Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lublin: Chciał zawrócić, doszło do wypadku na ul. Kunickiego. Jedna osoba w szpitalu

W niedzielę, 18 stycznia, na ul. Kunickiego w Lublinie doszło do poważnego zdarzenia drogowego z udziałem dwóch samochodów osobowych marki Toyota. Jedna osoba została ranna, a ruch w kierunku centrum był czasowo utrudniony.

fot. lublin112.pl

W niedzielę przed południem na ul. Kunickiego w Lublinie doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych – Toyoty Yaris oraz Toyoty Auris. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz policję.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca Toyotą Yaris poruszała się ul. Kunickiego w kierunku ul. 1 Maja. Do zdarzenia doszło przed wiaduktem, gdzie w jej pojazd uderzył samochód tej samej marki, jadący od strony centrum miasta. Kierujący Toyotą Auris podjął manewr zawracania tuż za wiaduktem, a następnie skręcił w stronę ul. Garbarskiej w miejscu, w którym obowiązuje zakaz wykonywania tego typu manewrów.

W wyniku nieprawidłowego zawracania doszło do uderzenia w bok prawidłowo jadącej Toyoty Yaris. Siła zderzenia była na tyle duża, że pojazd ten wypadł z jezdni i uderzył w betonowy słupek znajdujący się przy drodze.

Kierująca Toyotą Yaris została poszkodowana i po udzieleniu jej pomocy na miejscu została przewieziona do szpitala. Przez kilkadziesiąt minut jeden pas ruchu w kierunku centrum Lublina był zablokowany, co powodowało utrudnienia w ruchu. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz kierowali ruchem do czasu usunięcia uszkodzonych pojazdów. Przed godziną 12.00 rozpoczęto ich usuwanie z jezdni.

Obecnie funkcjonariusze policji prowadzą czynności mające na celu dokładne ustalenie okoliczności oraz przyczyn zdarzenia.

22 komentarze

  1. xxx_l
    Odpowiedz

    Ciekawe jakiej byl narodowości ten mistrz kierownicy? Ukrainiec czy obywatel czarnego lądu.

    1. hehe
      Odpowiedz

      wołajcie radnego Wcisło, on chciał chyba robić jakieś porządki na drogach.
      niech zacznie od tych pseudo kierowców próbujących zarobkowo przewozić, z marnym skutkiem, pasażerów.

      1. jj
        Odpowiedz

        no co do skutków to chyba się mylisz: te sieciowe korporacje zbierają klientów…

    2. koniuszy jak go ruszy
      Odpowiedz

      xxx_l,
      Ja nie pytam jakie maści był woźnica, tylko czy koń był trzeżwy

    3. Rysiek
      Odpowiedz

      Jakie to ma znaczenie?? Pytasz jakby nikt oprócz „przybyszów” nie powodował wypadków 🙂
      Takich dzbanów łamiących wszelkie przepisy jest mnóstwo. Faktem jest, że i taksiarze i ci z aplikacyjnych przewozów myślą, że mogą na drogach więcej.

      1. Zaskoczony
        Odpowiedz

        Tak dokładnie 70% lubelaków na wlasnej wsi nie umie się poruszać a już jak światła wyłączą to wtedy jest ciekawie ale najlepiej powiedzieć że to wina taxi obywatela zimbabawe bo przecież ja jechałam zgodnie z przepisami 30 na 60 żal mi tych co komentują a tak naprawdę nie widzą co się dzieje

      2. jj
        Odpowiedz

        po pierwsze: taksówek aplikacyjnych jest znacznie więcej
        po drugie: nie ma tam wielkich kokosów i zatrudnienie znajdują kierowcy z małym doświadczeniem

        ot i cała tajemnica

  2. Kierowca
    Odpowiedz

    Kiedyś Bolec wymusił na mnie pierwszeństwo, po zrównaniu się z nim Ukrainiec powiedział że miał włączony „wskaźnik” i co ja od niego chcę przecież mógł wyjechać z bocznej uliczki. Bez komentarza

  3. Kuba
    Odpowiedz

    Standardowy manewr taryfiarzy i bolciarzy w tamtym miejscu (często z prawego pasa, który dalej skręca w stronę Nowego Światu).
    Kursik wpadł, trzeba pędzić na złamanie karku, a żeby zawrócić przepisowo trzeba by było przez Skośną i Chłodną, albo Nowy Świat i Pawią, albo Pawią i Piaskową zawrócić – co po pierwsze zajęłoby dodatkowe dwie minuty, po drugie nawet ci z korporacji teraz topografii miasta nie znają i nie wiedzą, że tak można).

    Tylko większość patrzy, czy może, zanim spróbuje.

    1. Tommy
      Odpowiedz

      Za przystankiem MPK, jest miejsce gdzie nie ma już podwójnej linii ciągłej i można skręcić – zakazu nawracania też nie ma – tak od strony wiaduktu kolejowego, jak i od świateł w górze ulicy – tam jest za to ograniczenie do 30km/h i znak inne niebezpieczeństwa. Trzeba tylko dobrze wybrać moment, co faktycznie łatwe nie jest.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Fakt – skręt do składu węgla, zapomniałem o nim, bo jakoś nigdy nie miałem potrzeby zawracać tamtędy – co najwyżej, jak znów był dzwon na Piaskowej (a tam przez pewien czas „dzwonili” często – aż dziwne, że dawno nie było wiadomości o wypadku w tamtym miejscu), to objeżdżałem korek na Kunickiego Nowym Światem i Pawią 🙂
        Ale tutaj bolcik skręcał zaraz za wiaduktem, na wysokości wjazdu w Garbarską, a więc jeszcze przed przystankiem 🙂

  4. moze
    Odpowiedz

    Może niech łaskawie milicja tam stanie czasem, a nie przepalają na darmo nasze pieniądze

    1. Jack
      Odpowiedz

      hmmm … milicja to jest chyba u ciebie w ojczyźnie czyli na białorusi lub w rosji

  5. Kali jeść kali pić
    Odpowiedz

    Nie ma tygodnia w Lublinie żeby Bolt kogoś nie wysłał do szpitala albo na cmentarz.
    Pieniądze ponad wszystko

    1. Zaskoczony
      Odpowiedz

      Zasraniec to z ciebie jak się napijesz to zamawiasz pseudo taxi

  6. Ostatni sprawiedliwy
    Odpowiedz

    I winny pseudo taxi czyli morderca za kierownicą! Powinni zabrać prawo jazdy odrazu!

  7. Basior
    Odpowiedz

    Ciężko dzisiaj znaleźć niebita toyotę.

  8. Yy
    Odpowiedz

    Dopowiedziałem sobie brakuje litery w tytule , nie trzeba poprawiać .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia