Wtorek, 25 czerwca 202425/06/2024
690 680 960
690 680 960

Jedni wchodzą w rzepak, aby zrobić zdjęcia. On ukrywał się na polu przed policjantami (zdjęcia, wideo)

Widząc zbliżających się policjantów uciekł na pole rzepaku. Funkcjonariusze kilka godzin przeczesywali hektary aż odnaleźli poszukiwanego listem gończym 52-latka.

Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, prowadząc poszukiwania 52-letniego mieszkańca gminy Krzczonów ustalili, że może on przebywać na terenie jednego z opuszczonych gospodarstw rolnych. Od razu udali się na miejsce, lecz nikogo w zabudowaniach nie zastali. Funkcjonariusze zwrócili jednak uwagę na leżący w sprawdzanym pomieszczeniu niedopałek papierosa. Nie zdołał on jeszcze zgasnąć.

Wyraźnie to wskazywało, iż poszukiwany listem gończym za za groźby karalne mężczyzna przed chwilą tu był i oddalił się na widok podjeżdżających policjantów. Jedyną drogą ucieczki było okno. Za nim rozciągało się znacznej wielkości pole obsiane rzepakiem. Prowadziły do niego również świeżo wydeptane ślady w trawie.

Funkcjonariusze zaczęli więc przeszukiwać łan właśnie kwitnących roślin. Z uwagi na wysokość rzepaku, nie było to proste zadanie. Kryminalnie jednak nie odpuścili i po kilku godzinach, w trakcie których sprawdzili dokładnie kilka hektarów pola, natrafili na leżącego na ziemi 52-latka.

Mężczyzna był zaskoczony wytrwałością policjantów, przyznał, że nie spodziewał się, iż będą go tyle czasu szukać w rzepaku. Prosto z pola trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższy rok.

(fot, wideo – policja)

10 komentarzy

  1. Gimbazjalistka

    Funkcjonariusze kilka godzin przeczesywali hektary aż odnaleźli poszukiwanego, a ile rzepaku przy tym zdeptali… ludzkie słowo tego nie wypowie.

  2. Zamiast użyć drona to deptali chłopu rzepak.

  3. Ale co sobie poleżał na łonie. Natury . To jego

  4. Zresocjalizują go odpowiednio

    Po roku wyjdzie i zabije.

  5. Chłop był w szoku a leżał sobie na rzepaku

  6. Zemsta mechanika

    Rzeczywiście bandyta za groźby karalne

  7. Zemsta mechanika

    Właśnie a co z wydeptanym rzepakiem? Kto zwróci gospodarzowi za straty??

  8. JaWiemWszystko

    Za wydeptany rzepak, w którym poszukiwanego nie było aczkolwiek, znajdował się na posesji po sąsiedzku, skąd go zabrała policja. W tym miejscu była karetka pogotowia,bo poszukiwany źle się poczuł. Sprawa powinna trafić do sądu,ze względu tego,że funkcjonariusze policji nadużyli swojej władzy, niszcząc czyjeś uprawy. W miejscu w którym miał się znajdować poszukiwany, bez obecności właściciela posesji,policjanci próbowali wyważyć drzwi, przy czym uszkodzili część elewacji oraz drzwi.