Pobór wody bez pozwolenia ma swoje granice. Wody Polskie przypominają o kluczowych limitach
14:07 22-07-2026 | Autor: redakcja
W związku z pogłębiającą się suszą oraz rosnącym zapotrzebowaniem na wodę Wody Polskie przypominają zasady korzystania z zasobów wodnych. Przepisy określają zarówno dopuszczalną ilość pobieranej wody, jak i warunki wykonywania własnych ujęć.
Właściciel nieruchomości może korzystać z wód w ramach tzw. zwykłego korzystania z wód. Rozwiązanie to pozwala na pobór wody bez konieczności uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, pod warunkiem że jest ona wykorzystywana na potrzeby własnego gospodarstwa domowego lub rolnego.
Limit wynosi 5 metrów sześciennych na dobę
Najważniejszym ograniczeniem jest wielkość poboru. Bez pozwolenia można pobierać średniorocznie nie więcej niż 5 metrów sześciennych wody na dobę.
Przekroczenie tego limitu oznacza, że pobór przestaje być traktowany jako zwykłe korzystanie z wód. Podobnie jest w przypadku wykorzystywania wody do celów wykraczających poza potrzeby własnego gospodarstwa.
Taki pobór jest uznawany za usługę wodną i wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego wydawanego przez Wody Polskie.
Studnia bez pozwolenia tylko do 30 metrów
Prawo do zwykłego korzystania z wód nie oznacza pełnej dowolności w wykonywaniu studni. Bez pozwolenia wodnoprawnego i bez zgłoszenia można wykonać wyłącznie studnię przeznaczoną do zwykłego korzystania z wód, której głębokość nie przekracza 30 metrów.
Głębsze ujęcia wymagają uzyskania odpowiedniej zgody. Pozwolenie jest również niezbędne w przypadku studni związanych ze świadczeniem usług wodnych.
Oznacza to, że przed rozpoczęciem prac właściciel nieruchomości powinien uwzględnić nie tylko planowaną głębokość studni, lecz także przewidywaną ilość pobieranej wody i cel jej wykorzystania.
Nadmierny pobór pogłębia skutki suszy
Przestrzeganie obowiązujących limitów ma kluczowe znaczenie dla ochrony zasobów wodnych. Nadmierna eksploatacja wód podziemnych może prowadzić do obniżania poziomu wód gruntowych, wysychania studni oraz pogłębiania skutków suszy.
Racjonalne gospodarowanie wodą i kontrolowanie jej poboru mają zapewnić bezpieczeństwo wodne mieszkańców oraz zachowanie dostępnych zasobów dla przyszłych pokoleń. Ma to szczególne znaczenie w warunkach utrzymującej się suszy hydrologicznej.
wymyślili sobie nielegalny pobór wody, niedługo stworzą „Powietrze Polskie” i będą limitowac kto ile oddycha
Płacić gotówką – nie wolno
Butelek wyrzucać – nie wolno
Prywatność na komunikatorach – nie wolno
Palić w piecu – nie wolno
Mówić co się chcę – nie wolno
Być gospodarzem we własnym Państwie – nie wolno
Zużywać wody – nie wolno
Mówić, że są dwie płcie – nie wolno
Wychowywać dzieci bez indoktrynacji ideologicznej – nie wolno
To co nam wolno?
nie kojarzę żeby wypracowano jakąś ustawę która coś upraszcza lub znosi jakiś zakaz, od 10 lat jak śledze to są same zakazy i dokręcanie śruby, nigdy odwrotnie
wolno płacić za różne rzeczy i to coraz więcej
Zapier. do 70 i po dwóch latach oglądać kwiatki od spodu.
ogniska też palić nie wolno
Komentarz ukryty, pokaż
większość twojego komentarza to fałsz
Ale jak płacę za wodociąg i zużywam 50 m na dobę to już mogę.
to się nie opłaca, bo się dużo śmieci generuje wtedy
Wydają pozwolenia kopalniom piasku, zwirowniom etc o powierzchniach większych niż 100 ha i jest dobrze nie ma negatywnego oddziaływania na środowisko jest git nie ma obniżenia poziomu wód
Pocałujcie nas gdzieś ,już każecie butelki zbierać
Niech się wezmą za regulację rzek i cieków, odnowienie transportu rzecznego i budowę nowych wydajniejszych studni na ujęciach wody – przyczynili by się wtedy do rozwoju kraju.
regulacje rzek ?
żeby woda szybciej spływała
Przez „nielegalny” pobór wody przez drążone studnie głębinowe przez nowo wybudowane domy, zakład przetwórstwa, chlewnie, stawy rybne itp,,,zniknęła rzeka Krężniczanka w gminie Bełżyce !!!! A Wody Polskie milczą jak i władze Gminy !!!
Ok, rozumiem, ale niech mi jakaś mądra głowa wyjaśni: jeśli nie mam wodomierza na wyjściu ze studni to jak określić czy już te 5m zostało pobrane czy jeszcze można do wiaderka nalać? No i jak to jest sprawdzane przez miłościwie nam panujące Wody Wszechpolskie?
Zaraz, zaraz… Jakim prawem jakieś wody mają nagle prawo dysponować woda która jest dobrem wspólnym wszystkich Polaków?! Co to za jakiś cyrk! Woda jest dla każdego bez limitu i wara urzedasom od dobra wspólnego!
Czy przypadkiem za obecny stan rzeczy nie odpowiada rabunkowa gospodarka krzyczących „łapać złodzieja”?
Gdzie są zbiorniki retencyjne – dobre zarówno na wypadek powodzi, jak i suszy?
Gdzie jest ochrona torfowisk, które potrafią magazynować wodę w latach mokrych i oddawać ją w sposób naturalny w latach suchych?
Gdzie jest dbanie o tereny zielone w miastach, zamiast betonozy?
Gdzie jest spiętrzanie cieków wodnych, by woda utrzymywała się dłużej zanim zostanie bezpowrotnie utracona przez spłynięcie do morza?
Przecież to wiedza ze szkoły podstawowej. Za co bierzecie pieniądze – za grożenie ludziom?