Nieprawomocny wyrok po pikiecie „Stop Imigracji” w Zamościu. Obrona zapowiada apelację
13:21 17-07-2026 | Autor: redakcja
Sąd Rejonowy w Zamościu uznał Oliwię Olejniczak za winną nawoływania do nienawiści na tle rasowym, narodowościowym lub wyznaniowym, określonego w art. 256 § 1 Kodeksu karnego.
Orzeczona kara wynosi 300 stawek dziennych po 10 zł każda, czyli łącznie 3 tys. zł grzywny. Prokuratura domagała się wcześniej kary 10 miesięcy ograniczenia wolności.
Wyrok nie jest prawomocny.
Pikieta „Stop Imigracji” w Zamościu
Sprawa dotyczy zgromadzenia, które odbyło się 19 lipca 2025 roku na Rynku Wielkim w Zamościu. Pikietę pod hasłem „Stop Imigracji” zorganizowała Konfederacja.
Według relacji uczestników wydarzenia na miejscu obecnych było około 100 funkcjonariuszy policji. Podczas manifestacji nie doszło do interwencji, a po jej zakończeniu organizator nie miał problemów ze strony służb.
Mimo to już w poniedziałek po sobotnim zgromadzeniu prokuratura wszczęła postępowanie. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie, a nie miejscowa prokuratura w Zamościu.
Jedną z podstaw wszczęcia postępowania była treść wystąpienia Oliwii Olejniczak, która podczas manifestacji mówiła o swoich obawach związanych ze skutkami masowej imigracji.
„To mogłam być ja, to mogłyście być wy”
Oliwia Olejniczak, wówczas 21-letnia żona i matka, odwoływała się podczas przemówienia do tragicznej śmierci Klaudii z Torunia. W swoim wystąpieniu powiedziała między innymi:
– To mogłam być ja, to mogłyście być wy.
Według materiałów przedstawionych przez Klub Konfederacji – Zamość słowa te zostały przez sędzię Dagmarę Grzyb zinterpretowane jako próba wywołania wrogości i nawoływanie do nienawiści.
Po ogłoszeniu wyroku Olejniczak nie kryła emocji. W komentarzu po rozprawie podkreślała, że jej wystąpienie wynikało z troski o bezpieczeństwo własnego dziecka i rodziny.
– Jestem po prostu mamą, która chce, żeby jej dziecko mogło bezpiecznie chodzić po ulicach polskiego miasta. Chciałam tylko, żeby Polska pozostała bezpieczna – taką, w jakiej sama dorastałam i żyję na ten moment. Nie chcę nigdy poczuć, że zawiodłam swoje dzieci. Nie chcę się bać spacerów wieczorem. Nie chcę się bać obcych na ulicy. Na manifestacji padło wiele statystyk z krajów Europy Zachodniej, gdzie masowa imigracja, zwłaszcza z Afryki i krajów islamskich, przyniosła dramatyczny wzrost przestępczości – to są fakty, a nie rasizm. Nikt na tej pikiecie nie padł ofiarą, nikt z obecnych tam obcokrajowców nie zgłosił, że przeze mnie spotkała go jakakolwiek krzywda. A ja stoję – według sędzi – winna tylko dlatego, że chcę, żeby każdy Polak czuł się u siebie dobrze i bezpiecznie. „Polak w Polsce gospodarzem” – jak to hasło może być nawoływaniem do nienawiści? Kto jest gospodarzem w naszym własnym kraju? Tego sędzia nie powiedziała” – relacjonowała Olejniczak.
Konfederacja krytykuje wyrok
Do orzeczenia odniósł się Piotr Zduńczyk, lider Konfederacji na Zamojszczyźnie i wiceprezes Ruchu Narodowego w województwie lubelskim. Polityk ocenił wyrok jako uderzenie w wolność słowa i możliwość publicznego wyrażania sprzeciwu wobec polityki migracyjnej.
– Skazana za opór wobec imigracji. Skandaliczny wyrok w Zamościu – Oliwia winna nawoływaniu do nienawiści podczas pikiety antyimigracyjnej. „Polak w Polsce gospodarzem” – między innymi za te słowa skazano działaczkę Młodzieży Wszechpolskiej. Sąd stwierdził, że to wyrażenie wypełnia znamiona czynu zawartego w 256 kk. Ja się pytam, jeśli nie Polak, to kto jest gospodarzem w naszym kraju? Jak takie sformułowanie może zostać użyte w uzasadnieniu ustnym wyroku skazującego? Sąd Rejonowy w Zamościu uznał, że podczas przemówienia na pikiecie antyimigranckiej Konfederacji w Zamościu Oliwia nawoływała do nienawiści. Nie chodziło o negatywne czy obraźliwe sformułowania tylko o to, że Oliwia bała się fali przestępczości imigranckiej, ostrzegała przed morderstwami i gwałtami oraz wyraziła zdanie, że nie chce imigrantów z trzeciego świata w Polsce i Zamościu. Sąd stwierdził, że sformułowanie „to mogłaś być ty” również oznacza nawoływanie do nienawiści. Problem w tym, że ktoś był tą osobą. Była to Klaudia z Torunia, którą miesiąc wcześniej zgwałcił i zamordował imigrant z Wenezueli. Wyrok jest nieprawomocny. Będzie apelacja. Oliwia może liczyć na dalsze wsparcie prawników Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. To nie tylko sprawa 21-letniej młodej kobiety, wszechpolki, matki, studentki. To sprawa wolności słowa. Nie możemy pozwolić jako społeczeństwo, aby opór wobec imigracji, aby artykułowanie swoich poglądów były karane. POLAK W POLSCE GOSPODARZEM – napisał Piotr Zduńczyk.

fot. Piotr Zduńczyk
Obrona wskazuje na wątpliwości proceduralne
Oliwię Olejniczak reprezentuje adwokat Magdalena Majkowska z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Obrona wskazuje na tempo działań organów ścigania. Postępowanie zostało wszczęte już w poniedziałek po sobotnim, legalnym zgromadzeniu.
Prawnicy zwracają również uwagę na kontrast pomiędzy tempem postępowania przeciwko Olejniczak a sprawą dotyczącą śmierci Klaudii z Torunia, do której działaczka odwoływała się podczas swojego wystąpienia.
Według obrony, gdy proces młodej matki i studentki przed sądem pierwszej instancji dobiegał końca, postępowanie w sprawie oskarżonego o brutalny gwałt i zabójstwo Klaudii dopiero się rozpoczynało.
Sąd pominął opinię biegłego
Wątpliwości obrony wzbudził także jeden z kluczowych dowodów oskarżenia. Prokuratura przeznaczyła 5 tys. zł na opinię biegłego językoznawcy. Według przekazanych materiałów autor ekspertyzy apelował do organów ścigania o „szybkie i skuteczne” karanie podobnych zachowań. Obrona uznała to za przejaw stronniczości.
Sąd ostatecznie pominął opinię biegłego, przyznając w tym zakresie rację obronie. Mimo wyłączenia ekspertyzy z materiału dowodowego zapadł jednak wyrok skazujący.
Sąd Rejonowy w Zamościu uznał, że Oliwia Olejniczak dopuściła się nawoływania do nienawiści. W ustnym uzasadnieniu wskazano między innymi na wznoszenie haseł „Polak w Polsce gospodarzem” oraz „Precz z imigracją!”.
Ordo Iuris zapowiada apelację
Obrona podkreśla, że do przypisania odpowiedzialności za czyn określony w art. 256 § 1 Kodeksu karnego konieczne jest wykazanie zamiaru kierunkowego, czyli świadomej chęci wzbudzenia nienawiści.
Zdaniem prawników taki zamiar nie występował. Przemówienie Olejniczak miało być emocjonalnym wyrazem obawy o bezpieczeństwo własne i dziecka.
Obrońcy powołują się także na konstytucyjną oraz międzynarodową ochronę wolności słowa. Zapowiadają wniesienie apelacji i domaganie się pełnego uniewinnienia. Wyrok wydany przez sędzię Dagmarę Grzyb nie jest prawomocny. Sprawa będzie mogła zostać ponownie oceniona przez sąd drugiej instancji.
Postępowanie wywołuje jednocześnie szerszą dyskusję o granicach debaty publicznej oraz o tym, czy i w jaki sposób obywatele mogą publicznie wyrażać obawy związane z polityką migracyjną.
Gdzie my żyjemy?
16 marca 2026 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku prawomocnie uniewinnił pięcioro aktywistów (tzw. „Piątkę z Hajnówki”) oskarżonych o pomoc migrantom na granicy polsko-białoruskiej. Sąd orzekł, że działania humanitarne – takie jak dostarczanie jedzenia czy przewożenie potrzebujących – nie stanowią przestępstwa, jeśli ich celem jest ochrona życia.
Polak ma robić na imigrantów i uchodźców , bo tak chce unia. Potem dać gardło i majątek jak nasycenie braci przekroczy 30 %
Było protestować, kiedy PiS za łapówki wpuszczał imigrantów, szczególnie z Afryki i Azji. Wtedy było no limit w rzeczywistości, choć z okienek tvp grzmieli przeciwko.
Powinna siedzieć lub minimum 100 godzin prac społecznych.
Razem z mudżynami🤣
” prawica ” to przemoc, nienawiść i na końcu wojny