Poniedziałek, 26 lutego 202426/02/2024
690 680 960
690 680 960

Pojawił się sprzeciw dotyczący nowego stadionu żużlowego. Trwa zbiórka podpisów mających poprzeć budowę

Lubelski klub Speed Car Motor Lublin, a także kibice żużla stanowczo zareagowali na stanowisko Rady Dzielnicy Za Cukrownią, która wyraziła swój sprzeciw wobec planów budowy nowego stadionu żużlowego w rejonie ul. Krochmalnej. Klub wydał oświadczenie, ruszyła też zbiórka podpisów poparcia.

Na ostatnim posiedzeniu Rady Dzielnicy Za Cukrownią, przegłosowane zostało stanowisko w sprawie budowy nowego stadionu żużlowego w Lublinie. Jak już informowaliśmy, miasto zadecydowało, że obiekt powstanie na terenach w rejonie ul. Krochmalnej i Ciepłej, które obecnie wykorzystywane są m.in. przez Lubelski Klub Jeździecki. Zgodnie z koncepcją trybuny pomieszczą ponad 15 tys. osób. Projektowany stadion będzie przeznaczony do organizacji imprez sportowych dla dyscyplin motosportu takich jak: żużel, supercross, karting, drifting, Freestyle MotoCross, mini żużel. Obiekt umożliwi organizację imprez motosportu najwyższej rangi, w tym imprez międzynarodowych. Dodatkowo, w miarę możliwości, obiekt będzie można wykorzystać do organizacji takich imprez jak koncerty, targi czy pokazy.

Jednak Rada Dzielnicy sprzeciwia się planom zlokalizowania stadionu żużlowego w tym miejscu. Wskazano, że budowa nowego obiektu jest zbyt kosztowna, co w sytuacji rosnącego zadłużenia miasta nie jest przemyślanym działaniem, po powstaniu stadionu powstanie duży kontrast w zestawieniu ze skromną zabudowę mieszkalną dzielnicy, podniesienie terenu w związku z budową stadionu może spowodować podniesienie wód gruntowych na przyległych terenach, a w związku z tym zalewanie mieszkańców, dodatkowo stadion utrudni życie mieszkańcom poprzez emisję hałasu i kurzu. Radni wskazali równocześnie, że w tym miejscu powinien powstać park lub tereny rekreacyjne. Na potrzeby żużlowców powinien zaś zostać przebudowany obecny stadion przy Al. Zygmuntowskich.

Na stanowisko radnych dzielnicy stanowczo zareagował Speed Car Motor Lublin. Jak wyjaśniają przedstawiciele klubu, nie mogą przejść obojętnie obok głosów sprzeciwu dotyczącego budowy nowego stadionu żużlowego w rejonie ul. Krochmalnej. Jak wyjaśniają, mają najlepszych kibiców na świecie, a oni tak samo jak miłośnicy kultury, sztuki, piłki nożnej, pływania czy lekkiej atletyki mają prawo oglądać wydarzenia żużlowe w komfortowych warunkach. Ponieważ dla żużla w Lublinie budowa nowego stadionu to „być albo nie być”, postanowili zmobilizować siły i walczyć o wspólną przyszłość, aby nie zaprzepaścić tego, co już wspólnie zostało dokonane. Na stronie Petycjeonline zbierane są także podpisy, mające ce celu poparcie budowy nowego obiektu.

– Nie chcemy, aby tysiące naszych fanów musiało oglądać mecze przed telewizorem, zamiast na żywo. Nie chcemy, aby kibice żużla musieli wybierać czy pójść na mecz samemu czy z dziećmi. Fakty są takie, że zapotrzebowanie na żużel w Lublinie jest ogromne i nigdy w ponad 70-letniej historii nie było tak wielkie. Chcemy rodzinnej atmosfery na nowoczesnym obiekcie zbudowanym od podstaw, na terenie zapewniającym odpowiednią infrastrukturę. Lubelskie środowisko żużlowe już nie raz pokazało, jaka jest jego moc. Teraz w obliczu ataków ze strony innych grup społecznych, chcących zablokować budowę nowego stadionu, prosimy o podpis pod naszą wspólną petycją. Walczymy razem na stadionie o odbudowanie potęgi lubelskiego speedwaya, dzięki podpisom możemy przyspieszyć budowę nowego obiektu na terenach LKJ – piszą autorzy petycji.

Poniżej stanowisko klubu Speed Car Motor Lublin w tej sprawie:

Pojawił się sprzeciw dotyczący nowego stadionu żużlowego. Trwa zbiórka podpisów mających poprzeć budowę
Pojawił się sprzeciw dotyczący nowego stadionu żużlowego. Trwa zbiórka podpisów mających poprzeć budowę
Pojawił się sprzeciw dotyczący nowego stadionu żużlowego. Trwa zbiórka podpisów mających poprzeć budowę
Pojawił się sprzeciw dotyczący nowego stadionu żużlowego. Trwa zbiórka podpisów mających poprzeć budowę

(fot. UM Lublin)

59 komentarzy

  1. Paranoja, może zbudujmy jeszcze tu tor formuły 1 – nie będzie trzeba jeździć do Budapesztu

  2. Więcej stadionów niż parków za kilka lat. No nieźle.

  3. Kolejna bezsensowna budowla podczas której można nakraść. Szkoda tylko że potem trzeba będzie to utrzymywać z naszych podatków. Mamy skarbonkę w postaci areny to teraz jeszcze jedna nam trzeba. Mało to Lublin jest zadłużony do tej pory ? Rozumiem brać kredyty na coś co pozwoli dać ludziom prace i zarobki ale wywalać na kolejny stadion pieniądze to tak jak kupić kolejny telewizor do domu na kredyt będąc bez pracy i mając już dwa. Tak łatwo wydaje się pieniądze i bierze kredyty radzie miasta bo to nie oni potem muszą to spłacać. Trzeba było arenę zaprojektować tak żeby można tam było mecze żużlowe przeprowadzać albo ją przerobić skoro piłka w lublinie leży i mecze piłkarskie można na starym stadionie równie dobrze przeprowadzać. Jacy gospodarze w mieście takie inwestycje. Miasto jeszcze tylko dzięki uczelniom jakoś ciągnie ale spokojnie studentów coraz mniej i ludzi coraz mniej w Lublinie. Za 10 lat takich rządów będziemy podobni do Zamościa. Pięknie ale biednie.

Z kraju

Polityka i społeczeństwo