690 680 960

Dwuletnie dziecko wypadło z okna na 3 piętrze. Matka ma przestać pić i poddać się terapii

Jest sądowy finał groźnego zdarzenia, jakie miało miejsce na jednym z zamojskich osiedli. Kobieta, która po pijanemu opiekowała się córką, otrzymała wyrok w zawieszeniu. Dziewczynka o mało nie zginęła.

Do zdarzenia doszło 14 lipca przy ul. Peowiaków w Zamościu. W piątkowe popołudnie służby ratunkowe zostały powiadomione przez mieszkańców, iż z okna wypadło małe dziecko. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak się okazało, niespełna dwuletnia dziewczynka wypadła z okna znajdującego się na trzecim piętrze mieszkania. Na szczęście upadła na trawnik, dzięki czemu przeżyła. Jednak jej obrażenia i tak były bardzo poważne, doznała m.in. urazu kręgosłupa i stłuczenia żeber. Zapadła decyzja o natychmiastowym jej przetransportowaniu do szpitala w Lublinie.

Tymczasem w mieszkaniu policjanci zastali 42-letnią matkę dziewczynki oraz jej 24-letniego brata. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta była pijana. Miała blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Została zatrzymana w policyjnej celi do wytrzeźwienia. Następnie przedstawiono jej zarzuty narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Kobieta przyznała się do winy i postanowiła skorzystać z możliwości dobrowolnego poddania się karze. Zaproponowała dla siebie rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby wynoszący 2 lata. Sędzia przychylił się do wniosku, jednocześnie zobowiązał kobietę, do powstrzymania się od nadużywania alkoholu. Dodatkowo 42-latka musi poddać się terapii odwykowej. Nad prawidłowością wykonania wyroku będzie czuwał sądowy kurator.

2017-11-08 13:26:07
(fot. pixabay.com)

12 komentarzy

  1. obawiam się, że:
    -matka nie przestanie pić
    -następnego wypadnięcia dziecko nie przeżyje

    • obawiam się, że nie tylko nie przestanie pić, ale dziecko ucierpi bo będzie albo wiązane, bądź zamykane w pseudo kojcu bo się pijaczka będzie bała, że coś sobie zrobi niestety na taką patologię jest jedyny sposób, 1. odebranie dziecka, 2. wyrok bez zawieszenia, 3. zakaz rodzenia kolejnych dzieci, czyli zabieg, tak wg. mnie powinno się takie zaniedbania traktować. CO DO KURATORA TO JUŻ TO WIDZĘ, POJAWI SIĘ DWA RAZY NA PÓŁ ROKU Z ZAPOWIEDZIANĄ WIZYTĄ, WSZYSTKO BĘDZIE CACY, MIESZKANIE POSPRZĄTANE ITD. NACHLANI ADORATORZY MAMY PRZENIESIENI NA KILKA DNI A DZIECKO NADAL BĘDZIE „CZYMŚ” CZEGO MIAŁO NIE BYĆ BO JA JESZCZE SIĘ NIE WYBALOWAŁAM…. ECH….

  2. Jeśli posiadanie dziecka nie powstrzymywało matki przed notorycznym nadużywaniem alkoholu, żadna terapia, Sąd czy Kurator tego na siłę nie zmieni. Będzie się bardziej pilnować schodząc do „podziemia”. Nawet jeśli zostanie zobowiązana do terapii w ośrodku zamkniętym, będzie liczyła dni do wyjścia by godnie uczcić zakończenie terapii i całej sprawy.

  3. TO po co jej 500+ ?

    • Po jajco. Jeśli pobierała to świadczenie na dziecko, to teraz rozporządzał będzie nim kurator. Szkoda ci? Przypominam, PO obiecuje dać to świadczenie na wszystkie dzieci, by dorwać się ponownie do koryta. Hejtowanie tego jest działaniem przeciwko własnej partii. Poniał?

      • ? ty to też jak z tego wynika dobrze walisz gaz pytajnik.Poziom wszystkich twoich komentarzy przynależy do zapyziałej klasy ociemniałych osobników terenów wiejskich.

      • A z jakiej racji kurator? Dalej będzie brała 500+ i napewno jakieś alimenty jak to bywa. Będzie piła dalej.

  4. Matka też by wypadła – ale okno za ciasne

Kursy walut

  • USD 4.2928zł 0.29%
  • GBP 5.2571zł -0.51%
  • EUR 4.692zł -0.34%
  • CHF 4.7023zł -0.26%

Polub nas