690 680 960

Sygnał od Czytelniczki. „Śmietniki cały czas są przepełnione, na trawniku leżą zużyte pampersy” (zdjęcia)

Czytelniczka powiadomiła nas, że w rejonie ul. Woronieckiego notorycznie przepełnione są śmietniki, a odpady fruwają po pobliskim trawniku. Wszystkiemu ma być winna zbyt mała wiata i to, że śmieci są niewłaściwie wyrzucane przez mieszkańców.

Nasza Czytelniczka przesłała do nas zdjęcia z ul. Woronieckiego w Lublinie, na których widać porozrzucane śmieci w obrębie kilku pojemników na odpady.

– Mieszkam przy ul. Woronieckiego. Odkąd wprowadzono obowiązek segregacji śmieci, nasze śmietniki stoją poza wiatą. Zarząd wielokrotnie obiecywał większą wiatę, ostatnia obietnica mówiła, że wiata stanie do końca grudnia 2019, jak widać nie stanęła. Z racji tego, że śmietnik na odpady zmieszane, jako jedyny stoi w wiacie zamykanej na klucz, ludzie notorycznie wrzucają śmieci do odpadów organicznych, papieru lub tworzyw sztucznych – relacjonuje Czytelniczka.

Efektem tego jest przepełnienie kontenerów, a wiatr i ptaki roznoszą odpady po pobliskich trawnikach i chodnikach. Niestety wśród nich są także odpady w postaci pampersów, czy zużytych podpasek.

– Śmietniki cały czas są przepełnione, a wiatr i ptaki powodują, że śmieci są porozrzucane na chodniku, jak widać na zdjęciach. Najgorsze jest to, również widać to na zdjęciach, że na tym chodniku i trawniku obok leżą zużyte podpaski, pampersy itp. To jest po prostu niehigieniczne, a tuż obok śmietnika jest plac zabaw – dodaje Czytelniczka.

Jak ustaliliśmy, administrator ma w planach rozbudowę wiaty, co pozwoli uporządkować sytuację przy ul. Woronieckiego. W 2019 roku nie udało się tego wykonać, ale plany są takie, że w tym roku wiaty na terenie zarządzanym przez firmę AD-BUD Lublin będą powiększone.

(fot. nadesłane)

20 komentarzy

  1. Po pierwsze, to problem dotyczy wspólnoty mieszkańców więc to sami mieszkańcy są sobie winni. Są współwłaścicielami, a większość zachowuje się jakby mieszkała w spółdzielni i liczą, że jak się poskarżą publicznie to spółdzielnia rozwiąże problem.
    Tak, tak to nie wieśniacy, to ludzie wychowani na lubelskich spółdzielczych blokowiskach, którzy nie wiedzą kto we współwłasności jest odpowiedzialnym za jej stan.
    A przy okazji polowa to warchoły, które nie wiedzą co to segregacja… co ja gadam, nie wiedzą co to kontener na odpady bo łatwiej worek zgubić na chodniku.
    Wynajęliście sobie Ad-Buda do zarządzania plus wasze podejście do sprawy i mamy kumulację. Ad-Bud znam i nie polecam. Najlepiej żeby wszystkie problemy administrowanych wspólnot rozwiązały się same, oni będą stwarzali pozory, że działają,
    A propos, znacie może jakąś solidną firmę administrującą, którą można by Ad-Bud zastąpić?
    Oni osiągnęli już szczyt olewki swoich zleceniodawców.

  2. Pabloo(oryginał)

    A ja nawet w samochodzie segreguje. Na autostradach na parkingach są kolorowe pojemniki(przyznam, że nie na wszystkich -ale w większości) więc nie widzę powodu, aby nie poświęcić( kur,,,ła ) 5 minut dziennie bo tyle to zajmuje, aby rozróżnić trzy kolory + jeden. I nie pier…olcie że mało miejsca, bo ten *** wynika z waszego lenistwa i buńczuczności, że wam się należy. Ryba psuje się zawsze od głowy.

  3. Pamiętajcie o jednym ludzie mieszkający w blokach jesteście brudasami ,wywozicie i porzucacie psy i inne zwierzęta w okolicznych lasach,wyrzucacie tam swoje śmieci,a potem ujadacie że to wieśniacy,tym wieśniakom co najwyżej to możecie byty czyścić.Blokers=patologia.

Kursy walut

  • USD 4.2803zł -1.04%
  • GBP 5.2838zł -0.83%
  • EUR 4.7079zł -0%
  • CHF 4.7147zł -0.16%

Polub nas