Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Strażacy po powrocie z akcji znaleźli kartkę za wycieraczką. Kierowca przeprasza, że na nich trąbił

Śpieszyli się, żeby jak najszybciej dotrzeć do remizy i wyjechać do akcji. Kierowca, który zauważył jadące zbyt szybko auto, użył klaksonu. Niebawem zorientował się, że trąbił na strażaków. Postanowił ich przeprosić. Teraz strażacy z Konopnicy dziękują mu za zrozumienie.

O tym, jak ważna jest w przypadku akcji ratunkowych każda sekunda, wszyscy powinni doskonale wiedzieć. O ile zawodowi strażacy pełnią dyżur w jednostkach i w kilkadziesiąt sekund gotowi są do wyjazdu, to strażacy ochotnicy, po otrzymaniu zgłoszenia, muszą dotrzeć do swojej strażnicy. Zazwyczaj towarzyszy temu pośpiech spowodowany potrzebą jak najszybszego wyjazdu do pożaru, wypadku, czy też innego wezwania. Im szybsza reakcja, tym akcja gaśnicza jest bardziej skuteczna, a straty wywołane ogniem mniejsze.

W czwartek strażacy z jednostki OSP w Konopnicy, za wycieraczką auta należącego do jednego z druhów, znaleźli nietypową kartkę. Były to przeprosiny od kierowcy, który użył wobec nich klaksonu. Autor przyznał, że nie wiedział, iż ich pośpiech związany był z wezwaniem do akcji.

Jak nam wyjaśniali druhowie z Konopnicy, większość z nich mieszka w pobliżu strażnicy. Po zaalarmowaniu, aby jak najszybciej dotrzeć do remizy i wyjechać do akcji, często korzystają ze swoich prywatnych aut. Dzięki temu po chwili są na miejscu i przesiadają się do wozu bojowego. Często jednak wiąże się to z koniecznością szybkiej jazdy, czy to ul. Raszyńską, czy też drogami gminnymi, które to znajdują się w pobliżu jednostki OSP. Tak też było w tym przypadku. Jednocześnie dziękują kierowcy skody, za ten miły gest i zrozumienie.

(fot. OSP Konopnica)

34 komentarze

  1. Duch
    Odpowiedz

    Bo prawdziwy mężczyzna umie przyznać się do błędów i przeprosić jak się należy?

    1. ConMan
      Odpowiedz

      ale jakiego błędu? strąbił ich, bo jechali szybko, prywatnym, nieuprzywilejowanym autem. nie mają prawa łamać przepisów, dopóki nie załatwią sobie sygnalizatorów świetlnych i dźwiękowych. a to, że facet poczuł się z tym źle, świadczy tylko o jego głupocie

      1. Marcin
        Odpowiedz

        Oby twój dom nie zaczął się palić i żebyś nie musiał liczyć na pomoc strażaków ochotników

        1. Anna
          Odpowiedz

          ConManie wykreśl cząstkę Man ze swojego nicka. Właściciel skody jest Real Manem.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy