Wojna Sanepidu z Mrau Cafe trwa. Żadna ze stron nie poddaje się

Pracownicy sanepidu dzień po dniu odwiedzają kocią kawiarnię i zostawiają mandat. Wszystko dlatego, że lokal wciąż przyjmuje klientów. Ci z kolei tłumnie korzystają z coraz popularniejszej kawiarni.

Nie widać końca sporu pomiędzy lubelskim sanepidem a właścicielami niedawno otwartej kawiarni Mrau Cafe. Jedni uważają, że lokal nie spełnia standardów sanitarnych i musi zostać zamknięty do czasu usunięcia nieprawidłowości, drudzy z kolei, że nie są one tak poważne, by zamykać lokal a zarzuty sanepidu są kłamliwe. W związku z tym, pracownicy instytucji ostatnio co dzień nakładają na właścicieli kociej kawiarni mandaty.

Wszystko zaczęło się w poniedziałek 28 grudnia, kiedy w Lublinie otworzono pierwszą w mieście kawiarnię, w której na stałe zamieszkało 11 kotów z lubelskiego schroniska. Nad stolikami utworzone zostały specjalne drewniane konstrukcje, po których zwierzaki mogły się przemieszczać. Zadbano także o liczne zabawki dla zwierzaków, z którymi mogli się bawić również klienci lokalu.

Następnego dnia do Mrau Cafe wkroczyli pracownicy stacji sanitarno – epidemiologicznej. Po przeprowadzonej kontroli wydali decyzję o natychmiastowym zamknięciu kawiarni. Głównym zastrzeżeniem inspektorów było to, że zwierzęta nie miały wydzielonej swojej przestrzeni i mogły się poruszać w miejscach, gdzie przygotowywana i serwowana jest żywność. Brakowało również oddzielnych środków do mycia kuchni oraz np. kocich misek i kuwet. Co więcej, zdaniem sanepidu, właściciele lokalu nie otrzymali zgody na tego typu działalność. Inspektorzy tłumaczyli, że o znajdujących się w środku kotach dowiedzieli się z relacji medialnych informujących o otwarciu kawiarni.

Tymczasem właściciele kociej kawiarni, po przeczytaniu następnego dnia relacji medialnych na swój temat, postanowili iść na wojnę z sanepidem a jednocześnie wznowić działalność. Odpierają oni zarzuty inspektorów, twierdzą że wiele z przedstawionych zarzutów nie jest zgodna ze stanem faktycznym.

-Owszem były niedociągnięcia ale nie takie, jak przedstawił sanepid. Po kontroli chcieliśmy ugodowo zamknąć lokal do nowego roku, przez ten czas wykonać wytyczne i sugestie. Jednak po doniesieniach medialnych a zwłaszcza po tym, jak zapoznaliśmy się z informacjami, które przedstawił na nasz temat sanepid, skontaktowaliśmy się z prawnikiem i stwierdziliśmy, że idziemy do sądu a lokal otwieramy dla klientów. Od pracownika sanepidu będziemy żądać przeprosin – wyjaśniała nam Ewa Białek, współwłaścicielka Mrau Cafe.

Sanepid się jednak nie poddaje i wciąż pozostaje przy swoim. Lista zarzutów się nie zmieniła, tak samo jak decyzja o zamknięciu lokalu do czasu usunięcia nieprawidłowości. Właściciele kawiarni usunęli jednak tylko część z nieprawidłowości i tylko te, z którymi się zgadzają. Również część barowa ma zostać trwale oddzielona, by koty nie miały do niej dostępu. Jednak pracownicy sanepidu rozpoczęli następne kontrole, które zakończyły się mandatami.

Kolejna kontrola była w czwartek, wcześniejsze we wtorek i w środę. Tylko w dwóch ostatnich nałożono na właścicieli kawiarni grzywnę w wysokości 2,5 tys złotych. Tym razem nie za nieprawidłowości w lokalu, lecz za to, że jest on otwarty.

Tymczasem Mrau Cafe przeżywa oblężenie klientów. Kawiarnia staje się z każdym dniem coraz bardziej popularna i większość stolików jest ciągle zajęta a kawiarniany profil na Facebooku ma już ponad 4,5 tys. polubień.

(fot. lublin112)
2016-01-07 22:14:10

Zobacz również

51 komentarzy

  1. No debilizm urzędniczy. Ktoś wpadł na niecodzienny pomysł, dał też zatrudnienie iluś tam osobom a i zaopatrzeniowcy też mają z tego zysk. Ponadto 11 kotełków znalazło dom i nie muszą patrzeć na życie zza kratek.
    To znajdzie się menda jedna z drugą i robią pod górkę. Gdyby było coś nie tak, sami ludzie mieli by dość i lokal nie cieszył by się popularnością, a tutaj jest zupełnie odwrotnie.

    To nie jest hotel czy inne dziwne miejsce publiczne, w którym ktoś przechodzi przypadkiem i mógłby sobie nie życzyć takiej sytuacji i widoku, tylko lokal do którego trzeba wybrać się świadomie i z własnej kontrolowanej woli. Więc weźcie się za miejsca, które rzeczywiście tej kontroli potrzebują albo wykorzystajcie urlop zaległy, żeby czas szybciej minął do sezonu letniego, gdzie nad jeziorami i imprezami plenerowymi będziecie mieli wreszcie co robić. Znalazła sobie banda sanepidowska rozrywkę w zimowej wersji „sezonu ogórkowego”.

    • Brawo ,zgadzam sie w 100% zwierzaki często sa czyściejsze od ludzi a koty myją sie kilka razy dziennie

      • Melchior Pierdółko - brat Apoloniusza, też Pierdółko, a mąż starej Pierdółki

        Popieram SQ – to jest specyficzny lokal mający swój regulamin koty i gości.
        Nikt siłą nie wpycha tam ludzi, którzy nieopodal przechodzą. Nie chcesz pić kawy w tym lokalu idź do innego, albo nachlaj się w domu.
        U mnie w domu od niepamiętnych czasów zawsze było kilka kotów i nikogo z domowników, ani odwiedzających nas znajomych z tego powodu szlag nie trafił, a pijało się nie tylko kawę.
        Pamiętaj jedno z drugim – nie podoba się, nie idź.
        Przymusu nie ma, ale nie szczuj Sanepidem, ani sam nie pluj.

        • dokładnie zgadzam sie z SQ i bratem APOLONIUSZA

          • Melchior Pierdółko - brat Apoloniusza, też Pierdółko, a mąż starej Pierdółki

            borsuczku – dziękuję za uznanie, głównie ze względu na naciski mojej starej Pierdółki

      • Zgadza się – widzałem wielokrotnie jak kot lizał sobie tyłek , daj mu buziaczka a potem am ciasteczko

    • Popieram!

    • jeśli nie spełniają wymagań epidemiologiczno-sanitarnych i została taka decyzja wydana o zamknięciu, to nie mają prawa prowadzić działalności i tyle w temacie… a jak ktoś chce jeść z kotami pić to niech idzie z kanapka do schroniska… i jakieś brednie o czystości kotów to można dzieciom opowiadać, argumentując, że przecież sie kotek liże, to czysty taki jest…

      • popieram w 100% wypowiedz !!! a poźniej zdziwienie że dzieci maja chorobe tzw „koci pazur” że cieżko z tego wyleczyć i że jak dorosną skutki choroby nadal występuja…. TAKIE SĄ REALIA znam takie rodziny co maja dzieci i pier…..ca na punkcie kotów, jedno z dzieci już w szpitalu leżało ponad półtora miesiaca i nadal nie jest dobrze… ale co tam KOT SIĘ PRZECIEŻ MYJE BO SIĘ LIŻE… leczcie się ludzie którzy tak twierdza… :/

    • Cieszę się, że ten pomysł, nota bene rodem zza granicy, również u nas znalazł uznanie. Uwielbiam koty, zawsze jakiś u mnie w domu był, ale ze względu na obecne warunki (piesek córki, fajna, jednak dosyć zaborcza suczka) nie mam żadnego. Gdyby w moim mieście istniała taka kawiarnia to ozłociłabym ją :)) Kawa w towarzystwie Pana Mruczysława…co za relaks. Fajnie, że kotki znalazły się w centrum zainteresowania. Nie wyobrażacie sobie ile to dla nich znaczy i jak potrafią się za to odwdzięczyć. Nigdy nie zgodzę się z tezą, że koty są wredne! To najmilsze stworzenia. Właścicielom Mrau Cafe życzę powodzenia, a ich gościom miłych chwil spędzonych u boku kotków.

  2. sygnał od sanepidu wydaje sie być jasny – Sanepid: „Dajcie wkońcu w łape przeciez z nami komuchami nie wygracie, zapłacicie łapóweczke i bedzie spokój przeciez to normalne ze kazdy musi zapłacić danine na lewo z bombonierką i kopertką” TAK TO SIE ZAŁATWIA W LUBLINIE ALE MAŁO KTO O TYM MÓWI skorczysyny sie przez tyle lat ponauczali że teraz cieżko ich od tego wygodnictwa odzwyczaić

    • Jakoś nie widze tu związku z „komuchami”. Wszystko to jest winą tylko i wyłącznie obecnego rządu, który nic z tym nie robi i można powiedzieć, że pozwala na takie rzeczy urzędnikom.

      • No pewnie, że wina obecnego 52 dniowego rządu, zarówno to, jak i wszystko inne :))
        Ludzie w naszym kraju są jednak naprawdę dość… głupi. Chyba, że tylko komentujący na Lublin112 kociary…

        • za rok napiszesz, że „co rząd mógł zrobić w rok” a za 4 lata że „żydokomuna” albo inne siły zła im nie pozwoliły”…. zanim nazwiesz kogoś „głupi” zastanów się bo po tym właśnie poznaje się człowieka zakompleksionego który nazywając ludzi z innymi poglądami „głupcami”sam próbuje się dowartościować i podnieść swoją rangę…

    • nie oceniaj innych podług siebie, w Sanepidzie nie biorą w łapę, te czasy już minęły w tej lubelskiej instytucji, teraz nawet herbaty nie wypiją, by nie być posądzeni o przyjęcie korzyści… za to częściej lekarze mają skłonności do „podziękowań”, ale warto się zastanowić, dlatego deweloperzy tak przechwytują ziemię pod zabudowę w centrum? i kto im w tym pomaga? kto chciał wynajmować pomieszczenia od dewelopera dla urzędu lubelskiego?

  3. Kto by wiedział o jakiejś mrau cafe gdyby nie sanepid

  4. A podobno Polska jest wolna istnieje swoboda dzialalnosci gospodarczej i swoboda w wyborze uslugodawcy czyli ja KONSUMENT wybieram gdzie pije np kawe. Reasumujac winno byc tak ze przed lokalem winna byc qystawioba informacja o lokalu plus info o braku rekomendacji przez sanepid = klient konsument decyduje a nie URZEDASY GDZIE MAM JESC. W ten sposob i wilk syty i owca cala 🙂

  5. a kiedy otworza „chrum cafe”, gdzie bedzie latala wieprzowina i bedzie sie pilo kawe z koryta ?

    • Jest juz od dawna we warszawie.
      Nazywa się sejmowa.
      Egz,
      Jest w niej właśnie tak jak piszesz!

      • Niedorzecznik prasowy służb niespecjalnych

        Jakby się tam piło z koryta kawę, to by się głupot nie gadało. A może to i kawa, tylko z prundem, jak to górale mówią.

    • Warszawa ul. Wiejska 4/6/8

  6. Bzdury wypisujecie. Sanepid działa w interesie klientów, którymi jesteśmy wszyscy, więc działa w naszym interesie. Oczywiście każdy może jeść z kotami jeśli lubi, ale jeżeli się zatruje lub zatruje się więcej osób to już nie jest to tylko jego sprawa. Sanepid działa także dla dobra właścicieli tej knajpy, bo zatruty klient może podać ich do sądu i żądać odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu. Sam wiele lat walczyłem z Sanepidem i z czasem zacząłem trochę inaczej na to patrzeć.

    • Masz 100% racji i mam nadzieję, że dotrze to też do innych.

    • Jeden z niewielu głosów rozsądku, dziękuję.

      • Czemu chcecie decydować za innych..?!!?!? NIKT NIKOMU NIE KAŻE TAM CHODZIĆ WIĘC NIECH TEŻ NIKT NIE ZABRANIA..! W INNYM PRZYPADKU TO PAŃSTWO POLICYJNE!!!
        Dla was „jedynych słusznych „głosów rozsądku” jednocześnie ograniczonych umysłowo, osoby z innymi poglądami, przekonaniami np takimi lubiącymi koty to „głupcy wypisujący bzdury”… może by ich ukamienował albo spalił na stosie…?

    • Poniekąd masz rację. Sanepid jest od tego by działać w naszym interesie. I na tym Twoja racja się kończy. Gdybyś przeszedł się po zapleczach lubelskich gastronomii, a już zwłaszcza na starym mieście, to nic byś nie zjadł już nigdy więcej w lokalu. Słyszałam od znajomych o wielu przypadkach gdzie w lokalu jest syf a sanepid grzecznie z kopertą wychodzi w siną dal i jest po kontroli. No chyba,że jesteś nowy w branży i nie wiesz, że trzeba dać. Wtedy masz mandat i rachunek za pracę państwa sanepidu. Płacz i płać. Sanepid to taka sama fikcja jak ZUS.

  7. sanepid to jest wielka sciema jest taka garmazerka na jana sawy w lublinie tam pies wlasciciela biega o kuchni byl nawet filmik w necie i sanepid nicniezrobil nawet mandatu niewystawil czekaja az pewnie bedzie jakies smarowanie to sie odczepia!!!!!

    • … tu jakiś urzędas lub biurwa ma po drodze do pracy (i do tego nie lubi kotów…) … więc codziennie wpada „z wizytą”… ale efekt będzie odwrotny… darmowa reklama…

  8. W pełni zgadzam się z wypowiedziami użytkowników „SQ” i „sly”. Zamieszanie z sanepidem spowodowało, że Mrau Cafe zyskało świetną reklamę, dzięki czemu wiele osób (w tym ja) dowiedziało się o istnieniu tej kawiarni. Sam wybieram się do niej w najbliższym czasie.

  9. Żeby pracownicy inspekcji pracy byli tak skrupulatni przy sprawdzaniu nieuczciwego pracodawcy. ..

  10. Bezsensowna instytucja!!! Do tego skorumpowana!!! Ile jest przypadków że wykryli zagrożenie zanim ktoś się zatruł? Głównie podejmują reakcję jak dostaną sygnał o jakimś incydencie, czyli po fakcie. Za dużo władzy mają nadanej i wykorzystują ją nie zawsze w do końca zgodny z prawem sposób. Inna sprawa, że w opisywanym przypadku sytuacja jest klarowna. Ludzie odwiedzający tą kawiarnię wiedzą, ze decydują się na lokal gastronomiczny, w którym znajdują się zwierzęta, wiec jest to ich świadomy wybór czy chcą do niej wejść czy nie. Co do tego ma Sanepid? I na koniec. Ja codziennie przebywam z kotem. Przytulam go, całuję, jem z jednego talerzyka albo dzielę się kanapką i żyję. Jednym słowem. Popieram właścicieli kawiarni i życzę Im sukcesu w walce z urzędasami.

    • Nie no, z tym jednym talerzykiem, to chyba lekka przeginka… Z jednej kuwety też korzystacie? 😉
      Żeby nie było – koteły posiadam i lubię.

  11. Czekam aż mi sanepid zacznie zaglądać do garnków bo w domu swobodnie biegają dwa koty. Na dodatek przecież też odwiedzają mnie goście więc karmię innych. Ale urzędas raczej tego nie zrobi bo wie jakie byłby konsekwencje. Jeśli wiec mój dom to mój teren prywatny do którego zapraszam gości to kawiarnia to teren prywatny wlasciciela, który do siebie zaprasza gości.

  12. Walki starej kociary z prawem. Przecież po co stosowac się do zaleceń i prawa jak można robić sobie co się chce… majstersztyk.

  13. Już dawno pisałem żeby sanepid zajął się brudnymi prostytutkami w lublinie. Przenoszą ogromną ilość syfów.

    • „codzienne wizyty sanepidu” jest dowodem że to urzędnicy traktują to osobiście i walczą z kawiarnią bo w prawie nie ma wymogu „codziennego nakładania mandatów”… Osobiście nie poszedłbym do takiej kawiarni ale dlaczego tego zabraniać innym…? Ktoś kto zabrania prowadzenia takiej kawiarni jest maluczkim zakompleksionym człowieczkiem nielubiącym nieszablonowych pomysłów czyli URZĘDASEM lub BIURWĄ… ŻYJĄCYM W SZTUCZNYM ŚWIECIE ALE ZGODNYM Z PRZEPISAMI…

  14. Czemu akurat ta kawiarnia ma być ponad prawem. Skoro inne podlegają takim samym prawom to nie należy robić wyjątku. Swoją drogą ile kawiarni ma w dniu otwarcia darmową reklamę we wszystkich gazetach w mieście 🙂

    • czy w prawie jest nakaz codziennego nakładania mandatu…? Nie wystarczył by jeden mandat, który byłby sygnałem że klienci, którym koty nie przeszkadzają idą na własne ryzyko. Kto nie lubi kotów i tak tam nie pójdzie więc o co chodzi..?

  15. „codzienne wizyty sanepidu” jest dowodem że to urzędnicy traktują to osobiście i walczą z kawiarnią bo w prawie nie ma wymogu „codziennego nakładania mandatów”… Osobiście nie poszedłbym do takiej kawiarni ale dlaczego tego zabraniać innym…? Ktoś kto zabrania prowadzenia takiej kawiarni jest maluczkim zakompleksionym człowieczkiem nielubiącym nieszablonowych pomysłów czyli URZĘDASEM lub BIURWĄ… ŻYJĄCYM W SZTUCZNYM ŚWIECIE ALE ZGODNYM Z PRZEPISAMI…

  16. patrząc z boku to niezła reklama… właściciele powinni wystawić puszkę z napisem „zbieramy na mandat dla sanepidu” ja bym wrzucił taki „napiwek”

  17. Niech lepiej sanepid zajmie się mięsem w stokrotkach.

  18. Program ”ugotowani”- koty chodzą po blacie kuchennym, jedzą z garnków, kładą się na talerzach- to było naprawdę obrzydliwe i ta ich pańcia ”artystka”. W tym lokalu kotki sobie elegancko przebywają obok klientów. Lubię koty.

  19. W Meksyku nikt by nie pytał sanepidu o żadne pozwolenia bo to piękny, wolny kraj. Byłem tam kilka razy i uliczne jedzenie to coś wspaniałego. Obywatel robi co uważa za słuszne. Polska to zniewolone urzędnicze państewko ni to ruskie ni to niemieckie. Taka klatka dla kanarka.

  20. W tym kraju każdy kto wystaje ponad szare społeczeństwo zaraz jest przez rząd równany z błotem, większość ludzi ma w domu koty psy nie którzy z nimi spią w łózku i jakoś wszyscy szczęśliwie żyją, a tu wiecznie z igły widły w tym kraju, w Niemczech na pewno by nie było tyle problemów.

  21. O co ten hałas? Ktoś kto lubi koty z przyjemnością będzie zaglądał do tej kawiarni. Natomiast przeciwników kotów nikt na siłę tam nie goni!! Czy mało w lbn jest miejsc gdzie można zjeść ciastko i napić się kawy? Jeśli tak sanepidowi to przeszkadza to również powinien zamkną wszelkiego rodzaju lokale, stoiska w ogrodzie ZOO bo tam pełno zwierząt i zarazków z całego świata a i niektore ze zwierząt jak np konika można pogłaskać. I co zaraz sanepidowcy wystawią mandat rodzicom za narażenie dziecka na utratę zdrowia???? Właściciel powinien wywiesić na drzwiach napis: Teren prywatny, wolno biegające zwierzęta, wstęp tylko dla miłośników kotów!

  22. Sanepidowi dziękujemy za troskę o zdrowie klientów Mrau Cafe i prosimy o zwiększone kontrole w sklepach mięsnych,gdzie odświeżanie mięsa i kiełbas odbywa się codziennie,jak również w barach,restauracjach w celu sprawdzenie czystości,jak i świeżości serwowanych dań.
    Osobiście wolę kocie towarzystwo nawet nad głową niż śmierdzącego piwskiem i papierochami człowieka.

  23. nie dajcie sie jestescie super trzymam kciuki za wygrana 🙂

  24. Jakaś Królowa Życia nie dostała w łapę, a żyły z tego całe dziesięciolecia.

  25. I kotów w knajpie nie trzeba żeby klaka w jedzeniu znaleźć… uważam że super pomysł! Tu właściciele i pracownicy będą się bardziej strali żeby było wszystko wporzadku z jedzeniem i piciem ni z w zwykłej restauracji… Kto nie chce ten nie korzysta

  26. Ja tez bardzo lubię koty, w domu też były i choć mogły chodzić po meblach, to nigdy po stole ani blacie kuchennym. Tak były wychowane i nie było z tym problemu. Tak więc filmik o kociej kafejce nie zachęcił mnie do odwiedzin, niestety.

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.7876zł -0.52%
    • GBP 4.8468zł -0.45%
    • EUR 4.295zł -0.05%
    • CHF 3.7608zł -0.54%

    Polub nas

    Materiały wideo

    Tak budowali Maszt Niepodległości. Zobacz timelapse z prac na rondzie im. Romana Dmowskiego
    Lublin/Zamość. Obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości (wideo)
    Kolizja dwóch aut na ul. Głębokiej. Jednemu kierowcy się śpieszyło, drugi nie zachował ostrożności (wideo)
    Przejeżdżał rowerem po przejściu, potrącił go samochód. Zobacz moment wypadku (wideo)
    Było kilkudziesięciu kierowców dookoła, pomógł tylko jeden (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    Wrak Atak Lublin No 15. Impreza odbędzie się na nowym torze
    W dniach 13-15 listopada odbędą się Targi Energetyczne ENERGETICS i Wschodnie Dni Kooperacji (PROGRAM)
    Co robić w weekend w Lublinie? Sprawdź!
    Masz dość piwnej nudy? Odwiedź Lubelskie Targi Piw Rzemieślniczych (23-24 listopada)
    Konferencja i bezpłatne porady prawne dla poszkodowanych przez banki
    x

    Szanowny Czytelniku!

    Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych, dzięki czemu otrzymujesz:

    Lepszą jakość strony. Możemy dostosowywać treści pasujące do poszczególnych grup odbiorców.

    Reklam jest mniej i są bardziej dopasowane do Twoich potrzeb. Dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój, dzięki czemu nasz serwis nie wymaga opłat

    Twoje dane są u nas bezpieczne.Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

    Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie* przez ITLU sp z o.o. oraz naszych Partnerów, Twoich danych danych osobowych zapisanych w plikach cookies i im podobnych technologiach stosowanych w Serwisach przez ITLU sp. z o.o. i Partnerów w celu marketingowym, obejmującym analitykę w celach marketingowych oraz wyświetlanie spersonalizowanych ofert, reklam i innych usług.

    Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

    Informujemy także, że poprzez korzystanie z tego Serwisu bez zmiany ustawień Twojego oprogramowania/przeglądarki wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies i im podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam. Więcej przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

    Kto jest administratorem danych osobowych?

    Administratorem Twoich danych osobowych będziemy my, tj. spółka ITLU Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie oraz nasi Partnerzy (reklamodawcy).

    Szczegółowe informacje na temat celów przetwarzania

    Twoje dane uzyskane w naszych Serwisach za pomocą plików cookies i im podobnych technologii będziemy przetwarzać, w tym profilować:

    • w naszych celach marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam w naszych Serwisach i Internecie, w celach badań analitycznych w celach marketingowych, w celach dokonywania analiz i badania ruchu na stronach, w celu zapewnienia bezpieczeństwa naszych usług, w celu dochodzenia praw i roszczeń (podstawa: nasz prawnie uzasadniony interes),
    • w celach marketingowych naszych partnerów-reklamodawców, polegających na dopasowaniu treści i reklam w naszych Serwisach i Internecie, w celach badań analitycznych w celach marketingowych (podstawa: Twoja zgoda).

    Jeśli wyrazisz na to zgodę nasi Partnerzy będą przetwarzali, w tym też profilowali Twoje dane osobowe uzyskane w naszych Serwisach za pomocą plików cookies i im podobnych technologii w celach marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam w naszych Serwisach i Internecie a także badań analitycznych w tych celach.

    Więcej przeczytasz w Polityce Prywatności.

    Twoje prawa

    Jeśli wyraziłeś zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych możesz ją zawsze cofnąć.

    Przysługuje Ci też prawo dostępu do Twoich danych, prawo do ich sprostowania, usuwania, prawo do przenoszenia danych, wyrażenia sprzeciwu, prawo do ograniczenia przetwarzania. Przysługuje Ci także prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym będzie Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień przeczytasz tutaj.

    * Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: Twój adres IP, adres URL żądania, nazwa domeny, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z Serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu, dane zbierane w dziennikach serwera a także inne podobne informacje.