Sobota, 24 lutego 202424/02/2024
690 680 960
690 680 960

Pół roku więzienia w zawieszeniu: Jest wyrok za zastrzelenie kota

Wczoraj przed lubelskim sądem zapadł wyrok w sprawie 71-latka, który zastrzelił kota sąsiadów. Mężczyzna przyznał, że to nie pierwszy raz, kiedy strzelał do zwierząt.

W piątek sąd w Lublinie skazał 71-letniego Ryszarda J. na sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz 400 zł grzywny a także 500 zł na rzecz schroniska dla zwierząt w Lublinie. To wyrok za zastrzelenie z wiatrówki kota sąsiadów. Wykonanie kary, sędzia warunkowo zawiesił na okres dwóch lat. Oskarżony wyjaśniał, że koty przychodziły na jego posesję i straszyły ptaki, które on dokarmiał w karmnikach. Jednak nie potrafił również wskazać, gdzie znajdowały się owe karmniki.

Do zdarzenia doszło w marcu, przy ulicy Pszczelej w Lublinie. Jeden z mieszkańców zauważył, jak jego sąsiad stoi w oknie i celuje do czegoś z wiatrówki. Po pewnym czasie dostrzegł, jak sąsiad wyszedł na posesję z taczką, do której załadował kota. Obawiając się, że to jego pupil, wybiegł na zewnątrz i zaczął szukać zwierzęcia. Gdy się to nie powiodło, od razu skierował swoje kroki na sąsiednią posesję.

W leżącym na taczce nieżywym zwierzęciu od razu rozpoznał swojego kota. Nie zastanawiając się długo powiadomił o wszystkim policję. Gdy na miejsce przyjechali funkcjonariusze, 71-latek nie ukrywał, że właśnie zastrzelił kota i zamierza go zakopać. Przyznał się do winy, jak tłumaczył, nie wiedział, że był to kot sąsiada.

(fot. lublin112)
2015-08-01 11:30:53

7 komentarzy

  1. Pan Cieć z alei Lubartowskich w Lublinie k/Świdnika

    Myślę, że Wysoki Sąd był tak zbyt łaskawy dlatego, że ów dziadyga to były milicjant, a wiadomo, że kruk krukowi oka nie wykole.

  2. Cholernie chory mamy kraj,widać że pchlarze są ważniejsze od ludzi.Zenada i obłuda

    • Te pchlarze jak ich nazwałes na pewno wyrządzaja mniej krzywd od ludzi wiec zgadzam się ze kraj jest chory dając tak niski wymiar kąty dla tego 'milicjanta’

  3. iza idz pociagnij z pędzla chłopakowi to ci sie poprawi

  4. Mam taką sytuację ze swoim kundlem przygarniętym ze schroniska. Zagryza wszystkie koty, które znajdą się w zasięgu jego pyska, a było ich kilka łącznie z moim. Wszystko dzieje się na jego-moim terenie. „Specjaliści od piesków polecili psychologa, niestety nie dla mnie, jestem ubezpieczony w NFZ, on nie. A pan psycholog od pieska społecznie nie praktykuje. A tak w ogóle to mój problem widziałem co podpisywałem. Moje pytanie czy dostanie po pół roku za każdego kota, bez zawieszenia przecież to recydywa, tylko nie piszcie że ja za niego odpowiadam – jest dorosły ma dowód i nawet jest taki nowoczesny że się zaczipował.

Z kraju

Polityka i społeczeństwo