Wyprzedzając inne pojazdy zaczepił o busa i uderzył w bariery. 26-letni motocyklista zginął na miejscu
10:37 10-09-2026 | Autor: redakcja
Policjanci ustalili już wstępne okoliczności tragicznego wypadku, jaki miał miejsce wczoraj na drodze ekspresowej S12/17 między Lublinem a Piaskami. Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce na wysokości Bystrzejowic. Około godziny 15:40 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o zderzeniu pojazdów.
Z przeprowadzonych przez funkcjonariuszy czynności wynika, iż kierujący motocyklem marki Suzuki 26-letni mieszkaniec gminy Stary Zamość wykonywał manewr wyprzedzania innego motocykla tej samej marki. Drugi motocykl poruszał się lewym pasem ruchu.
Następnie 26-latek miał podjąć próbę wyprzedzenia jadącego prawym pasem pasażerskiego busa marki Mercedes. W trakcie tego manewru rozpędzony motocykl zaczepił o tylny lewy narożnik Mercedesa, po czym uderzył w barierę energochłonną.
Pomimo podjętej na miejscu pomocy, życia kierowcy jednośladu nie udało się uratować. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i prowadzili oględziny, a także gromadzili materiał, który ma pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu wypadku.

fot. policja
Po raz kolejny wygłaszana przeze mnie teza, że do motocykla trzeba dorosnąć umysłowo się potwierdza, niestety.
Mhm. Czyli selekcja naturalna
No i pokazał kto jest szybszy 🙂
Nie mógł jechać jak wszyscy uczestnicy drogi.
Chciał się popisać przed innym motocyklistą jaki to on wspaniały ma motor i jak to potrafi omijać auta jak pachołki.
No i pokazal…☝️
Od razu bezpieczniej na drodze
Selekcja naturalna 🤷
motocyklista nie patrzył w lusterka to teraz ma za swoje.
Nieprawda. Kara jest nieproporcjonalna do wykroczenia. Za niezachowanie bezpiecznego odstępu od wyprzedzającego pojazdu jest mandat (w polskich warunkach nic, ewentualnie pouczenie) a nie kara śmierci. Tym bardziej, że jeżeli ktoś nikomu innemu krzywdy nie wyrządził (tylko sobie) to chcesz go jeszcze karać?
debilu, on nie żyje, a ty kretynie piszesz głupie komentrze
Takie komentarze nie powinny być dopuszczane do publikacji. Póki nie było internetu, tylko rodzina wiedziała …
WARIAT !!!! Tyle istnień swoją prostotą i głupotą naraził zero myślenia i tutaj nie ma żadnego usprawiedliwienia dobrze że nikomu innemu nie zrobił krzywdy !
Definitywna wina stawiającego bariery. Mógł przewidzieć że motocykle są wszędzie i je zawiesić a nie trwale wiązać z gruntem.
O jej …to się porobiło. Brak żalu.
Chcącemu nie dzieje się krzywda, a dawcy narządów są pożyteczni.
Pojechał na tamten świat. Tam będzie śmigał do woli i nikogo nie zabije.