Niedziela, 14 kwietnia 202414/04/2024
690 680 960
690 680 960

Największa katastrofa drogowa na Lubelszczyźnie pozostaje niewyjaśniona. Śledztwo umorzone

Prokuratura umorzyła postępowanie wyjaśniające przyczyny największej od lat katastrofy drogowej w naszym województwie. Pomimo wielu miesięcy śledztwa nie udało się ustalić dlaczego kierowca zjechał na przeciwległy pas jezdni.

Do największej w ostatnich kilkunastu latach katastrofy drogowej w naszym województwie doszło 27 maja 2014 roku. Po godzinie 14 na drodze powiatowej w miejscowości Stawek gm. Spiczyn, zderzyły się czołowo dwa pojazdy: pasażerski bus relacji Ostrów Lubelski – Lublin oraz samochód dostawczy. Przez ponad godzinę trwała akcja ratunkowa, na miejsce wezwano karetki pogotowia ratunkowego oraz zastępy straży pożarnej z okolicznych powiatów, do tego dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W wyniku tego zdarzenia śmierć na miejscu poniosły cztery osoby wielu zaś zostało rannych.

Z każdym dniem bilans ofiar niestety wciąż się powiększał. Łącznie okazało się, że śmierć w wyniku zdarzenia poniosło 9 osób a 18 zostało rannych. Policjanci od samego początku za winnego tragedii uznali kierowcę samochodu dostawczego. To on, jadąc w kierunku Łuszczowa, zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu, w wyniku czego doprowadził do czołowego zderzenie pojazdów.

Sprawą zajmowała się prokuratura. Śledczym zależało na ustaleniu przyczyn, dlaczego kierowca znalazł się na pasie jedni, którym prawidłowo poruszał się wypełniony pasażerami bus. Do tej sprawy zatrudniono wielu biegłych, którzy mieli za zadanie potwierdzenie, bądź też wykluczenie wielu hipotez co do przyczyn wypadku. Ze względu na ogromną siłę zderzenia podejrzewano iż mogła zawinić nadmierna prędkość. Zwłaszcza że nawierzchnia była doskonale równa a prosty odcinek zachęcał do szybkiej jazdy. Jednak jak ustalono, dostawcze auto jechało 77 km/h. Było to niewiele więcej niż dozwolona tam prędkość.

Po przeprowadzeniu sekcji zwłok wykluczono także przyczyny związane z chorobą lub złym stanem zdrowia. Również badanie krwi potwierdziło, że obaj kierowcy byli trzeźwi. Dlatego też prokurator prowadzący śledztwo zadecydował o jego umorzeniu. Jest wiele innych przyczyn, które mogły do tego doprowadzić, jednak po prostu nie ma możliwości ich sprawdzenia. Np. kierowca zajął się telefonem, schylił po coś co mu wypadło na podłogę, skoncentrował się na czymś innym dostrzeżonym podczas jazdy czy też po prosu usnął. Jak było, tego nie dowiemy się już nigdy

(fot. lublin112)
2015-02-13 18:05:00

8 komentarzy

  1. ale wina jest jego, a dlaczego zjechał to już ma znaczenie drugorzędne.

    • dokładnie, jeśli wykluczono winę pojazdu to wina kierowcy, albo zasną, albo nie skupił się na jeździe…

  2. Pamiętam ten dzień. Pracowałem na świeżym powietrzu pod Łuszczowem. Policja, straż, karetki – w zasadzie przelatywało coś średnio co minutę-dwie przez dobrą godzinę. Zastanawiałem się, co musiało się stać, że aż taki „ruch”….

  3. Na YT jest że 5 osób, w artykule 4.

    • Materiał wideo był robiony w momencie kiedy nie żyło już 5 osób z tego wypadku…4 zginęły na miejscu a piąta w szpitalu….

  4. łącznie zginęło 9 osób, jestem jedną z osób która przeżyła, współczuje rodzinom, którzy stracili bliskich w tym strasznym wypadku i nie mieli tyle szczęscia co ja

  5. Sprawa umorzona bo sprawca nie żyje i w czym problem.

  6. Do osoby o pseudomomie Waldi- Problem jest w tym, że zginęło wiele osób, a z kolei te które przeżyły borykają się z trudnościami do tej pory pomimo tego,że minął już prawie rok.Więc niech pan tak łatwo nie ocenia czy jest problem czy go nie ma, skoro pan tego nie przeżył na własnej skórze.
    A poza tym większość osób które przeżyły to osoby młode 16-25 lat i one tego co tam się zdarzyło nie zapomną do końca życia.

Z kraju