Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Czy na al. Solidarności w Lublinie można jechać szybciej? Radna domaga się konkretnych danych

Czy ograniczenie prędkości do 60 km/h na Al. Solidarności w Lublinie nadal jest uzasadnione? Radna Justyna Budzyńska ponownie zwróciła się do władz miasta o analizę organizacji ruchu. Pyta m.in. o pomiary prędkości, dane dotyczące zdarzeń drogowych oraz możliwość podniesienia limitu do 70 km/h.

fot. lublin112.pl

Justyna Budzyńska radna Rady Miasta Lublin skierowała do prezydenta Krzysztofa Żuka interpelację dotyczącą ograniczenia prędkości na Al. Solidarności. Dokument z 3 września 2026 roku jest kontynuacją sprawy poruszonej przez nią rok wcześniej.

Radna oczekuje informacji o konkretnych działaniach podjętych przez miasto od września 2025 roku. Jak przypomina, we wcześniejszej odpowiedzi wskazano, że organizacja ruchu jest stale analizowana, jednak nie przedstawiono szczegółów dotyczących Al. Solidarności.

Pytania o analizy, pomiary i bezpieczeństwo

Radna chce wiedzieć, czy miasto ponownie oceniło zasadność utrzymywania ograniczenia do 60 km/h. Jeżeli analiza została przeprowadzona, oczekuje podania jej daty, zakresu, wyników i rekomendacji, a także wskazania odpowiedzialnej za nią jednostki.

Interpelacja obejmuje również pytania o pomiary rzeczywistych prędkości pojazdów oraz analizę liczby i charakteru wypadków i kolizji na tym odcinku. Budzyńska pyta, czy dane dotyczące bezpieczeństwa uzasadniają obowiązujący limit.

Osobny wątek dotyczy możliwości podwyższenia dopuszczalnej prędkości do 70 km/h na całej alei lub jedynie na jej wybranych fragmentach. Zdaniem radnej pod uwagę należy wziąć warunki techniczne, geometrię drogi, liczbę pasów ruchu oraz sposób zagospodarowania otoczenia.

Czy odbyły się konsultacje ze służbami?

Wśród dwunastu pytań znalazła się także kwestia konsultacji z policją, Zarządem Dróg i Transportu Miejskiego, Strażą Miejską oraz innymi instytucjami. Radna oczekuje dat ewentualnych spotkań i przedstawienia najważniejszych wniosków.

Chce również ustalić, czy do urzędu lub miejskich jednostek wpływały w ostatnim roku inne wnioski, uwagi bądź skargi mieszkańców odnoszące się do ograniczenia na Al. Solidarności.

Budzyńska zwraca ponadto uwagę na oznakowanie poziome. Pyta, czy zostało ono przeanalizowane pod kątem możliwości wprowadzenia wyższego limitu prędkości.

„Organizacja ruchu powinna być dostosowywana do aktualnych warunków”

Radna podkreśla, że jej wystąpienie nie jest próbą podważania znaczenia bezpieczeństwa na drogach.

— Celem niniejszej interpelacji nie jest kwestionowanie konieczności zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Celem jest natomiast ustalenie, czy obowiązujące ograniczenie prędkości na Al. Solidarności jest nadal adekwatne do aktualnych warunków drogowych, czy też jest utrzymywane przede wszystkim dlatego, że zostało przyjęte w ramach wcześniejszej organizacji ruchu — wskazuje Justyna Budzyńska.

We wcześniejszej odpowiedzi miasta ograniczenie do 60 km/h przedstawiono jako element stopniowego zmniejszania prędkości z 90 do 50 km/h w kierunku centrum. Zdaniem radnej argument ten nie powinien jednak kończyć dyskusji.

— Organizacja ruchu powinna być bowiem dostosowywana do aktualnych warunków, a nie jedynie utrzymywana z powodu wcześniejszych założeń — zaznacza.

Radna oczekuje konkretnej odpowiedzi

Budzyńska przywołuje także wcześniejszą deklarację miasta, zgodnie z którą „stale prowadzone są analizy i przeglądy możliwości wprowadzenia zmian w organizacji ruchu”. Jej zdaniem mieszkańcy powinni otrzymać informację, czy takie działania faktycznie objęły Al. Solidarności.

Radna ponownie wystąpiła o przeprowadzenie aktualnej analizy możliwości podniesienia prędkości, szczególnie do 70 km/h na odcinkach, na których pozwalają na to warunki techniczne oraz względy bezpieczeństwa.

— Proszę również, aby odpowiedź na niniejszą interpelację zawierała konkretne dane, daty, wyniki pomiarów i przeprowadzonych analiz, a nie wyłącznie ogólne informacje dotyczące zasad ustalania ograniczeń prędkości — napisała.

Jak podkreśliła, po roku od złożenia pierwszej interpelacji mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jakie działania zostały wykonane i na jakich aktualnych danych opiera się decyzja o utrzymaniu limitu 60 km/h.

Źródło: Justyna Budzyńska

18 komentarzy

  1. Kuba
    Odpowiedz

    Sądzę, że radnej chodziło raczej o ten odcinek od wjazdu do miasta (łącznicę obwodnicy), a nie ten przy wiadukcie Poniatowskiego, gdzie jest gorsza nawierzchnia, kolizyjne zjazdy i wjazdy, a mimo wszystko jest 70.
    Policja się pewnie nie zgodzi – w końcu to najlepszy „teren łowny” grupy Speed.
    Wszyscy miejscowi grzecznie 60, a jak się trafi jakiś narwany rep, to i prawko może łatwo stracić, bo 110 po takiej nawierzchni i drodze można bezpiecznie jechać.

  2. andrzej555
    Odpowiedz

    a gdzie jest ograniczenie do 60 na solidarności? chodzi o ekresówkę gdzie jeździ się 120 i tak bo jakiś palant postawił znak 60?

    1. Pan Szarż
      Odpowiedz

      Dlaczego 60? Odpowiedź jest jedna, ograniczenie hałasu. A pani radna najpierw niech sięgnie do dokumentacji i warunków dopuszczenia tego odcinka do ruchu ze względu na normy. Swoimi fantazjami niech bliskich raczy, a nie społeczeństwo.

      1. mobil
        Odpowiedz

        Panie znawco, pytanie:
        Który pojazd emituje więcej hałasu ?
        a) jadący na niższym biegu 60 km/h ?
        b) jadący na wyższym biegu 70-80 km/h ?
        No która odpowiedź jest prawdziwa?

      2. Arek
        Odpowiedz

        60 i ograniczenie hałasu? To dlaczego na estakadzie przy Ducha jest 70? Przecież z góry hałas rozchodzi się najbardziej, więc to jest przeciw logice. !!!!!
        A przed samą estakadą od Warszawy jest 50
        Te znaki do debil ustawiał…..

  3. KRS
    Odpowiedz

    Tam nie ma stopniowej zamiany z 90 do 50. Droga dwupasmowa dwujezdniowa jadąc od Warszawy, od węzła Sławinek to już nie ekspresówka i obowiązuje 100, potem nie wiadomo czemu jest 70 i później 60, kiedy nie ma żadnych chodników opodal, nie na żadnych skrzyżowań, tylko węzeł do ronda z pniakiem a kiedy zaczynają się skrzyżowania, przejścia dla pieszych i chodniki to od Sikorskiego do Wodopojnej jest zwiększenie do 70…. Logika…

  4. As
    Odpowiedz

    Kobicie chodzi zapewne o odcinek od skrzyżowania z ul Ducha w kierunku obwodnicy,a niektórzy „eksperci”,wylądowali już przy młynie Krauzego czy Lubomelskiej.

  5. Adammo
    Odpowiedz

    Panią powinien zainteresować stan nawierzchni .Troszkę poprawili i na tym koniec dalej nie usunięto garbów poprzecznych ,placków po zeszłorocznych ubytkach w obie strony.To jest ważne a nie prędkość.Proszę pojechać środkowymi pasami jezdni w obie strony od ronda Kuklińskiego i z powrotem w kierunku zachodnim.Czy ktoś zakończy ten dramat asfaltowy?

  6. No comment
    Odpowiedz

    60 na wylocie na Warszawę jest idealna. Idealna dla policji by wystawiać mandaty. Ktoś napisał o hałasie, ja tam widzę ekrany, odseparowany ruch pasem zieleni i barierami, brak przejąć dla pieszych. Skoro argumentem jest hałas to czemu nie 50? A może wzorem Niemiec 30? Takie właśnie mamy przepisu ruchu drogowego – nielogiczne i oderwane od rzeczywistości. Tam min to ograniczenie do 80.

  7. Alinka
    Odpowiedz

    Problem z radnymi jest taki, że nie grzeszą rozumem i wydaje im się, że jak ich naród wybrał, to im tego rozumu z automatu przybyło. Zostawcie to specjalistom, którzy się znają na rzeczy. Nie manipulujcie tam, gdzie zrobicie więcej szkody niż pożytku.

    1. Jan
      Odpowiedz

      Ogólnie się z tobą zgodzę Halinka, ale jeżeli chodzi o ten konkretny temat to niestety nie masz racji 😏

  8. Zaćmiony
    Odpowiedz

    Gdyby tam było 90 i dobry profil jezdni przy młynie, to praktycznie do kalinówki, mogłaby być „zielona fala” z obecnymi ustawieniami sygnalizacji. To pytanie jest nawet zasadne.

  9. GIT Z TATAR
    Odpowiedz

    Betony z zarządu Dróg,dziur i mostów spierdzielili nową ulice w Lublinie ,tam gdzie zachód odchodzi od wymierzonych już i przestarzałych praktyk.OtóŻ ul.Ułanów nowa nawierzchnia i co widzimy drodzy Państwo !!! Z kostki powstają spowalniacze chyba z 8 na odcinku 900 metrów .Takich ulic w Lublinie dziesiątki a tylko tu w tym miejscu nawkładali tych spowalniaczy.Ale jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi nie o bezpieczenstwo tylko pieniądze ! Po drodze zarobi Witek,Krzysiek i zleceniodawca Staszek pod stołem !!!!

  10. Zaćmiony
    Odpowiedz

    Jeszcze jedno, na odcinku przy rondzie al kompozytorów, wieniawskiej z dwóch skrajnych pasów do wieniawskiej i potem do prusa od tego wiaduktu do smorawinskiego, powinna być ciagła linia. Wiekszość wypadków popełniają ci, którzy ze skrajnego prawego chcą zmienić pas do skrętu w kompozytorów albo prusa. Na idiotach trzeba wymuszać docelowe zajęcie pasa od samej puławskiej.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Ty chyba rzeczywiście jesteś zaćmiony.
      Zdarza mi się jechać i z Lubomelskiej w Prusa i z Poniatowskiego w Kompozytorów i nigdy nie mam problemów ze zmianą pasów.
      Za wiaduktem jest fotopstryczek, więc wystarczy wbić te 70 i bez problemu się wpasujesz w ruch.
      Przed Prusa trafi się czasem jakiś szybki i wściekły na lewym pasie, ale wystarczy poczekać i zjechać.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia