Jeszcze kilka lat temu jazda pod prąd była traktowana jako skrajnie rzadki i niemal niewyobrażalny błąd. Dziś coraz częściej słyszymy o kierowcach, którzy ignorują znaki, wjeżdżają na niewłaściwy pas i stwarzają śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
W tym miejscu na ulicy Hutniczej jest wprowadzający kierowców w błąd znak drogowy: nakaz jazdy w lewo w Witosa pod prąd (i jednocześnie drugi znak zakaz skrętu w lewo). Znak nakazu jazdy w lewo pod prąd jest w tym miejscu od wielu lat. Nie jest to tylko wina kierowcy, ale również wina absurdalnych znaków drogowych, których nikt nie poprawia. Jestem pewna, że jeśli dalej będą tam te absurdalne znaki wkrótce kolejny kierowca wjedzie pod prąd na ulicę Witosa.
Radar
Ocena: -4
A pan kamerzysta nie blondynka? Patrz na siebie. Tam jest 70.
wacław
Ocena: 5
Nie widzisz że kamerzysta zamulał, jechał max 50km bo szybciej to można koła urwać.
TĘPOTA NIE MA GRANIC!!!
W tym miejscu na ulicy Hutniczej jest wprowadzający kierowców w błąd znak drogowy: nakaz jazdy w lewo w Witosa pod prąd (i jednocześnie drugi znak zakaz skrętu w lewo). Znak nakazu jazdy w lewo pod prąd jest w tym miejscu od wielu lat. Nie jest to tylko wina kierowcy, ale również wina absurdalnych znaków drogowych, których nikt nie poprawia. Jestem pewna, że jeśli dalej będą tam te absurdalne znaki wkrótce kolejny kierowca wjedzie pod prąd na ulicę Witosa.
A pan kamerzysta nie blondynka? Patrz na siebie. Tam jest 70.
Nie widzisz że kamerzysta zamulał, jechał max 50km bo szybciej to można koła urwać.
Ten co nic nie robi to się nie myli.