690 680 960

Pościg policji za rumakiem. Spłoszony koń galopował ulicami Zamościa

Policjanci zamojskiej drogówki ujęli rumaka galopującego bez jeźdźca ulicami Hetmańskiego Grodu. Spłoszone zwierzę biegło całą szerokością ul. Legionów, kierując się w stronę miasta. W ślad za nim, na sygnale, podążył policyjny radiowóz.

Zwyczajny z pozoru patrol drogówki zamienił się w sobotę po południu w niezwykły pościg za spłoszonym koniem. Patrolujący ulice miasta funkcjonariusze na ulicy Legionów spostrzegli galopującego bez jeźdźca konia.

-Rumak przemierzał krajową 17 całą szerokością jezdni, zmuszając kierowców do zatrzymywania się. W ślad za „uciekinierem” podążył policyjny radiowóz asekurując drogę spłoszonego zwierzęcia. Mundurowi światłami błyskowymi ostrzegali pieszych i kierowców o niebezpieczeństwie. Utrzymywali też odpowiednią odległość za zwierzęciem by go dodatkowo nie płoszyć. Dwu i pół kilometrowy rajd za rumakiem zakończył się na ul. Starowiejskiej. Wykończony galopem mustang wbiegł na stację paliw gdzie schwycili go policjanci. Zwierzę do czasu ustalenia właściciela trafiło pod opiekę jednego z zamojskich hodowców koni. Wkrótce okazało się, że jego właścicielką jest 43-letnia mieszkanka gm. Zamość – informuje podinsp. Joanna Kopeć z zamojskiej policji.

Jak tłumaczyła – Tekila wczesnym popołudniem zerwała się z uwięzi i uciekła ze stajni w nieznanym jej kierunku.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami każdy „kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany”.

2014-05-04 11:01:46
(fot. ilustracyjne lublin112.pl)

Jeden komentarz

  1. Ciupciasek zwyczajny

    Zachciało się panience nocnego życia w wielkim mieście, a tu diabli policję nadali i koniec przygody. Mam nadzieję, że właścicielce tylko palcem pogrożono, bo za ewentualne dwie i pół stówy sporo owsa można kupić.

Kursy walut

  • USD 4.3252zł -0.24%
  • GBP 5.3505zł -0.34%
  • EUR 4.7076zł -0.35%
  • CHF 4.6961zł -0.38%

Polub nas