Akcja „Stop Drift” w Lublinie. 150 wykroczeń i niemal 80 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych
10:27 13-07-2026 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
10:27 13-07-2026 | Autor: redakcja
Gdy władze policji nie ogłoszą akcji, to policji nie interesują głośne samochody i motocykle. Policjanci są wtedy głusi i slepi.
Podczas kontroli drogowej kluczem jest spokój, znajomość swoich praw oraz precyzyjne posługiwanie się argumentami prawnymi. Policja próbuje w takich sytuacjach nałożyć mandat z art. 86 § 1 lub § 1a Kodeksu wykroczeń (stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym). Oto konkretne kroki i argumenty, jak obronić się w takiej sytuacji:1. Nie przyjmuj mandatu karnego najważniejsza zasada: Masz absolutne prawo odmówić przyjęcia mandatu.Konsekwencja: Sprawa zostanie skierowana do sądu rejonowego.Dlaczego to ważne: Przyjęcie mandatu zamyka sprawę – oznacza przyznanie się do winy i brak możliwości odwołania.2. Argumentacja na miejscu kontroli używaj spokojnych, rzeczowych argumentów. Urzędnik musi wpisać Twoje oświadczenie do notatki służbowej:Brak celu rozrywkowego: Zaznacz, że nie była to jazda dla zabawy (drift), a wyłącznie techniczna weryfikacja sprawności układu hamulcowego.Brak realnego zagrożenia: Artykuł 86 KW wymaga, aby Twoje zachowanie stworzyło realne i konkretne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Jeśli na terenie (np. pustym parkingu) nie było innych pojazdów ani pieszych, zagrożenie nie wystąpiło.Obowiązek kierowcy: Przepisy (Art. 66 Ustawy o ruchu drogowym) nakładają na kierującym obowiązek utrzymania pojazdu w stanie zdatnym do jazdy. Sprawdzenie hamulca po naprawie lub postoju było działaniem dbającym o bezpieczeństwo.3. Zabezpiecz dowody na miejscu Policja musi udowodnić Twoją winę, ale Twoje dowody w sądzie będą kluczowe: Nagranie z wideorejestratora: Jeśli masz kamerę w aucie, zabezpiecz nagranie pokazujące prędkość i brak innych osób w pobliżu.Zdjęcia otoczenia: Zrób zdjęcia pustego placu/drogi, aby udowodnić, że nikogo tam nie było.Świadkowie: Jeśli jechał z Tobą pasażer, poproś o wpisanie go do notatki jako świadka testu technicznego.4. Linia obrony przed sądem, gdy sprawa trafi do sądu, złóż pisemne wyjaśnienia, w których podniesiesz następujące kwestie:Aparat pojęciowy: Słowo „drift” nie istnieje w polskim prawie o ruchu drogowym. Poślizg osi tylnej był naturalnym, fizycznym efektem zablokowania kół podczas testu sprawności hamulca awaryjnego.Orzecznictwo: Polskie sądy wielokrotnie uniewinniały kierowców „driftujących” na pustych parkingach, tłumacząc, że samo zerwanie przyczepności na pustym terenie nie jest wykroczeniem, jeśli nikogo nie było w pobliżu.Wniosek o biegłego: W skrajnym przypadku możesz wnieść o powołanie biegłego ds. techniki samochodowej, który potwierdzi, że zaciągnięcie hamulca postojowego w danym modelu auta skutkuje natychmiastowym zablokowaniem kół i uślizgiem.
Mój tate już wykonał telefon i spodziewam się, że wkrótce bagiety przywiozą mi mój dowodzik osobiście wraz z przeprosinami.
A tfu na milicje. Wstyd służyć w tej formacji, banda pionków niedowartościowanych bez ambicji. Państwo milicyjne się napędza.
Tory pozamykane to nie ma co się dziwić. A jak jakimś cudem otworzą tor tak jak w Biłgoraju, to zaraz jakieś przygłupy się znajdą że im to przeszkadza
Na tor to sobie swój pusty łepek połóż i poczekaj na pociąg !!
Czy naprawdę sądzisz,że gdyby był tor,to któryś z tych przygłupich szpanerków by się na nim pokazał? Oni wolą normalne ulice jak ten z wypadku na Lipowej. Na torze,to mogliby tylko wstydu sobie narobić.
Tor przy Zemborzyckiej przeszkadzał głównie developerom, którzy zasadzili się na ten teren i napuścili kilku krzykaczy. Chyba tylko ktoś bardzo naiwny wierzy, że władze Cfaniakogrodu zamknęły tor z uwagi na komfort akustyczny „plebsu”.