Wtorek, 21 maja 202421/05/2024
690 680 960
690 680 960

Strażacy apelują: „Strażak to nie kominiarz”

W ostatnim czasie nie ma dnia, żeby strażacy nie interweniowali do pożarów sadzy. Jak informują, to plaga związana z tym, że właściciele budynków zaniedbują swoje obowiązki związane z czyszczeniem kominów.

Jak informują strażacy w ostatnich dniach pożary sadzy to plaga. Od początku roku bialscy strażacy na terenie powiatu interweniowali już 41 razy w przypadku pożarów sadzy w kominach. Analizując powstałe zdarzenia należy stwierdzić, że gdyby użytkownicy wykonywali okresowe, wymagane przepisami przeglądy do tych zdarzeń by nie doszło. Przy tego rodzaju pożarach często dochodzi do rozszczelnienia przewodu kominowego, a co za tym idzie trujące gazy dostają się do pomieszczeń, w których przebywają domownicy. Na szczęście do tej pory obyło się bez ofiar śmiertelnych oraz poważniejszych zatruć.

Co ważne, często pożary sadzy spowodowane są zaniedbaniami właścicieli budynków. Podstawowym i najważniejszym błędem jest brak czyszczenia przewodów kominowych od pieców na paliwo stałe. Jednak to nie wszystko. Palenie w piecu śmieciami, plastikiem, mokrym drewnem również prowadzi do osadzania się cząsteczek sadzy. Sadza może osadzać się na całej wysokości komina lub określonej tylko części, zmniejszając tym samym prześwit przewodu kominowego. W skrajnych przypadkach osadzenie się sadzy może całkowicie zablokować przewód kominowy.

Brak przestrzegania przepisów może w końcu doprowadzić do tragedii. Pękniecie komina powoduje również spore koszty naprawy przewodu dymowego rzędu kilku tysięcy złotych. Koszt przeglądu kominiarskiego to suma około 150 zł. Strażacy do pożarów, które, jak przyznają, wynikają z zaniechania właścicieli, wyjeżdżają ratować ludzkie życie i mienie.

Postępowanie użytkownika, właściciela lub zarządcy budynku

Gdy już dojdzie do zapalenia się sadzy w przewodzie kominowym powinniśmy ewakuować się z budynku oraz poinformować o tym zdarzeniu straż pożarną. Jeżeli to możliwe zamknijmy dopływ powietrza do pieca zarówno od dołu jak i od góry. Ważne żeby do palącego komina nie wlewać wody.

Z jednego litra H2O powstaje aż 1700 litrów pary co niestety może doprowadzić do popękania przewodu, a nawet jego rozerwania. Po zakończeniu działań przez straż pożarną, należy postępować zgodnie z zaleceniami otrzymanymi od Kierującego Działaniem Ratowniczym („dowódcy akcji”). Najczęstszym zaleceniem przekazanym w formie pisemnej będzie zalecenia nieużywania pieca i przewodu kominowego do czasu wyczyszczenia i przeglądu przez kominiarza.

Niezastosowanie się do tych zaleceń, ponowne rozpalenie ognia w piecu i ewentualne kolejne sprowadzenie zagrożenia dla innych użytkowników może wiązać się z konsekwencjami karnymi, określonymi w kodeksie karnym w artykule 160 § 1. (Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3).

(fot. KM PSP Biała Podlaska\źródło KM PSP Biała Podlaska)

25 komentarzy

  1. Niech sobie w elektrowni czyszczą , drugi sezon na pompie ciepła . Zero popiołu, sadzy , szuflowania , przeglądów kominowych itd.

    • … drugi sezon ! … zobaczysz po pięciu sezonach , serwisy , naprawy … po 10-ciu sezonach ( oby ) wymiana pompy bo już nie ma części zamiennych i wtedy zatęsknisz za tanim szuflowaniem … o rachunkach za prąd nie wspomnę

      • Biedackie pitolenie. Przy prawidłowej eksploatacji nic się nie psuje. Jak ktoś jest za głupi, żeby zrozumieć jak działają urządzenia to niech sobie dalej macha szuflą. Zdecydowanie jesteś za głupi, skoro piszesz o wysokich rachunkach za prąd.

  2. Wiadomo, że strażak to nie kominiarz, bo żeby być kominiarzem, to trzeba mieć trochę szkoły.

  3. O moje rachunki za prąd i pompę to się nie martw .