Co z dziećmi z zalanego przedszkola w Lublinie? Od jutra trafią pod opiekę innej placówki
10:37 08-08-2024 | Autor: redakcja
Do awarii doszło minionej nocy w budynku Zespołu Przedszkolnego nr 2 w Lublinie przy ul. Farbiarskiej. Pracownicy, którzy rano pojawili się w budynku zastali płynącą rzekę, woda wylewała się przez drzwi na zewnątrz. Na podłodze było kilka centymetrów wody, zaś na drodze dojazdowej ogromne rozlewisko. Podobne rozlewisko powstało w pobliżu przedszkolnego placu zabaw.
– Na parterze budynku doszło do awarii instalacji hydrantowej. Aktualnie na miejscu pracują straż pożarna, przedstawiciele wykonawcy, są również obecni pracownicy Wydziału Oświaty, a także Wydziału Inwestycji i Remontów, którzy sprawdzają przyczynę. W związku z tym, że w przedszkolu w sierpniu pełniony był dyżur wakacyjny, rodzice zostali niezwłocznie poinformowani przez dyrektora o braku możliwości zapewnienia dzisiaj opieki nad dziećmi. Przyjęli sytuację ze zrozumieniem. O tym, kiedy będzie taka możliwość, zadecydujemy po usunięciu awarii. Aktualnie trwa już sprzątanie i osuszanie budynku, które prowadzą służby wraz z wykonawcą – relacjonuje Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Dzieci na razie nie wrócą do obiektu, Miasto Lublin wyznaczyło palcówkę zastępczą dla dzieci.
– Od jutra opieka nad dziećmi będzie prowadzona w Zespole nr 1 przy ul. Zachodniej 7. Przejdą tam całe grupy z nauczycielami i pracownikami niepedagogicznymi. O ustaleniach dyrektor poinformuje wszystkich rodziców i opiekunów, najszybciej jak to będzie możliwe – dodaje Monika Głazik.
🔴PRZECZYTAJ
Dwa przedszkola i liceum pod wodą. Straty będą ogromne (zdjęcia, wideo)
Galeria zdjęć
Szanowna redakcjo
Proszę zmienić lokalizację placówki na ul.Zachodnia 7, Zespół przedszkolny nr 1.
Jest już zmieniona.
było przedszkole na Bronowickiej to musieli je tam przenieść. Przez to jest ten kłopot!
NAJWAŻNIEJSZE RATOWAC DOBYTEK . Dyrekcji i personelowi wielkie wsparcie ,że robią co mogą aby ocalić co można, dziwi krytyka rodziców,
Dla przemyślenia jakby wam zalało mieszkanie to co robicie pierwsze , biegacie po sąsiadach i informujecie o zalaniu czy ratujecie co się da
Personel który był na miejscu nie ma namiaròw na rodziców więc nie można było ich zawiadomić.Komputery nie działały,zalane notatki z telefonami.