Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Skarżą się na gokarty jeżdżące pomiędzy wypoczywającymi nad zalewem. – Jak we mnie wjechał, to aż kucnąłem z bólu

Zakaz jest, jednak tak jakby go nie było. Przedsiębiorcy tłumaczą, że znaki zakazujące jazdy na tzw. gokartach są niewymiarowe, a tym samym nikogo karać nie można.

Zalew w Krasnobrodzie jest największym kąpieliskiem na Roztoczu. Od lat cieszy się bardzo dużą popularnością wśród okolicznych mieszkańców, jak też turystów. Po przeprowadzonej w 2012 roku modernizacji, w trakcie której połączono zalew z dwoma mniejszymi zbiornikami, powstało również wiele dodatkowych atrakcji. Powiększono plażę, wybudowano drewniane molo, baseny, a także dodatkową bazę noclegową i gastronomiczną. Wytyczono też liczne nowe ścieżki, w tym biegnącą od strony miasta, przez plażę, wyspę w kierunku parku linowego.

Okoliczni przedsiębiorcy, wzorem swoich kolegów z innych regionów, stworzyli wakacyjne wypożyczalnie czterokołowych rowerów, tzw. gokartów. Podobne wypożyczalnie powstają jak grzyby po deszczu w wielu miejscowościach turystycznych. Dla jednych jest to atrakcja i jedna z form rozrywki, dla innych zaś utrapienie.

– W weekend wybraliśmy się z rodziną nad zalew w Krasnobrodzie. Miejsce przepiękne, woda o wiele czystsza niż w Zalewie Zemborzyckim, do tego piękna plaża, na której w upalne dni ciężko znaleźć wolne miejsce. Jest jednak jedno ale, mianowicie w pobliżu powstało chyba z pięć wypożyczalni gokartów. Wypożyczające je osoby, głównie dzieci i młodzież, masowo jeżdżą pomiędzy wypoczywającymi oraz spacerowiczami i co chwila dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Odczułem to na własnej skórze. Jak mi kilkunastolatek wjechał od tyłu w nogi, to aż kucnąłem z bólu – wyjaśnia Tomasz.

Tymczasem obowiązujący od kilku lat regulamin korzystania z obszaru rekreacyjno – wypoczynkowego „zalew” w Krasnobrodzie, zezwala na korzystanie ze ścieżek jedynie użytkownikom tradycyjnych rowerów. Wjeżdżać na ten teren nie można za to wszelkiego rodzaju pojazdami silnikowymi, czterokołowymi pojazdami rowerowymi oraz pojazdami zaprzęgowymi. Przypominają o tym stosowne znaki.

Przedsiębiorcy, jak też użytkownicy gokartów nic sobie z tego nie robią. Zapytani o zakaz tłumaczą, że znaki nie spełniają standardów i nie są obowiązujące. Tymczasem turyści muszą się pilnować, żeby nierozważny rowerzysta w nich nie wjechał, gdyż może się to skończyć nawet na poważnych kontuzjach i urazach.

(fot. nadesłane)
2018-07-11 21:53:47

25 komentarzy

  1. Anr
    Odpowiedz

    Ludzie litości kto pisał te bzdury. Kolego lub koleżanko najpierw należy zapoznać się ze sprawą i prawdziwymi opiniami i słowami przedsiębiorców a nie drogą pantoflową pisać bzdury. Proszę przeczytać dokładnie ze zrozumieniem regulamin korzystania z zalewu a nie interpretować po swojemu. Wypożyczalnie posiadają czytelne regulaminy, informują gdzie można jeździć gdzie nie . Poza tym wypożyczają sprzęty tylko pełnoletnim osobom i to one nadzorują jazdę swoich pociech i biorą za nie odpowiedzialność. To że jeżdżą gdzie chcą jest efektem niedopilnowania przez opiekunów. Znaki są czytelne i proste do zrozumienia. Znam tą sprawę i wiem w czym leży naprawdę problem.

  2. anowita
    Odpowiedz

    Wczoraj bylam nad zalewem. Rozpedzona dziewczyna wuek ok.12 lat zjechala na prawa strone i wjechala w dziecko. Dziecko szlo z opiekunem prawa strona deptaku. Oczywiscie ani strazy miejskiej ani policji nie bylo i nie bylo do kogo zglosic zajscie. To tak nie moze byc, aby DEPTAKIEM jezdzily gokarty! Mnie sie wydaje, ze problem trzeba zglosic do tv. Przyjada dziennikarze i zrobia porzadek.

  3. Ja
    Odpowiedz

    Wystarczy rozporządzenie gminy w tym temacie i po sprawie. Wtedy wystawic znaki z regulaminem i straż miejską

  4. wujek Kleofas
    Odpowiedz

    Powinien być znak B-9 (zakaz wjazdu rowerów) z tabliczką T-22 (nie dotyczy rowerów).

  5. tiromaniak77
    Odpowiedz

    ehh, a nie prościej tak pojechac w 6 osób takich wiekszych i iść całą szerokością chodnika/bulwaru? jak sie „korki zrobią” to ludzie przestaną wypożyczać. Swoja drogą, sam tam byłem z dziećmi, jeździły na tym czymś, ale po drugiej stronie, gdzie nie ma plaży i nikomu nie przeszkadzaliśmy. Sam sie irytowałem, jak musiałem odskakiwac na bk, bo małolaty robili sobie wyścigi.

  6. jaro
    Odpowiedz

    Wiejskie jołopy znaków niw znajo. Co z tego że są mniejsz? Wyrażają jasno , ZAKAZ WJAZDU NA GOKARTACH ! to nie jest droga publiczna że muszą być o określonej wielkości , przedsiębiorcy gadają bzdury !
    Byklejakośći głupota po polsku !

  7. Emil
    Odpowiedz

    szczególności że jest szeroka droga dojazdowa do lokali gdzie te gokarty mogły by tam szaleć i nikomu nie zagrażać. Taki 7-8 Latek niewiele kuma i nie zna się na znakach, A pan co wynajmuję nie informuje dzieci o zakazie jeżdżenia w tej części drogi a powinien. Ale co się dziwić jak pracuje tam młodzież za naj niszą krajową bez umowy

    1. Lena
      Odpowiedz

      Hahaha a to dobre. A to dzieci wynajmowały gokarty czy Pan?

  8. CBR
    Odpowiedz

    przynajmniej nie sa powolniakami

  9. Seba z Grygowej
    Odpowiedz

    Nad Zęborzyckim mogliby cos takiego wymyslić

  10. Franio
    Odpowiedz

    Stawiać zakaz wjazdu rowerom na chodniku, to tak jakby stawiać zakaz pędzenia zwierząt autostradą.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy