowe, sanitarne i środowiskowe.

Dlaczego Mercosur budzi emocje?

Umowa z krajami Mercosur od lat budzi duże emocje wśród europejskich rolników. Jej zwolennicy mówią o nowych możliwościach gospodarczych i rozwoju wymiany handlowej. Przeciwnicy wskazują jednak, że sektor rolny może ponieść znaczące koszty otwarcia rynku na produkty z krajów trzecich.

W Polsce obawy są szczególnie silne, ponieważ rolnictwo ma duże znaczenie społeczne i gospodarcze. Wiele gospodarstw działa dziś pod presją wysokich kosztów produkcji, niestabilnych cen i rosnących wymagań administracyjnych. Dodatkowa konkurencja ze strony tańszych produktów mogłaby jeszcze bardziej pogorszyć ich sytuację.

Dla rolników kluczowe jest więc pytanie, czy Unia Europejska będzie w stanie zagwarantować realne mechanizmy kontroli i ochrony rynku.

Konferencja prasowa na Placu Litewskim w Lublinie pokazała, że sprawa umowy Mercosur pozostaje jednym z najważniejszych tematów dla polskiego rolnictwa. Politycy PSL przedstawiają skargę do TSUE jako dowód skuteczności i dotrzymania słowa wobec rolników. Przedstawiciele wsi widzą w niej natomiast szansę na ochronę gospodarstw przed nierówną konkurencją.

Nie oznacza to jednak końca sporu. Przed Polską i instytucjami unijnymi stoi teraz zadanie wykazania, czy procedura przyjęcia umowy była zgodna z prawem oraz czy interes rolników i konsumentów został odpowiednio zabezpieczony. Dla polskiej wsi najważniejsze pozostają konkretne efekty: równe standardy produkcji, kontrola jakości importowanej żywności i realna ochrona rynku. Jak podkreślali uczestnicy konferencji, rolnicy nie sprzeciwiają się konkurencji, ale oczekują, że będzie ona uczciwa.

Źródło: PSL

29 komentarzy

  1. Ocena: 48

    To się nazywa ruch pozorowany.

  2. Hahah robią rolników w uja jak mogą. Najpierw poparli umowę a teraz niby są przeciwko ale nie powiedzą tego Urszuli wprost. Kłamliwe skorumpowane gęby od lat…. Sprzedaliby własne matki

  3. Obudzili się przed wyborami! Sprzedawczyki!

  4. „7 kwietnia br. prezydent RP Karol Nawrocki w liście do Donalda Tuska skierował list z żądaniem natychmiastowego zaskarżenia umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.” ..i co? Większość rządząca przyjęła ten apel krytyką

  5. Ocena: 26

    I to się nazywa hiper-hipokryzja.

    • ciemnym ludem można sterować jak pacynkami , najpierw górnicy najważniejsi bo bez wyngla nie da się żyć i trzeba dopłać miliardy złotych do wydobycia a teraz bez rolników nie da się żyć bo kto nas wyżywi , bzdura za to co sprzedamy z przemysłu merkosurom kupimy od nich żywności tyle że od naszych chłopów nam już nie będzie potrzeby , rolnictwo w Polsce to ułamek PKB tylko ciemny lud nawet nie wie co to jest i dlatego można nim kręcić w każdą stronę tak jak mówiłem jak pacynką

      • Jack ile odsypu dostałeś za tą propagandę . Jeśli ty z przybocznymi chcesz wpitalać ten świecący syf z merkosuru to wpitalaj ale nie POlecaj go innym . Widocznie już POpróbowałeś bo pitolisz jak POparzony – od wewnątrz .

  6. Ocena: 24

    Banda permanentnych oszustów.

  7. Ale o co chodzi? Oznaczać miejsce pochodzenia. Fałszerzy licytować do kości

  8. Tfu

  9. Hetman nie ośmieszaj się.

  10. Putiniditynahói.
    Ocena: 13

    Mają czas do 1 mają. Pewnie zdążą.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia