Sobota, 13 kwietnia 202413/04/2024
690 680 960
690 680 960

Wypadek na ul. Krężnickiej z udziałem motocyklisty (zdjęcia)

W czwartek po południu na ul. Krężnickiej doszło do wypadku z udziałem motocyklisty. Do szpitala z obrażeniami ciała przetransportowano jedną osobę.

Do zdarzenia doszło w czwartek przed godziną 16 na ul. Krężnickiej w Lublinie, na wysokości wjazdu do restauracji Portofino.

Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem motocyklisty. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna kierujący pojazdem marki Audi, jadąc w kierunku ul. Janowskiej, podjął sygnalizowany manewr skrętu w prawo. Po chwili za jego pojazdem motocyklista jadący z pasażerką „położył” jednoślad na jezdni. Jak relacjonował kierowca audi nie doszło do zderzenia obu pojazdów.

W wyniku zderzenia kierujący jednośladem odniósł obrażenia ciała i został przewieziony do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia. Jeden pas ruchu w kierunku ul. Janowskiej jest częściowo nieprzejezdny.

Wypadek na ul. Krężnickiej z udziałem motocyklisty (zdjęcia)

Wypadek na ul. Krężnickiej z udziałem motocyklisty (zdjęcia)

Wypadek na ul. Krężnickiej z udziałem motocyklisty (zdjęcia)

Wypadek na ul. Krężnickiej z udziałem motocyklisty (zdjęcia)

(fot. lublin112.pl)

22 komentarze

  1. To Honda Rebel?

  2. Piszecie że idiota z audi czy bmw czy innego auta. Największymi idiotami są motocykliści. Oczywiście nie wszyscy. Ale większość to ludzie bez doświadczenia, bo i gdzież by mieli je zdobyć skoro tak naprawdę to tylko kilka tygodni w roku można pojeździć, którzy za wszelką cenę chcą być szybszi od innych, pierwsi na światłach , nie używają kierunkowskazów, tablicę rejestracyjne rejestracyjne montują w sposób umożliwiający ich odczyt wyłącznie ze śmigłowców a znaki określające dopuszczalną prędkość uważają za wskazówkę co ma wskazywać obrotomierz. Mówi się że tylny napęd w bmw wymaga doświadczenia to o czym mowa w przypadku motocykli? Szczyt umiejętności to postawić na koło i ryczeć silnikiem albo spalić gumę. Większość jeździ tylko po to żeby z…lać bez opamiętania. Przyśpieszenia nieosiągalne dla samochodów a czy dają szanse aby ich zobaczyć? Czy odkrecając manetkę myślą że nie dają szansy drugiej stronie. Czym tu się dziwić że w krytycznej sytuacji nie potrafią się zachować? Ale, jak to ktoś tu kiedyś napisał, to ludzie z pasją. A więc : Cześć ich pamięci.

Z kraju