Niedziela, 07 czerwca 202607/06/2026
690 680 960
690 680 960

Pożar pod Lublinem. W płomieniach zginął starszy mężczyzna AKTUALIZACJA

Do tragicznego w skutkach pożaru doszło po południu w miejscowości Kol. Chmiel. Nie udało się uratować mieszkającego tam mężczyzny.

Pożar domu jednorodzinnego w miejscowości Kol. Chmiel został zauważony w niedzielę około godziny 17:30. Na miejsce natychmiast wysłana została straż pożarna. Gdy ratownicy dotarli na miejsce, ogień objął już wnętrze domu. Strażacy zostali powiadomieni, że w środku może znajdować się jedna osoba, która mieszkała w tym domu.

Gdy strażacy rozpoczynali akcję gaśniczą, jeden z sąsiadów nie bacząc na zagrożenie wszedł do środka i ewakuował na zewnątrz znajdującego się w jednym z pomieszczeń 70-letniego mieszkańca. Niestety nie udało się uratować mu życia.

W akcji gaśniczej uczestniczyło sześć zastępów straży pożarnej. Teraz na miejscu trwają oględziny zmierzające do ustalenia przyczyn pojawienia się ognia.


Większy widok mapy(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2015-03-08 19:08:29

23 komentarze

  1. Ocena: 0

    Strażacy bali się wejsc po czlowieka do domu przez okno. Fakt autentyczny ! Dopiero sąsiad bez maski wyniósł czlowieka na rekach ale juz bylo za późno.

  2. dokładnie! skąd macie takie informacje?! po pierwsze, to Chmiel I, a nie Kolonia… a po drugie wyszkolona straż bała się wejść po człowieka, który był w środku. dopiero sąsiad wskoczył i go wyniósł. i jeszcze to zdjęcie nie wiadomo skąd. to jakaś rudera a nie ich dom.

  3. Ten artykuł nie dotyczy tego zdarzenia ponieważ BOHATEROWIE – Straż Pożarna bali się wejść do środka. Mężczyznę wyniósł z domu sąsiad który naraził swoje życie a STRAŻACY tylko patrzyli.

  4. Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków strażaka

    UROCZYŚCIE ŚLUBUJĘ

    Być ofiarnym i mężnym w ratowaniu zagrożonego życia ludzkiego i wszelkiego mienia – nawet z narażeniem życia.
    Wykonując powierzone mi zadania,

    ŚLUBUJĘ

  5. Ocena: 0

    przede wszystkim bezpieczeństwo i zdrowie ratownika jest najważniejsze, więc nie ma co obwiniać straży pożarnej ponieważ i tak robili co tylko mogli, a że sąsiad niewiele myśląc wbiegł po tego dziadka to tylko świadczy o braku wyobraźni z jego strony przed możliwym niebezpieczeństwem

  6. przy każdym pożarze jest zagrożenie życia, a ratownik jest od tego żeby ratować. a skoro straży nawet nie dała mu maski o którą prosił, to jak to wytłumaczyć? ;]

    • Czerwony Mikołaj
      Ocena: 0

      A ty niuniu masz pojęcie ile trwa ubranie się ratownika w aparat ODO , samą maskę to sobie na bal maskowy założyć możesz więc nie pajacuj . Na każdym kursie tołkują , że najważniejsze jest zdrowie ratownika bo w przypadku nieszczęścia mamy jedną ofiarę więcej i jednego ratownika do pracy mniej , ja nikogo nie tłumaczę ponieważ nie byłem na miejscu i nie znam sytuacji jak wyglądała , ale proszę czasami na chłodno oceniać pracę i bezpieczeństwo innych.

  7. Ocena: 0

    Szkoda tego dziadka 🙁 WIELKIE GRATULACJE DLA SĄSIADA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, który jako JEDYNY pobiegł ratować tego dziadka, a strażacy nie chcieli wejść!!! WSTYD DLA STRAŻY!!!!

  8. i oto tym sposobem sąsiad stał się lokalnym bohaterem. ciekawe czy jak by mu się coś stało to by każdy mówił o bohaterstwie czy o braku myślenia przez tego człowieka. Niektórzy ludzie piszą komentarze bez znajomości tematu którym jest praca strażaka. Ludzie trochę więcej wyrozumiałości

  9. z tego co ty piszesz, to chyba nie ma sensu ratowanie ludzi skoro tak długo trwa ubieranie się ratownika. a jednak gdyby ten chłopak miał chociaż maskę, jednak trochę bezpieczniej niż bez, prawda? ale masz rację. nie możesz oceniać, skoro nie byłeś na miejscu.

  10. trochęempatiiludzie
    Ocena: 0

    Sąsiad może i bez większego namysłu wbiegł do środka, by ratować ofiarę, no ale weźcie się tak zastanówcie – jak zachowalibyście się na jego miejscu? Skoro widzi, że straż nie robi nic, nie próbuje nawet wejść (dobra dbali o swoje bezpieczeństwo, ale zwykły człowiek nie wie, że takie zasady panują) a to jednak boli, jak stoi rodzina, stoją sąsiedzi, którzy znają się od x lat, i widzisz że nic nie możesz zrobić, nie myślisz wtedy racjonalnie, bo dla ciebie NAJWAŻNIEJSZE jest życie tej osoby, a nie własne bezpieczeństwo. Przynajmniej próbował, nie stał na marne.Takimi komenatrzami nic nie pomożecie rodzinie, która oprócz tego, że straciła najbliższą osobę, to straciła też dach nad głową.

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia